reklama

Czerwiec 2012

Odzyskałam swojego lapka:-):-):-)

Byliśmy rano u lekarza i mamy zapalenie krtani :( pierwsza choroba :( mam mu robić inhalacje, kisiel do picia, pić- jeść maliny i nie unikać spacerków.
 
reklama
Aylin wiem wiem :) tylko brak paragonu :P no i juz miesiac minal chyba :) a rozmiary mam 80 i 86 :) a podmienialam jedne pajace ktore kupilam :) a wybralam sobie 80 zoltoszare bodziaki z krotkim, czerwono czarne marynarskie z krotkim, i 86 niebieskie w pieski, a do spania 80 i 86 zielono rozowe z dlugim wszystkie po 20 tylko jedne bodziaki niebieskie co bylo 5 w paczce za 35\

a bodziaki po 5 w paczce tez sa teraz za 20 ??

też. Dlatego oddałam kupione za 35 i wziełam te same i w innym rozmiarze po 20. A na pewno nie znajdziesz paragonu? Nie mineło 30 dni bo kupowałysmy wtedy prawie jednoczesnie. Nawet ty ze 2 dni po mnie.
Ja wziełam też szarożółte bodziaki. Wiem które w pieski chyba -

zastanawialam sie nad nimi
 
spalismy do 5 bo sie mlody przesikal i nie chcial pozniej zasnac ... ale on chyba tez wszedl w ten okres kolejnego skoku bo tyle ryczy ze nawet jak byl maly tyle nie plakal ... jakas masakra po prostu ... siedzi siedzi bawi sie ladnie nagle cos i placz ... rano juz wstawal bez placzu a teraz tak placze i sie zanosi ze szok
ale juz jest wszystko dobrze, kupki normalne w miare sie zrobily ok 3 dziennie jak zawsze teraz z jedzeniem zaczal nadrabiac taki glodomor ze szok, wczoraj kaszke taka gesta chcial wyssac z kubka albo wybrac reka :D


Sunshine fajne masz te kursy :D i joga rewelacja ... tylko skoro mala tak kaszle nie boisz sie jej wszedzie wozic ?

te grupy sa super mamuski moga pogadac a dzieciaki sie bawia albo masuja :-p a z mloda sie balam na poczatku ale te angielkie dzieciaki sa w gorszym stanie.... normalnie gile do pasa, a kaszel jak u gruzlika, kto wie pewnie sie od nich zarazila ale lepiej zeby sie powoli uodparnial niz pozniej jak do zlobka pojdzie... ale co ja sie nasteresuje przez jej choroby to moje :-(

Ahjo!

W końcu przyszedł @, nie to, że się cieszę z tego stanu, no ale to czekanie już mnie wkurzało. Fajnie, że na weekend, bo będę odciążona z Gabi. Nie dość, że mężulek, to jeszcze teściowie, bo dziś do nich jedziemy:-)

Właśnie przed chwilką Gabi prawie sama usiadła :-D weszła w siad skośny i nie bardzo wiedziała co dalej :-)



A ja już chyba tego nie będę oglądała, bo za dużo nerwów mnie to kosztuje..

a ja dalej czekam :sorry2: a cos w stylu porodowki u nas jest one borne every minute i jak byla w ciazy ogladlaam i tez tak przezywalam ale teraz juz tak sie nie stresuje bo wiem z czym to jesc :-D i wiem, ze jak jest jakas ostra sytuacja to napewno wszytsko dobrze sie zakonczy :tak:
a ja chodzę na rzęsach :dry: zasnęłam ok 2 a o 6 już Monika wyspana albo i nie marudziła, nich już się jej te ząbki wtrżną, wychodzi ta wdójka i wychodzi, już ją czuć ale widać, ze jeszcze nie wyszła do końca, a Monika dalej marudzi.....
dobrze, że w dzień nie marudzi i do tej 6 daje pospać, dzisiaj idę spać wcześniej
!!!!!
aaa - a Szymek ma katar, znowu... już 4 raz tej zimy... Zobaczymy jak Monika.... póki co ją za każdym razem omijało...

Zdrowka dla Szymka i trzeba bylo sie wczesniej klasc spac a nie "grac" z mezem :-D:-D:-D


A ja dzis od rana bylam na polskiej grupie i na wazeniu mlodej i tu suprise:-( mloda nic nie przybrala :-(:-(:-( waga stanela na 7630g


A jutro rano basen :-):-):-)
 
No to Monika nauczyła się stawać na nóżki, zaczęło się od kanapy Szymka bo dość niska, a potem już poszło lawinowo - o pralkę, o moją nogawkę :P ciekawe gdzie jeszcze :P o ściany jej jeszcze nie wychodzi ;P ciekawe jak dzisiaj pójdzie jej zasypianie :P czy będzie spać czy stawać w łóżeczku

A i spróbowałam w jednym pajacyku obciąć stópki i podwinąć, zaszyć i wszyć gumeczki - ale lepiej by było bez chyba, bo ten pajacyk jest taki akurat ;) Więc chyba w sobotę dam tacie wszystkie (pozostałe 5) do obcięcia ;)

Agaundpestka - współczuję choroby! W razie ataku kaszlu w nocy - NA BALKON - MROŹNE POWIETRZE OBKURCZA TCHAWICĘ i ułatwia oddychanie i hamuje kaszel, wykorzystane! Oczywiście ciepło ubierz ;)


 
Hej Kochane :-),

Żyjemy, ale ja niestety chora. Zmarzłam strasznie na spotkaniu w środę w pracy z 15 panami dyrektorami, którzy nastawili sobie klimę w sali chyba na 15 stopni...:angry::wściekła/y: oni wszyscy w garniturach, ja "tylko" w koszuli...juz po 15min siedzenia tam wiedziałam, ze będę chora...no wiec jestem niestety...najpierw gardło, teraz masakryczny katar...i stan podgorączkowy...
Na szczęscie P. stara się ogarnac Petera, ale i tak go odciążam co chwilę, bo mały straaaaaasznie absorbujący...i tylko muuuuuuuuuuuu i muuuuuuuuuuuu....
A mały też był dziwnie "chory" ostatnio...przez 2 dni miał ok. 38 stop....zadnego kataru, zadnego kaszlu...no moze lekkie charczenie w nocy, ale bylismy u lekarza we wtorek wieczorem i czysciutko w oskrzelach/płucach, gardło leciutko zaczerwienione, ale pani doktor stwierdziła, ze od takiego gardła na pewno nie byłoby gorączki...kazała oglądać małego, czy nie ma wysypki, bo wtedy mogłoby to swiadczyc o ogólnym zakazeniu organizmu, ale nic takiego nie miał. Przy okazji zerknęła na wyniki badan krwi i wszystko ok. Tzn. morfologia ok, żelazo ok, hemoglobina nawet powyżej normy :/// podobno mis "mógł być zageszczony" - w sensie krew miał zagęszczoną (Rysica, nasza lekarko :) co myslisz? :)), ale ferrytyna-zapasy żelaza poniżej normy (norma od 30, a on miał 20), no ale skoro samo zelazo ok to sie nie martwimy. No i kazała zrobic badania moczu, zeby wykluczyc zakazenie, ale znowu wyniki ok. No wiec chyba po prostu zeby, ale przyznam, ze 2 noce mielismy bardzo niespokojne...martwiłam się bardzo czując gorącą główkę...ech...dzieciaki nie powinny chorować!!! w ogole!!! no i goraczka skonczyła sie w srodę, a ja chora od czwartku ;)
No to sie Wam pozaliłam jak prawdziwa hipochondryczka ;) W pracy w miarę ok. Idę na super szkolenie od pon do sr, ale to bedzie oznaczało prace wieczorem i nadrabianie zaległosci z tych dni...nice...no ale nic...nie narzekam juz ;) mąż super, dziecko wspaniałe, robota jest, opiekunka tez fajna, rodzina zdrowa, wiec tego sie trzymam ;)

A jak u Was, Girls?
Aylin, i kiedy wyniki badań? I pobieraliscie z żyły, czy paluszka?

Iwon, juz kilkukrotnie (ba! stukrotnie chyba!) miałam sie Ciebie zapytać, czy jesteś tak samo aktywna na forum lipcowych mam '05? Dziewczyny czesto piszą? No bo znacie sie juz kilka ładnych lat :tak: ciekawa jestem, czy cały czas skrobiecie i czy przetrwały te znajomosci ;-)

Claudette, dziwne, ze ten szmer odkrył dopiero którys tam lekarz...no i chore te terminy do lekarza, a nie wolicie prywatnie zrobic echo serca, zeby upewnic sie, czy wszystko ok? Nie czekalibyscie x miesiecy...

Rysica, super zdjęcia Szymka po obcięciu! W ogóle masz sliczne dzieciaki, no i gestosc włosów niczego sobie i u Szymka i u Monisi :tak: i wyśpij się, Kobieto!!! Niedlugo zaczynasz pracę, wiec proszę mi zadbac tu o siebie ;-) zdrówka dla Szymka! I gratki dla Monisi za takie super postępy!!! I Dzięki za cenną uwagę a propos nocnika!

