KamilaLublin
♥Zakochana w synach♥
O dzięki jutro wypróbuję tą metodę na kurzajkę. Tak ma ją na buzi. Ale na noc to odpada bo on i tak sie budzi 20 razy w nocy z wrzaskiem (takie dziecko
) więc na dzien sproboje. ta kurzajka jest wielkości łepka od szpilki i tylko na to zgrubienie nalozyc zeby za bardzo nie mialo stycznosci z resztą skóry? skąd znasz taki sposób? Sprawdzony ? Bo pierwsze słyszę;p
Czasem zaraz po awanturze potrafil wyjsc z domu i wrocic nawalony nastepnego dnia na poludnie:/ Takie zycie sobie wybralam ale cóż kiedys może dorośnie do pewnych rzeczy. Ja chcialam związku partnerskiego ale on stawia zawsze na swoim ja nie lubie krzyku i obrażania mnie wiec dla tego zawsze ulegam.
Kiedyś też sobie nie wyobrażałam. Ale próbowałam juz wszytskiego włącznie z wywalaniem z domuKamilko- troszkę w szoku jestem. Nie wyobrażam sobie bycia z partnerem, z którym sie nie dzielimy obowiązkami- jestesmy razem i razem o nas dbamy. U nas jest nawet tak, ze ja częściej dłużej pracuje i mój M. Wiecej robi w domu niż ja. Nie wyobrażam sobie awantur za brak obiadu, czy prania.
Ostatnio edytowane przez moderatora:
i mówi do nas w liczbie mnogiej. Dręczą go tylko pytania czy da sobie radę bo nie miał styczności z maleństwani i gdzie tylko była okazja do takowych spotkań, wiał jak najdalej:-). Ja w niego wierzę i mam nadzieję, że sam się zdziwi jakim wspaniałym ojcem będzie:-)