cukier.wanilinowy
Usmiechnieta_mama
Ariena ja sie 2 lata meczylam. Pierwsze dwa w miare akceptowalam i tylko plakalam po katach ze ten znow pijany lazi. Jedynie kiedy pracowal jako kierowca nie pijal na codzien a takto 4 piwka na wieczor to takie minimum. on jak wpada w chlanie to nie widac konca. Umawiamy sie na 2 drinki z kolega, konczy sie na 4 flaszkach
poczatkowo nie robilam wojny, probowalam chowac mu nadmiar piwska albo mowilam do jego przyjaciol zeby mi pomogli ale jak grochem o sciane. Wlasciwie to przestal wlasnie z obawy o utrate mnie i dziecka, wiekszosc mojego "odchodzenia" byla spowodowana tym ze mialam juz dosyc. Kontroluje sie, pija okazjonalnie ale nadal musze pilnowac zeby i to okazjonalnie nie konczylo sie na urwaniu filmu. Nie powiem ze latwo bo widze ze latwiej mu nie zaczac pic niz przestac jak juz zacznie. Dziwne to bo jego ojciec byl alkoholikiem, i dziwne ze to samo serwuje swojemu dziecku
podobno sklonnosci sie dziedziczy wiec ja juz mam w glowie obraz tescia swirujacego po 3 tygodniowym ciagu.
poczatkowo nie robilam wojny, probowalam chowac mu nadmiar piwska albo mowilam do jego przyjaciol zeby mi pomogli ale jak grochem o sciane. Wlasciwie to przestal wlasnie z obawy o utrate mnie i dziecka, wiekszosc mojego "odchodzenia" byla spowodowana tym ze mialam juz dosyc. Kontroluje sie, pija okazjonalnie ale nadal musze pilnowac zeby i to okazjonalnie nie konczylo sie na urwaniu filmu. Nie powiem ze latwo bo widze ze latwiej mu nie zaczac pic niz przestac jak juz zacznie. Dziwne to bo jego ojciec byl alkoholikiem, i dziwne ze to samo serwuje swojemu dziecku
podobno sklonnosci sie dziedziczy wiec ja juz mam w glowie obraz tescia swirujacego po 3 tygodniowym ciagu.
Ja chyba coś wymyślę na weekend takiego "z jajem", a w czwrtek dostanie tylko kopertę z zaproszeniem na niespodziankę ;-)



