• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwiec 2011

reklama
Ironia jeszcze te zęby są za małe żeby gryżć... ona chyba jeszcze nie wie nawet jak ich użyć, narazie służą jej do drapania sie po dziąsłach ;-) miny przy tym nieziemskie robi :tak:
 
Dziewczyny nie przekreślajcie od razu 18latek. Ironia ja w wieku 18 lat pracowałam jako niania prawie rok, miałam rok przerwy między liceum a studiami. Pracowałam żeby dorobić sobie na prywatne lekcje skrzypiec, które na tym etapie są cholernie drogie. I uważam, nieskromnie pisząc, że byłam bardzo dobrą nianią. Miałam świetny kontakt ze Szczepkiem, dużo się z nim bawiłam, opowiadałam mu o świecie, uczyłam wielu rzeczy. Zaczęłam jak miał 6 miesięcy więc widziałam jego pierwsze próby raczkowania, pierwsze kroki, pierwsze słowa, to był taki mały przylepa:) Jasne, teraz jestem dużo bardziej dojrzała i mam więcej cierpliwości, ale chciałabym znaleźć taką nianię jaką ja sama byłam.
Dla mnie cv nie powie nic o człowieku. Jestem pewna, że to czy dziewczyna studiuje pedagogikę czy nie ma niewielki wpływ na to jak się sprawdzi z dzieckiem. To się albo lubi i ma do tego rękę albo nie i żadne studia nie pomogą. Ja bym każdej która się zgłosiła kazała przyjść, pogadać trochę, dać jej Benia na ręce i od razu widać która jest absolutnie na NIE a która przechodzi do dalszej części castingu:)
 
też bym nie skreślała każdej 18-tki :) była u mnie ostatnio kuzynka męża, ma 13 lat i zajmowała się małą jak doświadczona mamuśka :) Spokojnie zostawiałam z nią dziecko. Co prawda nie przewinęła Hani, ale karmiła, podawała soczek, bawiła się z nią. Ja też w wieku 15 lat zajmowałam się moją chrześnicą i nigdy nic się dziecku nie stało. Czasami taka młoda opiekunka sprawdzi się lepiej, bo ma stracha większego i nie podchodzi do sprawy rutynowo. Poza tym jest duuużo matek 18-letnich, które świetnie się w tej roli sprawdzają :)
 
reklama
Witam wieczornie,

Ja po warsztatach, dzisiaj było o rozwiązywaniu konfliktów. Temat dość trudny, ale atmosfera tak nam sie rozluźniła, że uśmiałam się strasznie :)
Na fajnych ludzi trafiłam, grupę tworzymy całkiem zgraną :)

Mrsmoon, kciuki zaciskam bardzo mocno, ale i tak w głębi duszy wiem, że wszystko jest w porządku! :)
A poza tym, to widzę, że Maja Ci za chwilę pójdzie prosto w kwiatki ;)

Mysia, pewnie marne to pocieszenie, ale u nas, przynajmniej wśród moich bliskich znajomych, żadna babcia nie podjęła się opieki nad wnukami... albo sa aktywne zawodowo, albo w ogóle aktywne na tyle, że nie zdecydowały się na "poświęcenie" swojego życia, na rzecz dzieci... Patrząc na to z ich strony, jestem w stanie to zrozumieć... Rozumiem też doskonalne Ciebie, Twoją złość i rozczarowanie, że nie możesz realizować siebie, bo sama w pewnym momencie przez to przechodziłam.. Po kilku mcach tych rozterek wynajęliśmy nianię, a ja poszłam do pracy, ale w naszym przypadku skończyło się to tak, ze popracowałam niecałe pół roku i oboje (z O) zdecydowaliśmy, że taki system u nas się nie sprawdza... Bo moja praca wiązała się z 10, a czasem 11-sto godzinnym pobytem poza domem, więc czasu na lekcje z Wiką, zabawę z dziećmi czy choćby ugotowanie obiadu już nie było...

Trasia, rozumiem, w takim razie Twoją niechęc do okresu ;)
Agabre ma rację, mierzenie temperatury daje dość jasny pogląd na sytuację :) Ja co prawda mierzyłam tylko wtedy kiedy chciałam zajść w ciążę, ale sprawdzało się :)

Mgordon, uwierz, uwierz, że dziecko w tym wieku może budzić się co 2h na jedzenie... Bartek jest tego zywym przykładem... Powiem więcej zdarza mu się budzić co 1h...

Mamusiu, gratuluję ząbka. Tymkowego oczywiście :)

Ironia uwierz, że zęby (u nas póki co tylko 2 dolne) potrafią zrobić niezłą masakrę z cyckiem... ;)

Co do opiekunek, to ja niestety przekreśliłabym każdą 18-latkę, chyba, ze byłaby to dziewczyna, którą doskonale znam...

Heheh tak chwalicie tego Wikulinowego chłopaka, a pisałam, ze to niezły ancymonek ;) Jak moja koleżanka usłyszała, ze Wika się z nim spotyka, to powiedziała tylko ze śmiechem "no przy nim, to Wika nie zginie..." ;)
Dres adidasa, to jego ulubiony strój, a ja marzyłam o długowłosym, wysokim chłopaku w glanach i ramonesce ;) To tak odnośnie maminych oczekiwań ;)
Aaaa no i jest sporo niższy od Wiki, wiec śmiesznie razem wygladają ;)
I jeszcze jedno... Robi takie błędy ortograficzne, że jak Wika pokazuje mi wiadomości od niego, to musze po kilka razy czytać, zeby w ogóle zorientować sie o co chodzi ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry