SARA - Kochana jedziemy na tym samym wózku :-). W sumie milej, że nie jestem sama. Tylko co to za cholerstwo tak nas męczy. Trzymam się ścian jak idę do wc w nocy, żeby nie upaść, a i tak nieraz byłam bliska wywinięcia orła.
A co do swojej atrakcyjności, seksualności... cóż, moja samoocena jest na minusie. Zawsze narzekałam na miniaturowe piersi, które teraz wiszą i wcale mi się nie podobają. DO tego seks... u nas od września trwa post... to już mnie w ogóle dobija. Pomimo, iż mąż mnie zapewnia, że mu się podobam to jakoś nie wierzę, że moje odbicie, które widzę w lustrze może się komukolwiek podobać. Ponad 20kg na plusie, spuchnięta, blada, sina. Cellulit chyba mam już wszędzie. Dosłownie jak patrzę w lustro widzę inną osobę. Do tego nie mam już co na siebie włożyć, kompletnie w nic się nie mieszczę, a kupować na miesiąc spodnie to chyba bez sensu. Poza tym nie wiem jaki musiałabym kupić rozmiar - kolejny powód do zdołowania się

. Obwód brzucha dzisiaj 118cm...
XEZ - trzymam kciuki za powodzenie!!! Jestem pewna, że będzie dobrze!
FIOLETOWA, MIKOTO - napewno damy sobie super radę a opieką nad Maluszkami, ale... jakoś wątpliwości gdzieś tam się jednak kotłują. Jak patrzę na rączki i stópki mojej Natalki, a takiego Maleństwo to mówię 'o Boże'
MAMA_WIKI - z Natką miałam tak samo jak Ty - zobaczyłam ją pierwszy raz dopiero kilka godzin po cc, ale wtedy miałam znieczulenie ogólne. Teraz ma byc miejscowe... zobaczymy :-)
Macie rację Dziewczyny, że pogoda też działa na nas depresyjnie.
Fioletowa - to zdjecie sprzed dosłownie 3 minut, akurat szaleje śnieżyca - na zdjęciu tego nie widać... jakoś ten 11 kwietnia wydaje się mało realny na początek wiosny: