trasia co te dzieci mają z tym przewracaniem się na brzuch przez sen? U mnie to samo, jak szybko nie zareaguję, to po spaniu jest, Maja leży na brzuchu z zamkniętymi oczami i płacze...a jak się wyśpi to dla odmiany wielki uśmiech na buzi

Ćwiczenia do obrotów w prawo to w zasadzie nie ćwiczenia, bardziej układanie zabawek po prawej i turlanie w prawo. I tyle. Efekty dopiero po 3-ch tygodniach mniej więcej przyszły, bo nie pilnowałam jej cały czas
asinka mam nadzieję, że nastrój masz lepszy niż w niedzielę...Rodzina trochę niemiło się zachowała, no ale dobrze, że teraz Ci to powiedzieli, a nie jakbyś miała zapłacone ze nich. Już się zdjęć nie mogę doczekać!!!
Aestima ja się rzeczywiście źle wyraziłam z tą rehabilitantką, chodziło mi o to, że wg niej dzieci szybciej i łatwiej się rehabilitują jak są spokojniejsze, a spokojne są jak mają stały plan dnia. Ona ma kilku takich pacjentów, którzy już na wstępie w histerię wpadają i 3/4 czasu rodzice uspokajają te dzieciaki...A babka ma naprawdę dobre podejście do dzieci
Miesio już gaworzy? U nas na razie awuuuuuu dominuje, więc u nas rozwój na razie w motoryce dużej przyspieszył. Rehabilitantka mówi, że Maja bardzo żywym dzieckiem jest
Napisałaś o tym tesco i mam ochotę się przejechać, tylko że A ma wózek w swoim bagażniku a do pracy pojechał...może wieczorem sama podskoczę
larvunia ja Cię podziwiam za to szycie wieczorne, ja po ululaniu Mai marzę o odpoczynku. Wczoraj House'a obejrzeliśmy, i tak jesteśmy jakieś 5 odcinków w plecy...
Anapi tulam kochana:*
katamisz dobrze, że wyhamować zdążyłaś...mi ostatnio gość na trasę wyjechał z podporządkowanej, a ja ze 130 jechałam, dobrze, że lewy pas miałam chwilowo wolny...
Zauważyłam, że z Mają jeżdżę dużo ostrożniej niż sama
Madzioolka jejku współczuję rozżalenia Mai, ja nie zostawiałam jej z nikim poza moją mamą no i z A. Aż serce boli jak się własne dziecko takie zapłakane widzi...teściową mam taką samą pod względem charakteru...
aneczka dobrze, że małej nic nie jest po tym upadku, ja przewrażliwiona jestem na tym punkcie. Przeczytałam przy okazji, co zeberka napisała o upadku i z tym spaniem też myślałam, że nie wolno pozwolić na zaśnięcie dziecku
Doris ale Ci zazdroszczę zakupów, chyba sama muszę się wypuścić, bo zakwitnę na Boże Narodzenie;-)
mamusia widzę, że jesteś, jak samopoczucie?
Madzioolka ja dziś dopiero zamawiam materiały na bombki, ciekawie ile zdążę zrobić...ile jedna Ci czasu zabiera?
Aestima no staropolskie imiona:-) bardzo ładne zresztą, nasza Maja miała być Antonina, może nie staropolskie ale nie nowoczesne, A tylko nosem pokręcił i mamy Maję;-)
ironia czytałam z przerażeniem o Beniu, ale joker mnie rozśmieszył do łez;-) teraz to oczy dookoła głowy musimy mieć...pisałam Wam już, że Maja kawał karty stymulacji pożarła? Może to przez tą kartę zjedzoną tak rozwojowo do przodu

