anilek77
Fanka BB :)
He, he, he- widzę, ze nie tylko ja miałabym stresa przed Mikotkową wizytą. :-)
;-)
Gosiak: siostra wie o ciąży, cieszy się i jak wszyscy trzyma kciuki za dziewczynkę
:-)
Mikotku: Zosia ma owsiki? Oj biedulka...
Mam nadzieję, ze szybko uda Wam się wygrać z robactwem.
Możesz jeszcze raz wkleić lin z laptopem? 
Justa: fajnie, że samochód już sprawny. Bez auta jak bez ręki, no nie? Kciukaski za Filipka, niech chłopak zdrowieje już... &&&&&
Palin: ja marcheweczkę z groszkiem też wcinam, ale tak jak Gosiak umiem.
Cieszę się, że Miki zdrów!
Madzia: kuruj się kochana. Mi się ta reklama podoba:" Przepraszam Cię Alicjo, ale jednak będę musiała wziąć dzień wolnego"
Mamy nie mają wolnego. Niestety...
:-(;-) Ja Adasia zabawki sprzątam wieczorem, albo jak się zabiję po drodze.
Syzyfowa praca-jak dla mnie. ;-)
Teri: Daria to po prostu taty córcia. Adaś też rybkę je, ale przyznać się muszę bez bicia, że łososia jeszcze nie jadł... :-( A jak go przyrządzacie kobitki?
Marcysiowa: kciuki za dupkę Ewciową trzymam. Niech się goi.
Marys: Karinka artystka, na prawidłowe trzymanie kredki przyjdzie czas. Nie nerwuj się.
Naya: witejcie u nos!
;-)
Bona: masz dziś doła? Witaj w klubie. To chyba ta pogoda,co? Tulam.
Kingusia: wg mnie wszystkie rysiki w tych tablicahc muszą być metalowe, bo to jest magnes. Opiłki magnesu są "pod kartką" i tą metalową końcówką je przyciągasz. Przynajmniej w tych, które widziałam tak to działa. Ale wiadomo, jak wypadają, to do d..y taka zabawka. A Laura cudnie tańczy. :-)
Mikotku, Dmuchawcu: komplecik piękny. Co mnie nie dziwi w ogóle.
Fioletowa: oby to nie łuszczyca. Mój Miki kiedyś miał taką bardzo szorstką skórę. Okazało się, że to od mydła w płynie i niedokładnego suszenia rąk. Na jakiś czas zmiiniliśmy mydło na kostkowe i było ok. Potem aż do teraz jedziemy na mydle w płynie i historia się nie powtórzyła(odpukać), a było to daaawno temu.
Natisku: co u Ciebie?
Kurde tak czytam o waszych dzieciach: kolorują kolorowanki, sprzątają zabawki, odnoszą na miejsce, kupę na nocnik robią... O matko! Mój to chyba głupa udaje, albo wersja gorsza-głupa nie udaje...
Ja dziś humor mam do bani. Dmuchawiec się śmieje, że rasowa baba w ciązy ze mnie. Marudzę, wyzywam, i w ogóle. Ja chcę II trymestr. Chcę energii i radości. Jeszcze ta pogoda...
Masakra. Tu się naczytam ile Wasze dzieci mają zabawek i co potrafią zrobić to trochę doła łapię. Nic na siłę- wiadomo. ALe posprawdzam te zabawki i wpiszę na listę świąteczno-imieninowych prezentów dla Adasia.
Idę dziergać spódniczkę. Czarną. Bokiem mi zaczynają wychodzić te kiecki.
;-)Gosiak: siostra wie o ciąży, cieszy się i jak wszyscy trzyma kciuki za dziewczynkę
:-)Mikotku: Zosia ma owsiki? Oj biedulka...
Możesz jeszcze raz wkleić lin z laptopem? 
Justa: fajnie, że samochód już sprawny. Bez auta jak bez ręki, no nie? Kciukaski za Filipka, niech chłopak zdrowieje już... &&&&&
Palin: ja marcheweczkę z groszkiem też wcinam, ale tak jak Gosiak umiem.
Madzia: kuruj się kochana. Mi się ta reklama podoba:" Przepraszam Cię Alicjo, ale jednak będę musiała wziąć dzień wolnego"
Mamy nie mają wolnego. Niestety...
:-(;-) Ja Adasia zabawki sprzątam wieczorem, albo jak się zabiję po drodze.
Syzyfowa praca-jak dla mnie. ;-)Teri: Daria to po prostu taty córcia. Adaś też rybkę je, ale przyznać się muszę bez bicia, że łososia jeszcze nie jadł... :-( A jak go przyrządzacie kobitki?
Marcysiowa: kciuki za dupkę Ewciową trzymam. Niech się goi.
Marys: Karinka artystka, na prawidłowe trzymanie kredki przyjdzie czas. Nie nerwuj się.

Naya: witejcie u nos!
;-)Bona: masz dziś doła? Witaj w klubie. To chyba ta pogoda,co? Tulam.
Kingusia: wg mnie wszystkie rysiki w tych tablicahc muszą być metalowe, bo to jest magnes. Opiłki magnesu są "pod kartką" i tą metalową końcówką je przyciągasz. Przynajmniej w tych, które widziałam tak to działa. Ale wiadomo, jak wypadają, to do d..y taka zabawka. A Laura cudnie tańczy. :-)

Mikotku, Dmuchawcu: komplecik piękny. Co mnie nie dziwi w ogóle.

Fioletowa: oby to nie łuszczyca. Mój Miki kiedyś miał taką bardzo szorstką skórę. Okazało się, że to od mydła w płynie i niedokładnego suszenia rąk. Na jakiś czas zmiiniliśmy mydło na kostkowe i było ok. Potem aż do teraz jedziemy na mydle w płynie i historia się nie powtórzyła(odpukać), a było to daaawno temu.
Natisku: co u Ciebie?
Kurde tak czytam o waszych dzieciach: kolorują kolorowanki, sprzątają zabawki, odnoszą na miejsce, kupę na nocnik robią... O matko! Mój to chyba głupa udaje, albo wersja gorsza-głupa nie udaje...

Ja dziś humor mam do bani. Dmuchawiec się śmieje, że rasowa baba w ciązy ze mnie. Marudzę, wyzywam, i w ogóle. Ja chcę II trymestr. Chcę energii i radości. Jeszcze ta pogoda...
Masakra. Tu się naczytam ile Wasze dzieci mają zabawek i co potrafią zrobić to trochę doła łapię. Nic na siłę- wiadomo. ALe posprawdzam te zabawki i wpiszę na listę świąteczno-imieninowych prezentów dla Adasia.
Idę dziergać spódniczkę. Czarną. Bokiem mi zaczynają wychodzić te kiecki.