Czy jak Mikołaj przychodzi do nas o 5 rano, to uznać, że przespał całą noc? ;-)
Aro znów niezadowolony (bo grał do 2 w nocy - chyba nadrabia czas bez komputera), nie wyśpi się, choć zabrał jeszcze Młodego do pokoiku spać. Cisza u nich, wiec pewnie jeszcze przysną.
Ostro wziął sobie do serca słowa gin, bo nawet jak wstawałam do WC to była kontrola "gdzie idziesz?".
Brzuszek wyraźnie po wczorajszej dawce spokojniej. Ale dawno tyle " chemii" nie brałam. Całe szczęście, ze to na krótko.
Madzia jak nocka? &&&& za wizytę u lekarza.
Gosiak, pomachałaś czym się da? Są jakiekolwiek efekty? Patrzeć, a takie stresowałaś krótką szyjką. A mam sporo dłuższą, a wylądowałam na lekach. Nigdy nic nie wiadomo.
Wisienka, przede wszystkim nie zamęcz się. My tu tęskni my, ale cierpliwie na Ciebie poczekamy.
Wcinam juz płatki z mlekiem (głodna się zrobiłam), może jeszcze coś przysnę...