reklama

Czerwiec 2012

zaza - żeby było smiesznie, moja 2 lata młodsza siostra miała anemię (nie tylko w ciąży), mogę sie trochę podzielić, nadmiar tez nie jest dobry, bo moga byc problemy z krzepliwością, tzn. chyba zbyt szybko wtedy krew krzepnie,
 
reklama
Ja tylko na chwilkę ;) Dzięki :D Ale na pewno pierwsza nie pójdzie, są lepsi kandydaci i kandydatki na samodzielne chodzenie ;)

No i się stało, mam katar, Szymek zakatarzył się wczoraj a dziś już ja mam, czy ja ZAWSZE muszę się od niego zarazić?? ehhh
 
hej laseczki :-)
my dziś zaliczyliśmy basen a ja potem smyka :happy: (Kasienka wybacz :sorry: u nas też brak kasy ale teściówka sponsoruje :-p)


nie dam rady was szczegółowo nadrobić więc spróbuję tak ogólnie:
zdrówka wszystkim chorowitkom &&&
najlepszego wszystkim jubilatom :tak:
kaski potrzebującym ;-)
samozaparcia odchudzającym/ćwiczącym &&&
 
hej,
byłam dzis rano na basenie ale... zajęc nie było bo podobno tydzień temu nam mówili ze sa ferie i instruktorzy wyjeżdzają. Tylko chyba tak jakby komus sie przewidziało ze powiedział bo zjawili sie wszyscy uczestnicy.... za to pojechalismy do moich dziadków. I dostaliśmy 2 garnki berghoffa.

A w południe pojechjałam do mojego sklepu z bielizną, który mi zamykają na zawsze :( ale wyprzedaż -70 procent poprawiła humorek. Kupiłam 3 staniki, 3 pary majtek, koszulke i dla meza 2 pary bokserek :)
 
Hej dziewczyneczki!!!

Wracam po przerwie, wyjazd super, maly w ogole nie boi sie obcych poki co, jak tylko przyjechalismy kolezanka go porwala do sieboe do pokoju gdzie nikogo nie znal i bawil sie tam w najlepsze prawie godzine a ja zdazylam nas rozpakowac. Maly zdrajca:-) w knajpie pod stokiem tez nie bylo z nim problemow, bawil sie grzecznie na stole i usmiechal do wszystkich wasatych panow

Za to wczoraj dzien tragiczny, myslalam ze zeby ale dzis byl spokojny bez nurofenu ani zelu wiec juz nie wiem co to bylo, w kazdym razie najgorszy wieczor ever. Po calym dniu marudzenia i plakania wpadl w taka histerie przed snem ze plakal ponad godzine i juz z zamknietymi oczyma i przysypial ale lkanie go rozbudzalo na nowo. Mialam lzy w oczach... I dziekowalam Bogu ze kolki nas ominely bo bym nie zniosla

Poza tym ladnie raczkuje i pieknie sobie siada z czworaka i z lezenia:-D no i podejmujemy kolejna probe nauczenia go zasypiania. Dzis dwa razy probowalam, nie bylo zle choc bez placzu nie dalo rady

Kasienka kifsi o co chodzi z tym spotkaniem? Ja chetnie:-)

Aga mam nadziejre ze z antkiem lepiej.

Sunshine widze ze twoja ladnie wysportowana bedzie:-) super!!

Aylin bez sensu z tym basenem! Moj dzis zaliczyl drugie nurkowanie pelne plus zanurzanie calej buzi boczkiem- to drugie idzie mu super. W ogole w koncu widze jaka ma frajde w wodzie, juz nic sie nie boi

Zaza pizza z bronkiem zaliczona, super!

Nie doczytalam calego tygodnia ale mam nadzieje ze tragedii nie bylo

Aaaa i jeszcze mialam o tym nocniku... Bo bylam teraz w weekend u znajomych, dziecko ma 1,5 roku i juz od pol roku ponad, od kiedy chodzi, robi tak ze jak chce kupe to sobie kuca i robi. No i wedlyg mnie to zdecydowanie znak zeby go dac na nocnik a nie czekac na nie wiadomo co....?? W kazdym razie rodzice czekaja, bo teraz im sie mala urodzila i stwierdzili ze z zazdrosci pewnie i tak znow by zaczal w majty robic. Czytalam ten artykul o zwieraczach co kasienka wspominala ale jakos mnie nie przekonuje... Jest tez inna szkola tych calych eko-mam ktore twierdza ze juz od urodzenia dzieci mozna wyczuc i uniknac moczenia pieluch, i tak podobno jakies rdzenne plemiona robia.... Zagubiona jestem w temacie, prawda pewnie gdzies posrodku
 
Ostatnia edycja:
Co do nocnika to powiem Wam tak - moja najstarsza córka jak miała rok i 7 mies. (czyli ok.1,5 roku), to zaczęłą nam sama przynosić nocnik. Fakt, że na każde 5 razy kiedy go przyniosła 3 razy się do niego załatwiła, ale sadzaliśmy za każdym razem i w ciągu niespełna miesiaca pożegnaliśmy pieluchy.

Fakt, że ona sie jeszcze na pieluchach tetrowych wychowywała, bo pampersów nie było, więc dokładnie czuła kiedy robi w pieluchę i co się z tym potem wiąże (zimno i mokro w tyłek).
 
U nas Lenka już wie, że kupę na nocniku się robi, bo:
1) jak ją posadzę, bo wiem, że chce (bąki wysiłkowe ;-)) to grzeczna jest i się bawi co jej tam wpadnie w ręce no i robi sobie kupkę.
2) jak posadzę, a chce siku to zrobi i krzyczy..
3) jak ją posadzę, a jej się nie chce to krzyczy i ewidentnie daje mi znak, że kupy ani siku nie będzie!

