reklama

Czerwiec 2012

Aylin no to już możesz iść do pracy:-)

Hatszept, Munko do jasnej ciasnej inaf mi z tymi drinami :mad:
Właśnie stwierdziłam, że muszę mieć przerwę pomiędzy karmieniem a następną ciążą, żeby móc w końcu coś wypić... a dzeka z cola kiedyś uwielbialam ... (!!!) kiedyś, tzn w czasach, gdy czasem pilam alkohol ... teraz nie pamiętam smaku już ;-)

Gdy juz przestanę karmić umawiamy się na drynie na stowe! a jak nie będziecie chciały, to będę Was nawiedzac z butelką :-P

Katrina też lubię krokiety tylko rzadko chce mi się je robić...

Hatszept no faktycZnie potencjał jest - czyli można:-)

Kasienka obu już było lepiej&&&

Aylin pobranie krwi z żyły nie musi być straszne to naprawdę zależy. Goch olewa. A ja staram się pilnować, żeby była najedzona, zrelaksowana i w ogóle. No i zachowuję spokój ale ja już tak mam - emocje po fakcie. Zimna ryba - co zrobić;-)
 
reklama
Waris gratuluję zakupu:-):-):-)
My się bujamy i jeszcze nic nie znaleźliśmy. A kupiliście z polecenia czy z ogłoszenia?

Te trzykolowe wózki tak mają podobno. Niestety.

No i gratuluję odstawienia - ważny moment. W pracy będzie już tylko lepiej, gdy wdrozysz się tak na 100%.
 
Pierwsza :-)


No i kojeny weekend za nami. Tym razem przynajmniej się porządnie wyspałam, bo:
1. było zero gości
2. zero wyjść w gości
3. zero załatwiania spraw na mieście, bo Szanowny chory
4. w sobotę i niedzielę od 7 rano M. miał dyżur z małym, a ja pospałam do 9 :-p


M. wczoraj jak się zabrał za to odkurzanie, to się chłopak rozkręcił na maksa. Zrobił dwie tury prania, naprawił uchwyt od szafki, posprzątał w swojej szafce z ciuchami, w kuchni, u starszaka w pokoju... to pewnie wynik leżenia plackiem przez dwa dni :-D


Aga oby udało się kompa postawić na nogi :)


Rysica a czemu zastanawiałaś się czy obniżyć łóżeczko czy dać turystyczne? Co jest nie tak z "normalnym" łóżeczkiem? :blink: My też lada moment będziemy obniżać, bo młody w nim "raczkuje" i zaczyna się chwytać za rant boku.

Waris no to fajnie, że masz już za sobą pierwsze dni w nowej pracy! I w dodatku własny kąt -to mega ważne :-)
Dobrze, że łatwo poszło z zakończeniem UU. No i dobra wiadomość dla mnie, że ani Ty ani Muńka nie miałyście żadnych zastojów - może i mnie ominą, jak już pożegnam UU.
Gratuluję auta! :)

Aylin fajnie Wam z tym kuligiem, może jakieś fotki?:cool2: Gratuluję postępów na basenie!
A dlaczego mała teraz ma dwie drzemki po 1h? To znaczy tak sama z siebie czy jest jakiś inny powód? (bo piszesz, że wolisz jak śpi dłużej).

Hatszept wyskokowy weekend sobie zafundowałaś :-p Ja w tym tygodniu zupełnie przeciwieństwo - pełen chillout :cool2:
I daj spokój z tymi lękami o swoją figurę :sorry: Nawet jak sobie coś tam pofolgujesz, to pewnie nikt nie zauważy i szybko zrzucisz :)
Aaa, gratuluję sukcesu nockowego :-) Oby tak dalej!
A Piotruś cudny na filmiku :-)

Muńka nie ma jak romantyczny weekend na dwóch lapkach :-D A chociaż przy jednym biurku? :-p;-)


Kasieńka przespana nocka, połowę mniej kup, mniejszy katar - to chyba wreszcie idzie ku lepszemu, co? :)

MsMickey ile jeszcze planujesz karmić uu? No i mądry plan z tą przerwą na picie :-p;-)
 
Rysica - najlepszy :) bo firmowy a na serio to sony xperia u. Na razie sie go ucze. I juz mnie bateria wkurza bo sie wyładowuje za szybko.
Te trzykolowe wózki tak mają podobno. Niestety.

NO i ja dalej niezmiennie twierdzę, że mój pomimo tego ze 3 koła posiada to jest idealny na wszelkie tereny. Zaliczył plaże, las, śnieg i jeszcze na niego nie klęłam. Na kostce brukowej też cudownie sobie radzi. Również z dziurawymi chodnikami. I zaczynam się rozglądac za lekką spacerówką tej firmy. A mam casualplay.