Młodak, ja bym sie tesciówką w ogole nie przejmowała...wiem...łatwo powiedziec...stłukła szybę, wiec niech naprawia...a jak sie nie poczuwa no to przeciez mąż zarabia i jak rozumiem pokryje szkody po mamusi, tak? luz! szkoda nerwów...z drugiej strony...bosssszzzzeee...nie chciałoby mi sie stac na takim zimnie godzinę...wytrwała jest ;) a fryzurka Szymka super po obcięciu! I jaki on powazny na zdjęciu ;))) Peter taki sam tuz przed spaniem...mogę go rozsmieszac, a on nic...juz wtedy wiem, ze sen blisko ;)

Aga, zdrówka dla Antosia!

Kasienka! Nieźle jestes obkupiona ;) Ja jakos olałam te przeceny, bo nie wyrastamy jakos z body 74...hmmmmm...

Munka, oby @ lightowy! i wyjazd udany!
MsMickey, miłej Ł.!
Trochę jestem zazdrosna o te Wasze spotkania :-p;-) ale trudno...;-)

Dobra...uciekam Kochana, bo niestety ledwo oddycham przez to choróbsko...blleeeeee...
 
hatszept strasznie współczuję choróbska!!! Ja też czasem mam tak, że wiem, że po czymś będę chora.... jeżeli Piotruś miał krew zagęszczoną hemoglobiną to znaczy, że mocno natlenowany organizm miał :) saturacja 100% ;) ale że płytki wysoko to wszystko jest ok. Wiesz - jakbyś mu dała więcej picia przed pobraniem, to pewnie krew by była rzadsza trochę, u dzieci tak jest. Najważniejsze, że badania wyszły ok.
Dziękuję za komplementy :) Szymek to już dawno nie dostał komplementu ;) Dzisiaj Monisia miała dziwne dzień, to śmiech to płacz :P a w ogóle to wiecie co, Monika i Szymek zupełnie inaczej płaczą, znaczy Szymek jak był w wieku Moniki, kompletnie inną mimikę twarzy mają :P a włosy fakt, obydwoje po mamusi ;) Jak Monika będzie miała tak gęste jak Szymek to aż się boję!!! Mama mówi, że ani ja ani Piotrek (mój brat) nie mieliśmy aż tak gęstych jak Szymek.... A mam bardzo gęste...
 
Rysica, płytki wysoko...479 dokładnie...dziwi nas jednak to "zageszczenie", bo wypił chyba ze 220ml mleka 30-40min przed badaniem...wody na pewno nie wypiłby tyle, wiec napoilismy go własnie mlekiem...mimo to hemoglobina tak wysoka...no ale nic...to chyba ok...
Zazdroszczę tych gestych włosków, bo gdy P. pójdzie w P. to bedzie łysy jak kolano przed 30-tką :baffled:;-) oby odziedziczył równiez inteligencje po tatusiu-wtedy nie bedzie źle...łysina do przezycia ;-)
Piszesz, ze grymasy Twoich maluchów różne, inne, ale oni naprawde są do Ciebie i Was podobni ;) nie wyprzecie sie ich ;) ani oni siebie nawzajem! ;))))
 
hatszept ostatecznie mamy termin na za miesiąc, więc nie jest źle. A z tymi szmerami to mój brat też miał jak był malutki i później zanikły, więc może rodzinne i tego się trzymam;-)

Rysica moja się już nauczyła wstawać o ścianę.. i o kaloryfer... i polubiła gryzienie rurek z kaloryfera.. Nie mam sił do niej czasem :-D:sorry2: A te nocniki mamy normalne tzn. jeden taki jak dałaś link mniej więcej, a drugi z lidla i on jest taki wyższy i wygodniejszy chyba :sorry2:

Kupiliśmy dziś Leni pampersy dla dziewczynek :-D
 
Witajcie,
znowu dawno tutaj nie wpadalam. Przeczytałam kilka stron wstecz i bardzo dziękuje za życzenia i buziaki dla Wojtusia :tak:
Oczywiscie tez spóźnione życzenia dla 8miesieczniakow :tak:
aga zdrowka dla Antosia. Biedactwo.
hatszept dla Ciebie również :tak:
munka bezbolesnego @. I miłego wyjazdu do rodziców.
 
reklama
Hej wpadam na szybko.
Zdrówka dla chorowitków

Hatszept - z paluszka. Całkiem sporo pobrała pani. Ale tak cudownie pobierała ze mała w ogóle nie załapała o co chodziło :) Wyniki u lekarza w poniedziałek będą. Więc bedę sie próbowała wcisnąć na przyszły tydzień. Idę spać bom padnięta - a jutro basen :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry