reklama

Czerwiec 2013

Witam :)

Korba to cudownie, że jesteś już w domku. Odpoczywaj i dbaj o was. A mężusia to kochanego masz :tak:

Dzisiaj z Julią byłam u znajomej na herbatce. Julia wyszalała się z jej córeczką a ja odpoczęłam i miło spędziłam czas (Dmuchawcu dzięki:) ). Potem małe zakupki i spacerkiem wróciłyśmy do domku. Gdy mąż wrócił zabrałam się za porządki w szafkach. W końcu jest tak jak być powinno ;-) Teraz kolacja i czas dla rodzinki:tak:
A jutro obiadzik u teściów;-) Chociaż gotowanie mnie ominie;-)


Co do porodu to Julię urodziłam sn bez znieczulenia. Mimo, że była malutka 2300 to nacieli mnie. Pewnie i tym razem też natną ale ja nie mam nic przeciwko. Ja mam wąskie biodra i myślę, że lepiej jak natną niż miałabym popękać
W Giżycku znieczulenia ogólnego nie ma więc jeśli będę rodzić tutaj to wiadomo, że bez niego. Chciałabym sn ale co będzie to czas pokazę :)

Palin ja często tak mam. Jak leżę, siedzę brzuszek miękki a jak wstanę to skała. Zaraz znów się kładę i jest dobrze. Odpoczywaj :tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Jestem na chwilkę, nie dam rady chyba wszystkiego nadrobić, ta końcówka ciąży będzie chyba ciężka--jestem jakaś nie do życia--tak bolał mnie kręgosłup , że w końcu poprosiłam S -posmarował mnie maścią jakąś przeciwbólową i poczułam leciutką ulgę, ale nadal nie wiem jak mam siedzieć/ leżeć, po prostu się nie da. A do tego wszystkiego znowu mam schizę : Zosia już dwa razy tak dziwnie mi się trzęsła szybko w brzuszku jak by jakieś drgawki :zawstydzona/y: cholera nie wiem o co chodzi :-( Strasznie mi głupio że piszę tylko o sobie i nie nadrabiam Was kochane.



Widzę , że Sara zrobiła się na bóstwo :-)

Natisku, Nie miałam pojęcia , że to cholerstwo Cię nadal męczy :-( Jak moja Julka tak miała lekarz przepisał nam " korę kruszyny" trzeba zaparzyć w kubku potem wlać do miski , zalać wodą i moczyć dupala, nam to pomogło już na drugi dzień było ok. Mam nadzieję , że szybko Ci przejdzie bo wiem jakie to upierdliwe jest.

Wenusjanka, Ty też byłaś w szpitalu ??? Współczuję dolegliwości :-(

Palin, Łyknęłaś nospę ??? Odpoczywaj kochana , bo jak widać to nie są żarty


Kurde ile ja miałam od Was wsparcia dziewczyny, jesteście mega kochane:happy: : Rolleyes:

Chciałam podziękować : Natis, Robaczkowi, Sarze , Za telefony, sms-y itd, itd :happy:
 
Ostatnia edycja:
anilek77 to będzie mój pierwszy poród i spróbuje jak RobaczekII - hardcor, sn i bez ZO

sa_raa fajnie, ze już niedługo przeprowadzka i zazdroszczę wizyty u kosmetyczki, na pewno poprawiła humor

Palindromea zależy kiedy to zwolnienie trafi do ZUS od pracodawcy,

Korba32 i Wenusjanka super ze już w domku i 2w1

U mnie też zima na całego jeszcze, rano -5 a w ciągu dnia trochę na plusie. Jutro siostra chce przyjechać z odsieczą umyć mi okna, ciesze się niezmiernie bo troche ich mam i są duze. A tak okna będą umyte, firanki wyprane, nic tylko czekać na wiosne i święta.

Dziś nie się śniło, że poszlam do lekarza prywatnie aby się dowiedziec co w moim brzuszku siedzi, trafiłam na żonę mojego lekarza, która powiedziała ze to chłopiec, ona też jest w ciąży i z racji, ze chodze do jej mężą to nic ode mnie nie skasuje. Opowiedziałam mężowi sen i powiedział ze mu się też śniło ze będziemy mieli chłopca. Ciekawe jak to będzie – czy to wyśniony chłopak czy jednak przeciwnie.
 
korba nie martw się tym - też tak miewam, ale jak byłam na usg ok 11 tyg, to aż się przestraszyłam, bo widziałam jak to wygląda na monitorze, ale lekarz tylko stwierdził że sobie "podskakuje" - nie wiem co to było, ale najwyraźniej są to normalne ruchy
 
Nie, no chyba nie powinno być nic złego. Obserwuj Zośkę. Myślę, że chyba po prostu jesteś zmęczona tym wszystkim i każde inne odczucie budzi trwogę. Ale jak się tak jeszcze raz zdarzy to może zadzwoń do gin i się dopytaj czy jakieś tego typu skutki uboczne np. tych sterydów mogą być. Może to przez nie ? Tulę Cię bardzo i mam wielką nadzieję, że wszystkie obawy miną i znów zaczniesz spokojnie cieszyć się ciążą.
 
Dziewczynki, ja tylko na moment, nie nadrobiłam Was - tylko KORBIE chciałam napisać, że moja Lenka robi identycznie - też ma takie 'trzęsawki' z 2-3 razy dziennie. Też nieraz się martwię, ale to chyba tak po prostu jest. W szpitalu jak byłam też tak robiłam, a usg wyszło idealnie, wiec tak chyba robią te nasze księżniczki :-)

No i strasznie się cieszę, że jesteś w domku!!!!!!

Ja po spotkaniu z Madzią :-). Było super, super dziewczyna ;-) śliczna ;-).
Mam nadzieję, że ona też zadowolona :).
 
reklama
matkaewa: no to spory synuś urósł... Ja chyba za szybko parłam, bo już wytrzymać nie mogłam... Dzięki za odp. :tak:

korba: fajnie, że jesteś i to nadal w dwupaku. :tak:

Ja dziś miałam obżarto-nerwowy dzień. Wpierdzielałam ile wlezie i wszystko mnie wkurzało, więc cieszę się, że ten dzień się kończy...:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry