Ojej, dwa dnie nie czytałam Was i teraz nadrobiłam - za dużo smutnych wieści, aż mi się smutno zrobiło.
Xez, współczuję przeżyć. Mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej ! Mocno trzymam kciuki. dobrze, że jesteś w domku i masz na kogo liczyć przy obowiązkach !
Madzia -będzie wszystko dobrze ! To na pewno tylko błąd.
Paulunia - cieszę się z dobrych wieści po wizycie i że nie musisz już plackiem leżeć. Ale wciąż bardzo dbaj o sobie i maluszka !
Palindromea - ja też Ciebie przyjdę kopnąć za te humorki i wkręcania sobie złego nastroju ! Masz 1000 powodów do radości i się raduj.
Natis, dużo zdrówka dla córci. Szkoda, że Wam nie wypaliło spotkanie ale cieszę się, że pogadałyście sobie z MatkąEwą. Też tak jak ty, nie zbyt wiele udzielam się na forach i nie sądziłam, że po 1. można tak się zżyć wirtualnie, tak rozmawiać, dzielić się radościami i smutkami no i pomagać sobie. Po 2 nawiązywać przy okazji nowe znajomości już nie tylko wirtualne
Ankaka - myślę, że nie powinnaś się martwić zanikiem bólu piersi. To jest objaw początku ciąży i tak jak mdłości zanika ok 4 miesiąca. Też tak miałam. Większe i bardziej jędrne będą do końca a ból wróci przy nawale pokarmu
Isis, biedactwo. Wiem co to ból ucha - nie doświadczyłam tego ale synuś kiedyś miał bardzo często i na samą myśl jak cierpiał to mam łzy w oczach.
Może wybierz się na IP bo z uchem i bólem nie ma żartów. Penie bez antybiotyku się nie obejdzie.
Korba jak zdrówko ? Mam nadzieję, że z dnia na dzień wracasz do sił !
Ja w piątek do południa trochę sprzątalam i prasowałam. Kupiłam również na necie wszystkie prezenty dla dzieciaków, teraz będę czekać i się modlić by przyszły przed świętami

Po południu pojechałam do CH po prezenty dla S i też kupiałm wszystko - zajęło mi to ok 5 godzin


Ja wróciłam to poszłam prosto do łóżka bo przegięłam z chodzeniem i brzuch bolał.
Wczoraj wybraliśmy się do rodzinki. Tam też poszliśmy do lasu szukać choinki - była świetna zabawa !!!! Dużo radości, żartów, śpiewania. Fantastyczne to było. A choinkę znaleźliśmy cudną

3 m wysoką i 2 m szeroką




Na razie stoi przed domem. Wniesiemy ją i ustroimy dopiero w wigilię - ja tradycja nakazuje

ale nie mogę się już doczekać.
Potem pojechaliśmy do dwóch rodzin, kuzynostwa mojego S. Są bardzo biedni i jak co roku przywieźliśmy paczki dla dzieci i środki czystości.
Potem... do naszego chrześniaka, który dwa dni temu miał roczek

No i żeby dzień tak szybko się nie skończył pojechaliśmy do mojej mamy i robiliśmy ciasteczka na święta - też fajna zabawa. Sewero oczywiści stroił wszystkie ciacha i są pyszne!
Do domu wracaliśmy w totalnej gołoledzi ! i przyjechaliśmy o 23. Byłam totalnie wykończona, zasypiałam pod prysznicem ale dzień był baaaaardzo radosny, rodzinny i wesoły
Dziś będę odpoczywać. Jestem jeszcze w piżamkach

Od jutra przygotowania świąteczne bez lenistwa ! To moje postanowienie ! Lista długa. Żeby było łatwiej napisałam sobie na kartce co którego dnia zrobić - oczywiście czas na bb też jest :

Miłej, weosłej, radosnej i pełnej lenistwa niedzieli kochane !!!