Witam się porannie!
Mój mąż już pojechał
Ale wraca wcześniej na święta, także odliczam dni.
Wicher, zamieć śnieżna dotarły i do nas - co prawda, nie zasypało nas tak jak
Korby i Robaczka, ale w piątkowy wieczór zostaliśmy bez prądu. Za oknem świata nie było widać, taka burza śniegowa szalała
Wiatr był straszny. Zosia spała przy gwieździe ledowej z Tchibo, a w całym domu pozapalałam świece - tu mój fisiu misiu na punkcie świec został doceniony przez innych
Po 22 sytuacja na dworze się uspokoiła, prąd włączyli ok. 2 w nocy - akurat na karmienie. W sobotę rano zastała nas piękna pogoda. Mroźno, biało i bez wiatru. Pojechaliśmy na świąteczne zakupy. Kupiliśmy mojemu bratankowi prezent urodzinowo-mikołajkowy ( sweter, bluzkę i wesoły pilot z FP) - solenizant zadowolony i uśmiechnięty
W galerii mega świątecznie, spotkaliśmy chyba z 30-stu Mikołajów, średnio zadowolonych z ich losu - smętnie poruszali się między piętrami
Obkupiliśmy Zosię
http://www.c-and-a.com/pl/pl/shop/product.html#!/Niemowlęta//Obuwie i skarpetki/Obuwie/109337/2 - takie butki, tylko szare,
http://www.c-and-a.com/pl/pl/shop/product.html#!/Niemowlęta//Kolekcja/Spodnie i dżinsy/116440/2, w H&M spodnie dżinsowe ocieplane - nie mogę ich znaleźć na stronie www. dziękuję Ci
Wiseńko za info o kuponie rabatowym
Sobie kupiłam torbę
Duży shopper z motywem skóry strusia - Monnari komin
Ażurowy szal -komin z połyskiem - Monnari szal
Ażurowy szal z połyskliwą nitką - Monnari w rzeczywistości jest fuksjowy i czapkę do niego - załapałam się na -50% rabat urodzinowy w sklepie
Mój mąż spotkał w drodze Św.Mikołaja i dostała śliczną bransoletkę
Sara mama nadzieję, ze Wasze zakupy też udane!
Niedzielę mieliśmy wychodną - najpierw urodziny synka mojego brata, a potem wizyta u chrześnicy męża. Zaliczyliśmy też spacer, bo pogoda była cudna. A dzisiaj od rana leje, leje i leje - wciąż leje deszcz, Ciemno na dworze! Na tę chwilę nawet mowy nie ma o wyjściu, a ja zostałam bez chleba i z pusta lodówką
a nieeee, mam kawałek sernika
tym gorzej dla mnie, bo będę go musiała zjeść
W sobotę spałam CAŁĄ noc! Nawet nie wiem, kiedy mąż wstał do Zosi
Dzisiaj też jedno karmienie, ok.1. Potem tata zrobił jeszcze butlę zanim pojechał czyli po 6. A ja już od tamtej pory nie śpię.
Bona super, żę wyjazdowa impreza się udała! Wiadomo, że tęskniliście za Michasiem, ale takie wypady są od czasu do czasu wskazane!
Jeny bardzo fajna hustawka! Ja dzisiaj samopoczucie? mam nadzieję, że lepiej!
Ja też podaję tylko słoiczki...
Natis zerwało Wam polowę dachu? Jejku, mam nadzieję i życzę Wam tego z całego serca, abyście szybko się z tym uporali!
Gosiak, Madzia jak dzisiejsza noc?
Zosia się kręci, przepraszam, że nie odpiszę wszystkim
Zajrzę później