Hej!
Ja wczoraj o 17.00 dostałam swojej "ukochanej" migreny z aurą

zadzwoniłam do męża żeby się zbierał do domu, G włożyłam do łóżeczka turystycznego i siedziałam czekając na rozwój wydarzeń. Potem G zaczęła płakać, to zabezpieczyłam wsio w pokoju, zamknęłam drzwi i leżałam z nią na podłodze. To jest taki stan, że zawsze boję się, że coś mi się stanie, więc Gabi musiała być bezpieczna. Mąż oczywiście przez korki dotarł po godzinie, więc już najgorsze było za mną. Ehhh.... dużo bym oddała, żeby się jej pozbyć!!! no i kolejny raz powtórze - muszę iść w końcu do lekarza. Zawsze mam stresa, że dostanę aurę jak będę gdzieś z Gabi poza domem

Podejrzewam, że atak znów wywołały hormony, bo na 99% miałam owulację. Bolał mnie wczoraj jajnik, miałam wzdęte i lekko bolesne podbrzusze. Raczej zawsze wiedziałam kiedy mam owulację, dlatego też Gabioszka zjawiła się od pierwszego strzału :-) widać, że wsio wraca do normy i kolejnego malucha też będzie można ustrzelić - oby ;-) tylko po co ta migrena...
Na 11.20 jadę z G do laryngologa, bo od jakiegoś czasu łapie się za ucho jakby coś jej przeszkadzało, więc chcę to skontrolować.
A wieczorkiem Ladys Night ze szwagierkami w ramach jutrzejszego dnia kobiet

i tylko dlatego lubię takie święta, bo są pretekstem do wyjścia, albo zasugerowania, że miło by było dostać prezent
Mężulek na szczęście z reguły choruje krótko, więc jeden dzień pomarudził w domu, a potem już wrócił do pracy. Zauważyłam, że jak on jest to Gabi okropnie marudzi, bo wie, że tatuś to ją nosi, a mamusia nie chce:-)
Jesteśmy już po drzemce, poszłyśmy do rodzinka cafe - kawiarnia z miejscem dla dzieci. Mama pije kawę, G na dywanie (w domu nie ma) bawi się zabawkami.
i co?? fajnie tam jest??
Gratuluję postępów! :-)
Opiekunka cale szczescie spelnila moje oczekiwania, wprawdzie super czysto nie bylo ale wybaczam bo jest po remoncie i trwa sprzatanie. Ale ogolnie bylo czystko zabawki poukladane i CZYSTE!!! Fotelik do karmienia tez!!! Konkretna dziewczyna ale tez elastyczna jesli chodzi o godziny i platnosci

Wiec pewnie sie na nia zdecyduje.
Jutro jade do kolejnej ale ta mi od piatku nie przyslala jeszcze adresu

co jak dla mnie zle o niej swiadczy!
No to fajno, że jesteś na dobrej drodze znalezienia opiekunki:-)
Hej,
chyba pierwszy raz nadaję o tej godzinie na bb... ale niestety nie śpię, bo kornel znowu dzisiaj mial 40 stopni gorączki i musieliśmy zbijać lekiem i okładami. Teraz ok, ale czuwam przy nim, bo mam stracha. Jutro z rana idziemy do naszej pediatry, obawiam się że dostanie antybiotyk, bo kaszle też coraz gorzej. I ta gorączka, kurde od niedzieli nic się nie polepszyło, może na chwilę. Co za dziadostwo on podłapał, no...
Jak się czuje Kornel?? Zdrówka dla niego!!
Rysica - mam nadzieję, że leki uspokajające pomogą i dziadek troszkę się uspokoi. A co mówią o operacji??
Ale fajnie, że dzieciaki już zaczynają szaleć na huśtawkach!!!