Witam was serdecznie w nowym tygodniu. Koniec karnawału wiec czas postanowienia na post :) Ja mam w planach skalpel :)
 
Aylin fajnie Wam z tym kuligiem, może jakieś fotki?:cool2: Gratuluję postępów na basenie!
A dlaczego mała teraz ma dwie drzemki po 1h? To znaczy tak sama z siebie czy jest jakiś inny powód? (bo piszesz, że wolisz jak śpi dłużej).

Koleżanka fotki robiła. Ale pojechała na urlop wiec nie wiem co z nich wyszło. Z naszej perspektywy sie nie dało bo trzeba było się mocno saneczek trzymać.

Mała sobie sama zrobiła drzmki po pół godziny. I nie pośpi dłużej. MIja 30 minut i budzi się z płaczem. Jak spała dłuzej to budziła się pogodna. Nie wiem co jest. NOcki też znów nie najlepsze. Jęczy i kręci się, chce jeść, ale jak dostaje to już nie chce. Nie mam pojęcia jak je pomóc
 
Witam sie po weekendzie. Jednym slowem masakra. Maruda 24 h na dobe, lacznie z nockami niestety. Wczoraj w nocy koncert 2h, dzisiaj "tylko" od 1:30 do 3. Plakac mi sie chce. Jak pojdzie spac to moze uda mi sie Was nadrobic kochane. O ile sama sie nie walne na twarz.
 
Witam po weekendzie, mąż mi w nocy nie dał spać i chyba Monika chciała mi "dokoptować" i obudziła się o 7 a nie o 8 :P Ale nie narzekam :P bo od rana spokój mam, Monika raczkuje za Szymkiem lub do Szymka i mam święty anielski spokój ;P teraz śpi i regeneruje siły ;)

jutro Szymek do przedszkola idzie (żeby trzymać miejsce do mojego powrotu do pracy musi raz na jakiś czas chociaż pójść do przedszkola) więc jutro Monika sama w domu będzie - aż się boję! No i po przedszkolu pakujemy dzieci do dziadków i idziemy z mężem na wątpliwą przyjemność do dentysty brrr :/

Aylin - moze zęby?? Sony Xperia U - faaany :D a baterie ogólnie szybko padają teraz w tych telefonach............

Niespodzianka - współczuję...

Iwon - bo jest już rozklekotane i w kilku miejscach złapane dociskami bo np rozkleiło się/rozpękło... To już 4 dziecko, któr w nim śpi, pierwszy był Szymek... Ogólnie to złapane jest dociskami listwa jedna i druga co deseczki na materac trzyma, rozpękło się w pół tam gdzie się mocuje śrubami do boku. I u góry się rozkleił bok łóżeczka a właściwie górne łączenie boku do "tyłu" łóżeczka, i tu mąż też złapał na docisk. Ale teraz jak jest najniżej to się aż tak nie telepie jak Monika wariuje bo jest niżej środek ciężkości.
 
Ostatnia edycja:
Mała sobie sama zrobiła drzmki po pół godziny. I nie pośpi dłużej. MIja 30 minut i budzi się z płaczem. Jak spała dłuzej to budziła się pogodna. Nie wiem co jest. NOcki też znów nie najlepsze. Jęczy i kręci się, chce jeść, ale jak dostaje to już nie chce. Nie mam pojęcia jak je pomóc

Witam sie po weekendzie. Jednym slowem masakra. Maruda 24 h na dobe, lacznie z nockami niestety. Wczoraj w nocy koncert 2h, dzisiaj "tylko" od 1:30 do 3. Plakac mi sie chce. Jak pojdzie spac to moze uda mi sie Was nadrobic kochane. O ile sama sie nie walne na twarz.

Tulę! U nas podobnie, jeśli to Was pocieszy. Młody marudzi w ciągu dnia, w nocy pobudki o 21,22,23.30 a potem to już nie wiem nawet która godzina - złamałam się i zabieram go do wyra. Nie mam siły tak wstawać. Podejrzewam zęby albo skok.

Witam po weekendzie, mąż mi w nocy nie dał spać


Pozazdrościć :-p:-p:-p


Kończę przerwę na II śniadanko i śmigam do pracy, pa!
 
reklama
no i po zwyklej mannie nie bylo wymiotu ... czyli widocznie ta lipa tak nam nie posluzyla ... spal ladnie z jedna pobudka na smoka (dalam wode coby norma plynow byla)
no i dzisiaj praca wiec maz zdaje relacje... i 3 kupki juz byly z czego dwie biegunkowe :( chyba jednak pojdziemy do szpitala :( jak wroce z pracy

Rysicadomyslam sie ze placicie za przedszkole, to oplacanie nie daje Wam miejsca ? tak jest w krakowskich zlobkach najwazniejsze zeby placic

Niespodzianka bedzie lepiej trzymaj sie :)

Aylin moj ciagle ma takie 30 minutowki ... ja to wtedy na chwile na rece i jak widze ze sie uspokaja znowu do lozeczka i smok w dzioba,.. albo samego smoka ... wtedy dalej spi ...

Iwon a to Ci sie maz rozkrecil
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry