reklama

Czerwiec 2013

reklama
Tak, on nie płacze, nie panikuje. Po prostu wstaje i idzie do nas. Odloze do łóżka i śpi. I to bez smoczka! ;-)

Za pierwszym razem zawołał, bo ciemno i tym mnie obudził.

No i teraz nie spis ja.
 
Ja leże w swoim łóżku i pokoju, Miki u siebie. Ale juz się chyba wyspalam. Do tego trochę mysli mi się kotluje w głowie, muszę je poukladasc, wiec mam zajęcie ;-)

Aro jutro normalnie do pracy idzie. W piątek wraca wczesniej, kolo 13 i się pakuje my, żeby być bliżej Korbusiów :-D
 
Oki, calusy przekaże z czyta przyjemnoscią ;-)

No trochę się dzieje nie najlepiej miedzy mną a Arem. Trzeba to wszystko przetrawić i cos z tym zrobić, albo nam to wszystko co zbudowalismy runie. :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry