Witam się porannie.. oj chyba nie tak porannie

Z łóżka wstałam dopiero o 10 ale ciężka noc za nami.. Tymek obudził się o 3 i zasnął tuż przed 6 :-/ Cały czas musiał być na mnie albo trzymać mnie za rączkę-masakra.. w dzień nie jest lepiej bo wisi mi na nodze a metrowa odległość między nami to jeden wielki płacz. O co chodzi to ja nie wiem

Mieliśmy dziś jechać ze starszakiem na narty ale padający śnieg i wiatr nie zachęcają.. dodatkowo jak patrzylismy na kamerki na stokach to nie tylko my mieliśmy taki pomysł na dzisiejszy dzień
Teri Mikoto ja będę slomiana wdową od czwartku. Na szczęście Ł kończy już projekt i może trochę pomieszka :-)
Mikoto duże inwestycje Was czekają, ale to już tak na lata. My póki co mamy kredyt na mieszkanie ale wiem że kiedyś wybudujemy się a wtedy dopiero trzeba będzie zacisnąć pasa
Palin nasz ślub byłby cichy, w tygodniu po wieczornej mszy. Tylko rodzice, może moja babcia i swiadkowie.. Zastanawiam się nad suknia-czy to ma sens? Żadnych wesel i imprez nie planujemy. Ciekawe czy dojdziemy do proboszcza pogadać czy znów nam wychudnie ;-)
Teri a już coś ruszyliscie z formalnosciami dot firmy? Ta cała biurokracja pewnie trochę trwa..