mama wikusi2010
Fanka BB :)
Dziękuję dziewczyny
Korba po szklaneczce mleczka może postawimy z okazji 100dniówki?
Naszym solenizantom życzę dużo szczęścia i miłości
Ariena współczuje sytuacji z mężem.
Miałam wam jeszcze tyle odpisać ale: Zadzwoniła moja kochana mamusia
, że starają się o jakąś zapomogę z gminy (przepraszam za określenie ale lenią nie chce iść się do roboty i żerują na innych) i przyszła Pani i we wniosku mają wpisać nasze adresy i dane
(pewnie mają dość już wyciągania od nich kasy i chcą mnie i siostrę o alimenty podać narodziców!!!) powiedziałam jej że nie ma prawa podawać moich danych bo jest ustawa o ich ochronie i ja sobie tego nie życzę, ale rozpętała się wojna!! Mam takiego nerwa że szok 
A nie mówiłam wam że od początku roku otworzyłam coś swojego (nie chciałam zapeszać) i to powoli zaczęło ruszać więc mają w razie co z czego ściągać te alimenty... szlag mnie na nich trafia bo mogą iść do pracy a im się nie chce. Moja mama kiedyś szwagrowi powiedziała że po to zrobiła sobie dzieci żeby na nią zapier**lały, a ojciec mówi że nie pójdzie do pracy bo mu się nie chce...
Naszym solenizantom życzę dużo szczęścia i miłości
Ariena współczuje sytuacji z mężem.
Miałam wam jeszcze tyle odpisać ale: Zadzwoniła moja kochana mamusia
, że starają się o jakąś zapomogę z gminy (przepraszam za określenie ale lenią nie chce iść się do roboty i żerują na innych) i przyszła Pani i we wniosku mają wpisać nasze adresy i dane
(pewnie mają dość już wyciągania od nich kasy i chcą mnie i siostrę o alimenty podać narodziców!!!) powiedziałam jej że nie ma prawa podawać moich danych bo jest ustawa o ich ochronie i ja sobie tego nie życzę, ale rozpętała się wojna!! Mam takiego nerwa że szok 
A nie mówiłam wam że od początku roku otworzyłam coś swojego (nie chciałam zapeszać) i to powoli zaczęło ruszać więc mają w razie co z czego ściągać te alimenty... szlag mnie na nich trafia bo mogą iść do pracy a im się nie chce. Moja mama kiedyś szwagrowi powiedziała że po to zrobiła sobie dzieci żeby na nią zapier**lały, a ojciec mówi że nie pójdzie do pracy bo mu się nie chce...


Dziewczyny zapraszamy na maleńką lampkę winka
trzymaj się i postaraj się nie denerwować , mam nadzieję , że wszystko się ułoży.
Moim zdaniem jest to zrozumiałe, ale w sytuacjach, kiedy np. dzieciom bardzo dobrze się powodzi, a rodzice żyją w biedzie, ale się starają jakoś zarobić na życie. A nie w przypadku, kiedy nie chce się iść do pracy, nie szuka się źródła dochodu, bo szybciej i prościej podac dzieci o alimenty