Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
zazdroszczę, że pozwalasz sobie na te rarytasy, ja jedynie jem ogórka świerzego na kanapce bo mały ma kolki i już nie chce mu dowalic przypadkiem ....
Mnie się potówek jak do tej pory udało uniknąć, ale za to ŁZS nie... Wcześniej były zmiany tylko na twarzy a teraz jak buzia już ok to krosty są na całym ciałku
Musiałam wczoraj coś zjeść bo moje maleństwo strasznie się teraz wije przez sen. Jak widzę gdy on się męczy to od razu chce mi się płakać
j te
Wczoraj wieczorem znów koncert pod tytułem " KOLKI " ... kupiłam Bobotic .. na ulotce było napisane że można podawać od 28 dnia życia ale co tam .. dałam... najpierw jedna dawka... minęło 2 godziny i nie było rezultatu więc dałam drugą dawkę.. no i był efekt... nocka bez płączu - hurra..
Ehhh no chyba jeszcze trochę nierozpakowanych zostało. Mam termin za 2 dni i zniknęły mi wszystkie objawy wskazujące, że poród już tuż tuż. Jeszcze 2 dni temu pękały m krzyże, nie spałam a teraz czuję się jak w 7 miesiącu. Mam nadzieję, że to cisza przed burzą a nie zwiastum opóźnienia..... I dobijają mnie te codzienne telefony od rodziny i przyjaciół czy to już![]()
esperanza ty mnie nie denerwujbo ja mam nadzieje że te moje objawy to już na poród wskazują a ty piszesz cisza przed burzą
kochana rodzić mi się chce ale tylko psychicznie a zaraz psycha siądzie![]()
Ale mi w to graj! Oby się to do poniedziałku utrzymało!

dobramama, bo dobrego taty nie mógł znaleźć. Ściągnęłam niecałe 20ml. Ale ta informacja nic mi nie dała...:-(. Tak bym chciała chwilę z Wami posiedzieć, ale nie ma opcji. Jeśli będzie 15 min ciszy, to będzie super.
Nie mam pojęcia co u Was, zauważyłam tylko ten wątek i bardzo fajnie, że jest.
Wczoraj pierwszy dzień w domku. Do południa było ok, ale później to non stop karmienie i płacz. Noc to samo, dziś może godzinę spałam. Nie wiem co może być nie tak. Karmię ok 40 min z dwóch. Ciągnie dobrze, słyszę jak przełyka... Ale po karmieniu odkładam, wydaje się, że mała zasnęła, a po 5-20 min już jest płacz. I nawet juz zachrypła od tego, bo czasami zanim ja ją wezmę, wgramolę się na łóżko(nie mam fotela) z tym moim kroczem, znajdę kapturek(wczoraj już 1 zgubiłam), to zdąży się spłakać. Dziś po karmieniu z jednej, ściągnęłam z drugiej, by zorientować się ile tego jest.
Mój mąż to zaproponował, bo wyobraźcie sobie, że siedział na jakimś forumdobramama, bo dobrego taty nie mógł znaleźć. Ściągnęłam niecałe 20ml. Ale ta informacja nic mi nie dała...:-(.
Czyżby się nie najadała?. Juz po pierwszej nocy ja myślę o butelce dziś,bo nie wiem jak tak dalej pójdzie, to padnę. Dziś T wrócił z pracy rano, to nie potrafiłam się wysłowić, taka byłam zmęczona...
Jak myślicie, co może być nie tak? W jedzeniu czy piciu nie ma raczej przyczyny...
Help