dokładnie - trzeba brać na zdrowy rozsądek to wszystko
jeny - zachorowań na listeriozę w polsce jest kilkanaście rocznie - rozumiesz na prawie 40 mln ludzi choruje ok 18 osób, ryzyko jest niewielkie, natomiast lekarze mówią że ciąża ponieważ mamy obniżoną odporność sprzyja ewentualnemu zachorowaniu
dla mnie najgorsze jest to mleko, bo ja lubię takie prosto od krowy - uht nie cierpię, a tu teraz mam stres przed mlekiem zsiadłym, więc go nie piję
mięsa i ryb i tak nie jem, więc mnie to całkiem "smyra" które miecho można, a którego nie można, z tym że trezba uważać też przy obróbce - jak są skaleczenia na dłoniach to lepiej obrabiać surowe mięso w rękawiczkach
gorzej będzie dla mnie pod koniec ciąży - sałata z ogródka czy truskawki - tu jest problem żeby dokładnie umyć, ale może uda mi się już po ciąży się tym nacieszyć
jeny - zachorowań na listeriozę w polsce jest kilkanaście rocznie - rozumiesz na prawie 40 mln ludzi choruje ok 18 osób, ryzyko jest niewielkie, natomiast lekarze mówią że ciąża ponieważ mamy obniżoną odporność sprzyja ewentualnemu zachorowaniu
dla mnie najgorsze jest to mleko, bo ja lubię takie prosto od krowy - uht nie cierpię, a tu teraz mam stres przed mlekiem zsiadłym, więc go nie piję
mięsa i ryb i tak nie jem, więc mnie to całkiem "smyra" które miecho można, a którego nie można, z tym że trezba uważać też przy obróbce - jak są skaleczenia na dłoniach to lepiej obrabiać surowe mięso w rękawiczkach
gorzej będzie dla mnie pod koniec ciąży - sałata z ogródka czy truskawki - tu jest problem żeby dokładnie umyć, ale może uda mi się już po ciąży się tym nacieszyć


obudziłam się z nadzieja że jest dobrze a tu dalej boli dobrze że jutro mam wizytę bo juz bym świrowała :-(kurcze czmu te ciąże teraz sa takie delikatne no nic nie można porobić i jak tu mysleć o świętach jak nic nie wolno 
za rok na świeta może poszalejemy z jedzeniem ... ja tak po urodzeniu synka słuchałam wszystkich zakazów jedzeniowych i skończyło sie na tym że schudłam z 56 kg na 49 w ciągu miesiąca i karmiłam synka tylko miesiąc bo pokarm sie skończył
teraz jestem prawie 10 lat starsza i mądrzejsza i mam juz ten zdrowy rozsądek i mam nadzieje chociaż pół roku karmić z synkiem od początku miałam z tym pod górkę najpierw synek nie radził sobie za bardzo z ssaniem ja sie denerwowałam i on się denerwował bo się nie najadał panie pielęganiarki mądre w szpitalu dały mu butelkę i potem już wolał butelke niz mojego cyca w 3 dobie dostałam nawału i z cyców zrobiły się kamienie od razu temp prawie 40 stopni do dzis nie zapomnę jak 2 pielęgniarki mi na siłe wyciskały pokarm z tych twardych jak skała cyców mi łzy leciały jak wodospad dla mnie ten ból był duzo gorszy od porodowego
wędzone odstawiam ale smazone można tak ? łososia ?? co do mleka bo też uwielbiam i piję takie z butelki, nie uht ale posteryzowane.. ono ma krótszy termin ważności to jest ok ??