A wczoraj zrobiła kupę nadprogramową i jak się bawiła to co chwilę na mnie patrzyła dziwnie i się zastanawiałam o co chodzi, a potem się okazało, że ona kupę chciała :sorry:

I też nie wierzę w historie ze zwieraczami, mnie mama sadzała odkąd skończyłam pół roku i umiałam siedzieć i jakoś wszystko ze mną ok. I znam wiele przypadków wczesnego nocnikowania, ale znam też te późne i dzieci mają po 4lata i dalej śpią w pampersach i leją w majtki, bo 'mama i tak przebierze, a po co przerywać dobrą zabawę' ;-)

josie super, że wyjazd udany!

Aylin mi też zamknęli ulubiony sklep z bielizną :confused2:

Wyprzedażowych zakupów zazdroszczę. My byliśmy tydzień temu na zakupach i nic nie kupiliśmy w zasadzie, a potrzeby ogromne, bo Leni z wszystkiego już powyrastała, a jak coś pasuje to nadaje się co najwyżej do chodzenia w domu, bo zniszczone..

Aha! Młodak przeżywam w nocy to co Ty niedawno! MASAKRAAA!!!!!

no i Leni padła dopiero przed chwilą, chyba kolejne zęby w natarciu + lęk separacyjny, bo bez mamy ani rusz...
 
Claudette wspolczuje nocek i leku... tak sobie teraz mysle ze moze u nas tez ten lek sie zaczyna i stad jego zachowanie wczorajsze. dzis tez pare razy wychodzilam z pokoju a ten na kolana i ciagnie za mna, a ze bylam duzo szybsza to on w ryk... musze poobserwowac

wlasnie sprawdzilam ze mamy 36 tygodni czyli sam srodek teg skoku niby... w sumie to nie zauwazylam zeby jakos strasznie bylo ale on nigdy tych skokow jakos nie przechodzil specjalnie mam wrazenie
 
Ostatnia edycja:
Dzieciaki śpią, ja po skalpelu i kolacji, zaraz się idę spać ale coś Wam napiszę- już wiem czemu aż taka awantura była o 5 rano urządzona przez Monikę - dzisiaj przebił jej się ząbek a raczej DWA ZĄBKI na raz !!!!! Prawa dolna dwójka i prawa GÓRNA DWÓJKA! a przecież nie ma jeszcze jedynej górnych, choć są tuż tuż, myślałam, ze one pierwsze wyjdą. Wampirek będzie? ;] Dziwnie jakoś... No więc ta dolna jedynka dzwoni ale jeszcze w połowie ją przykrywa błonka a górna dwójka to się dopiero koniuszek przebił więc jeszcze nas czekają ze dwie ciekawe nocki, także Nurofen w pogotowiu jest.

Zaraz Was nadrobię ale musiałam się pochwalić ;)

Aylin - z basenem lipa, ale gratuluję udanych zakupów! :)

Josie - cieszę się, że wyjazd się udał! A ta jedna nocka - może za dużo wrażeń, może był zmęczony, na zasadzie "bo fajna ta przygoda ale niech się już skończy, gdzie mój pokój, gdzie moje łóżeczko?"

Claudette - to ja Szymka też przyzwyczajałam do nocnika już jak był mały, ale on spazmów na nim dostałam, więc nic na siłę, raz na miesiąc próbowałam, jak skończył 1,5 roku to czasem dał się posadzić i posiedzieć chwilę, ale nic nie robił, w ogóle cały jego proces odpieluchowania mimo szczerych chęci, mnóstwa "podstępów" i wczesnego początku to była masakra, bo on za każdym razem musiał połowę siku puścić w majtki, i NIC nie skutkowało, ani tłumaczenia, ani zawstydzenia, ani robienie "na czas", ani udawanie smutku, ani krzyk, bo już z tej bezsilności (po MIESIĄCACH prób odpieluchowania (znaczy całkiem bez pieluch, co chwila wszystko mokre) w końcu się wydarłam bo minerwy puściły (miał już ponad 3 lata!) i wtedy było jeszcze gorzej. No poprny był na maxa!!!! Jedyne co to w nocy od razu przestał sikać w spodnie, sam schodził i robił na nocnik, tak samo rano, a w dzień potrafił pójść i zrobić, ale częściej popuścił i dopiero szedł.... i tak chyba rok... no MASAKRA!!!!! Nawet pytaliśmy Supernianię o radę - poleciła nastawiać zegarek co pół 30-40 minut i kazać mu iść do wc się wysikać.. też nie działało. W końcu zdarzało mu się coraz rzadziej, coraz rzadziej aż w końcu zdarzało mu się np raz na miesiąc. Do tej pory zdarzy mu się zapomnieć... Mam nadzieję, że z Moniką będzie łatwiej!!!! Podobno z dziewczynkami łatwiej, bo cieknie po nogach a nie wsiąka w spodnie ;P
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hatszept szyba juz wymieniona a dokladniej cale skrzydlo bo mielismy okno ktore wymienilismy na tarasowe drzwi. Obylo sie bez kosztow b. sasiad pracuje przy wymianie okien i przelozyl te skrzydla w 3 minuty.

Kasieńka ja wiem ze to obcinanie to na chwile ale od czegoś trzeba bylo zacząć. Jutro zaliczamy Janki to kupimy maszynke.

Claudette współczuję ogromnie. Trzymam kciuki aby szybko wrocila do normy bo wiem jakie to ciężkie jest. Ja naprawdę ledwo zylam.

Moj dziec ma ewidentny skok rozwojowy. Śmieje sie, po chwili placze i znow sie smieje. Normalnie mozna w paranoje popasc.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry