mama wikusi2010
Fanka BB :)
MatkaEwa dla mnie właśnie CC jest lepsze niż sn. Mam tak że po wszelkich operacjach zabiegach itp bardzoo szybko dochodze do siebie. Nad bólem po CC potrafiłam zapanować ale nad bólem w trakcie sn juz nie. Nie powiem CC troche boli, ale u mnie to chyba siedzi w psychice. Nie użalam sie nad sobą, wiem że poboli poboli i przestanie. Nie chce miec krocza nacinanego, szyjke mam tak kruchą że przy pobraniu cytologi krew się polała :/ a co dopiero przy porodzie.
Jak dla mnie są zwolennicy SN i są zwolennicy CC, a kobieta powinna mieć prawo wyboru jak chce rodzic. To jej ciało i ona powinna decydować co chce z nim zrobić
oT takie moje zdanie 
To kochana duzo przeszlaś z pierwsza córa. Wspołczuje tego strachu
Jak dla mnie są zwolennicy SN i są zwolennicy CC, a kobieta powinna mieć prawo wyboru jak chce rodzic. To jej ciało i ona powinna decydować co chce z nim zrobić
To kochana duzo przeszlaś z pierwsza córa. Wspołczuje tego strachu


młody nareszcie jutro pujdzie na sanki juz się cieszy bo jak wraca ze szkoły to jest 15 potem obiad lekcje i jest juz ciemno i zimno i nawet nie mysli nigdzie wychodzić i tak czekał na tą sobotę od poniedziałku (bo w poniedzialek spadł pierwszy śnieg )
. Mój poród też długo nie trwał. Wszystko zaczęło się o 23.30 a urodziłam o 4.25 więc jak na pierwszy raz żle nie było. Od razu po porodzie normalnie chodziłam, wszystko robiłam przy sobie i małej takze złych wrażeń nie mam i pewnie o ile nic się nie zdarzy będę rodzić sn i w obecności męża oczywiście bo bez niego nigdzie się z domu nie ruszę