anula, skoro to integracyjne, to dziwne, że nie ma tam psychologa. U mnie wystarczyło, że mieliśmy 1 dziecko z opinią (nawet nie orzeczeniem) i już musieliśmy tworzyć zespół do IPET-u (indywidualny program edukacyjno - terapeutyczny). W takim zespole obowiązkowo MUSI być psycholog. Więc przedszkole musi współpracować z psychologiem, jeśli nie jest zatrudniony na etacie (takie są przepisy). Ale mam nadzieję, ze Twoja córa ma po prostu takie humorki. Może to z powodu ciąży; na pewno to po swojemu przeżywa, musi się jakoś w tym odnaleźć, cieszy się i boi i tak to odreagowuje. A że dobrze wychowana, to wie, że źle robi i się z tym gryzie i przez to takie rozbicie.
Paulunia, poleż trochę, jedz coś delikatnego. Może się uspokoi.