Smile4u
.
Natis śliczną masz córę
wiadomo po kim urodę odziedziczyła
Dmuchawiec sukienka na prawdę ładna! fajne kolory
MamaWiki też mam taką fazę na gorącą czekoladę... aż się boję jak na to mój tyłek zareaguje
pewnie nie zmaleje
Co do męża, to faktycznie, macie po prostu gorsze dni. Piękny też w domu teraz kompletnie NIC nie robi bo uważa, że skoro siedzę w domu a on CIĘŻKO pracuje to ja mam latać i za nim sprzątać
także wiem jak się czujesz... Z moim też nie da się rozmawiać, bo zawsze mówi, że nie ma ochoty na rozmowy:/ są niestety lepsze i gorszę momenty w życiu każdego
JUSTA zazdroszczę...
Morena gratuluję córci
))
Wisieńka mam nadzieję, że szybko do domu wrócisz!!!! i że to nic poważnego. Informuj na bieżąco!!! &&&&& trzymam żebyś wracała do domu!
Ja dzisiaj namówiłam Pięknego na obiad na mieście
)) nie chce mi się gotować
A kolacja (krewetki... mmmm) wieczorem u moich rodziców
po drodze jeszcze wizyta w sklepie, bo wszystkie kremy się skończyły:/
Wypadłam ostatnio z obiegu jeśli chodzi o wątek główny, ale postaram się teraz na bieżąco nadrabiać
)
Dmuchawiec sukienka na prawdę ładna! fajne kolory
MamaWiki też mam taką fazę na gorącą czekoladę... aż się boję jak na to mój tyłek zareaguje
JUSTA zazdroszczę...
Morena gratuluję córci
Wisieńka mam nadzieję, że szybko do domu wrócisz!!!! i że to nic poważnego. Informuj na bieżąco!!! &&&&& trzymam żebyś wracała do domu!
Ja dzisiaj namówiłam Pięknego na obiad na mieście
Wypadłam ostatnio z obiegu jeśli chodzi o wątek główny, ale postaram się teraz na bieżąco nadrabiać
ja chciałam się wyprowadzić od teściów bo już miałam ich dość on twierdził że nie będzie płacił za wynajem wpadłam wtedy w depresje potrafiłam płakać przez kilka godzin dziennie :-( aż wkońu po ostrej kłótni nie wytrzymałam wyciągnełam torbe spakowałam siebie i dziecko i pojechałam do siostry w ciągu tygodnia znalazłam małe mieszanie do wynajęcia wtedy do mojego dotarło że nas stracił i już na drugi dzien stał na kolanach z kwiatami i przepraszał nie dałam mu szybko szansy musiał sie trochę potrudzić ale jednak daliśmy sobie szanse porozmawialiśmy na spokojnie wynajelismy razem większe mieszanie i od tamtej pory układa nam sie dobrze jak nigdy wcześniej wzieliśmy slub kościelny i dziękujemy ze dane nam było przejść to wszystko i nadal być razem a teraz to chyba kochamy sie jeszcze bardziej i mamy do siebie szacunek mąż zrozumiał że praca i nie pieniądze to nie wszystko że rodzina jest najważniejsza myśle że jeśli ludzie się naprawde kochają to przetrwaja wszystko nawet te najtrudniejsze chwile
echh mam nadzieje że u nich też to mnie i będą razem bo to fajnie małżeństwo jest ale wiem przez co teraz przechodzi bo już to przerabiałam