reklama

Czerwiec 2013

Palin, anusiakanusia macie rację - coraz mniej nas na bb. Sama widzę po sobie, że fb poręczniejszy.

Palin zobaczysz jak Ci czas zleci. Ale już Kochana narobiłaś?!:szok: Zosia zdrzemnęła się 20min, a ja w tym czasie sprzątnęłam łazienkę, kuchnię, pościerałam parapety, zrobiłam kawusię zbożowa z mlekiem ryżowym - moja pierwsza kawa odkąd jest z nami Zosia:-D

Słonko zachęca do spacerów, także wypiję kawkę, ściągnę mleko, zniosę wózek i idziemy w teren. Muszę Zosię przyzwyczajać, bo na spacerach zdarzają jej się płaczki. A chciałabym już w niedalekiej przyszłości wybrać się z nią, np. na większe zakupy odzieżowe. We wrześniu mamy dwie imprezy, a ja nie mam co na siebie włożyć :sorry2:
 
reklama
Dmuchawcu - mam tkaną wiązaną NATIBABY. Na razie studiuję instrukcje. Jest strasznie szeroka jak dla mnie (albo mi się tak wydaje).

Mikoto - czy dużo? Nie. Po prostu wcześnie wstałam i jakoś staram się czas sobie zająć (puki Młody śpi). Ostatnio dłużej spałam, później się dzień zaczynał to i się mniej robiło.
 
Mikotku- a ja tam wolę bb i już!:tak: I jak smakowała pierwsza kawka?

Helenka poleżała pod karuzelką, ale przeciez musi nadrobić nocne zaległosci w cycaniu i juz ją mam na kolanach:sorry2:
U nas pogoda kiepska.

Palin- chustę do motania składa się na pół-więc nie będzie aż taka szeroka.
 
Witam się z kawusią :biggrin2: dopiero dzisiaj mi się udało, bo zwykle mój synek o tej porze wypoczęty po nocy domaga się uwagi ;-)generalnie ciężko mi tu cokolwiek napisać, bo zawsze coś mnie odrywa, a podczytuję podczas karmienia, kiedy mam ręce zajęte i nie mam jak odpisywać :baffled: Mój synek niestety z tych, co raczej nie śpią w dzień- chyba, że na spacerze :sorry2:

Cieszę się, że wszystkie szpitalne historie już się zakończyły- cały czas Wam kibicowałam :biggrin2:

Smile- ja też się cieszę, że macierzyński wydłużony, bo nie wyobrażam sobie wracać do pracy po 26tygodniach, pewnie poszłabym na bezpłatny wychowawczy

Co do smoczków- my też dajemy i nie mam wyrzutów z tego powodu- ja jak byłam niemowlakiem nie rozstawałam się ze smoczkiem i żyję, a to jednak duże ułatwienie dla zmęczonych rodziców ;-)

I mi bujaczek też bardzo pomaga- właśnie w codziennych czynnościach, bo mój mały jest bardzo towarzyski i nie chce zostawać sam w łóżeczku- musi być wszędzie tam gdzie mama :sorry2:

A Wy wszystkie robicie 2 razy USG bioder? bo mi lekarz powiedział, że nie ma potrzeby ponownej kontroli...

muszę lecieć- śpioch się budzi...
 
I ja dosiadam z poranną kawusią :)
Dziś na forum jak za dawnych czasów , uff :) Dmuchawcu też się bałam, że forum umiera na rzecz fb a mi lepiej tu :) Tak bardziej domowo :) Och, chyba kapciuchem zostałam :D

Moi dwaj chłopcy bawią się razem, tzn. Hubert na macie Seweryn na dywanie.
Zaczęłam się martwić o Seweryna. Nie wiem czy nie przesadzam ale jakoś tak chyba emocjonalnie spadł. Cały dzień chodzi z misiem, wcześniej tylko spał. Teraz misio cały czas jak nie w rękach to obok. Chciał nową sukienkę dla misia, zakłada mu pampersy...Do tego taki smutny się zrobił. Fakt jak prosi o mój czas to mam 1000 spraw do zrobienia i mało się z nim bawię.
Najbardziej mnie martwi to wieczne tulenie misia ...co myślecie na ten temat, ma już 7 lat ! No i stał siętaki bojaźliwy. S chciał go uczyć jeździć na wózku widłowym, to skończyło się łzami - a przecież chłopcy lubią pojazdy. Na rowerze też nie chce jeździć bo nie lubi...a trochę trudności mu to sprawia. Hulajnogę mu kupiliśmy i też mało jeździ aczkolwiek bardziej woli hulajnogę niż rower. Nie wiem czy nie wychowuję go na mami synka... :(

Palin, czas bez Aro szybko zleci. Ja bym chciała taki tydzień ew. tylko z Hubertem :)

Mikotko, Ty perszingu ! w 20 min tyle ogarnęłaś !

Mama ja też najczęściej czytam z komórki. Pisałabym z niej więcej podczas karmienia ale Hubert szybko pije :)

Z moimi cycualmi już dobrze :) Jakie fajne uczucie karmić i nie płakac :) Jeszcze się dezynfekuje ale to już nic złego :)

Lecę bo głos z maty jęczący dochodzi :) Ale kawę wypiłam i 3 słowa naskrobałam :)

edit:
Głos jęczący chciał spać, położyłam go do łóżeczka i w ciągu 2 minut zasnął :) Kochany :)
Szybko fakturki powystawiam i idę się bawić pociągami z wyspy Sodor :)
 
Ostatnia edycja:
Hej Kochnane,
wpadam na chwilke sie zameldowac. U nas oki dni szybko leca.
Dzis slonko wreszcie wyszlo, a ze nie jest za cieplo zachustujemy sie wreszcie i ruszymy na podoboj WSI :D
Podejde do aptek kupie co trzeba na zapas :)

Jutro po raz drugi maraton po ciociach i babciach po ostatnio zapomnielismy aparatu a chcemy zdjecia z pra babcia koniecznie zrobic
.


Oki zmykam , milego dnia :D
 
Robaczku,ja myślę, że na ten czas zachowanie Sewerynka jest normalne. Dzieci na różne sposoby przeżywają pojawienei się rodzeństwa. I nic nie zrobisz, by go od tego uchronić-swoje musi przezyć. Ale cierpliwe okazywanie dziecku uwagi i miłości powinno z czasem pomóc.
Moje pszczoły są młodsze ale i one się "cofnęły". Nagle potrzebują mojej obecności i pomocy przy czynnościach, które dawniej wykonywały juz same. Płaczą gdy krzyknę i czują się bardziej skrzywdzone drobnymi karami:sorry2: Częściej przychodza w nocy do naszego łóżka (Marysia co noc). Wiem, że są mniejsze niż Seweryn, ale tu działają te same mechanizmy- bez względu na wiek. Zachwiało się poczucie bezpieczeństwa i teraz ono musi się na nowo ustabilizować. Nie martw się. Już kiedyś pisałam, że bardzo pomaga poświęcanie jakiegoś czasu (np godzinki dziennie) TYLKO starszemu dziecku.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry