Palindromea
Fanka BB :)
Juz wrócili, Aro mówi, że straszna pizgawica. Zaraz pili ciepłą herbatę. Tata zabrał się za obiad, zapiekanka pomidorów a z makaronem, a Miki przyniósł mi pilota i woła "baja".
Mikoto, poszli po drobiazgi, najważniejsze było samo wyjście. Kupili włoszczyzne, żebym miała jutro do zupy dla Mikiego, płatki kukurydziane i mleko (lubię mieszać różne, a i Miki zaczął jeść) i (NAJWAZNIEJSZE!!!) cos słodkiego, bo ostatnio wszyscy mamy fazę i ciastka, wafelki, prazynki idą jak woda.
Mikoto, poszli po drobiazgi, najważniejsze było samo wyjście. Kupili włoszczyzne, żebym miała jutro do zupy dla Mikiego, płatki kukurydziane i mleko (lubię mieszać różne, a i Miki zaczął jeść) i (NAJWAZNIEJSZE!!!) cos słodkiego, bo ostatnio wszyscy mamy fazę i ciastka, wafelki, prazynki idą jak woda.


