• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

To ja witam sie jako druga!

Pierwszy dzionek w domku, uffff strasznie sie ciesze, dobra tesciowa to daleka tesciowa ;-)
Jak wczroraj zajechalismy, to w domu bylo 14stopni, no ale juz grzeje, oby szybciutko bylo cieplej :tak:

No to Wam dokoncze to z ciocia meza.
Ona cierpi na Alzheimera, nie jest to poki co jakies dalekie stadium, zapomina po 5minutach, ale np nas rozpoznaje, jak sie ja spytasz o gramatyke wloska, czy np rzeki lotwy, to wyspiewa ;) to rodzina nauczycieli :eek:
Jak ja przewiezli do szpitala, to bylo w miare ok, ale cos nas tknelo i poszlismy w sylwestra wieczorem, dochodzimy a ktos biegnie w naszym kierunku i pyta sie czy my rodzina, bo ciocia nie do okielznania :no:
Okazalo sie, ze ciocia nie zdawala sobie sprawy ze zlamania, ze jest w szpitalu, ile ma lat. Mi mowila, ze co teraz powie ojcu, chciala isc do domu, rozpoznawala mnie troche, jako goscia, ktory przyjechal w odwiedziny, mi to zreszta nie przeszkadza, mialam juz troche stycznosci z chorobami tego typu.
Maz zaczal biegac by wezwac lekarza, a ze to sylwester byl, lekarza ni widu ni slychu, nawet pielegniarzy brak. troche mu to zajelo.
Ciocia co 30sekund probowala zejsc i sie ubrac, ale nie bylo zle, slowami mozna bylo ja uspokoic.
Dostala zastrzyk uspokakajacy, po wielu interwencjach meza i zasnela.
Nastepnego dnia bylo ok super, wieczorem znow to samo.
Po przewiezieniu do kliniki, to samo.
Wiecie co, domyslamy sie, ze wlasnie te tabuny rodziny, ludzi obcych, ktorzy zbiegaja sie do innych pacjentow, wyprowadzaja ja z rownowagi, nie poznaje twarzy, ludzie wchodza i wychodza, wrzeszcza i ona mysli, ze tez powinna juz isc :(
Kurcze, jacy ludzie bezmyslni sa, juz nie chodzi mi o odwiedzajacych, ale jak lekarze pozwalaja na takie zbiegowiska?
Naprawde, macie szczescie, ze mieszkacie w bardziej cywilizowanych miastach :no:
Na szczescie w piatek wraca juz opiekunka cioci, ktora naprawde stoi mocno na 4nogach, to sie ja najlepiej zajmie, bo rodzinie jakos to nie wchodzi najlepiej... zreszta nie ma co ich winic, wszyscy sie zblizaja do 80tki :no:
Ja juz potem nie chodzilam do szpitala, ale naprawde mi tak szkoda tej cioci :no:


U nas dzis sloneczko, to mi pranko szybko wyschnie, a jak u Was?
 
reklama
strega,ja tez juz jestem,pospalam troszke,ale musze wykorzystac sytuacje ,ze Ale w domu i spi dluzej,ale od poniedzilku skonczy sie laba..
no skonczyla ci sie imprezka z polskim radiem...
agatka,troche ciezka sprawa z ta kawa...kosmitka.ivi i luczka nie maja problemow ale resztez nas???
no ale wirtualnie zawsze mozna...
najdalej chyba do siebie to mamy ja i sil,to dalej niz niektore do polski maja...
 
Dzien doberek i z polskiej strony jeszczee:-)
oj ja tez ostatnio podsypiam sobie dluzej, trzeba sobie odbic poranne wczesne wstawanie, Patrysinski jeszcze spi, teraz ma luz, ma ferie wiec szaleje do 23-ej albo i dluzej. wlasnie probuje dojsc do normalnosci, druga kawe juz pije, ale marnie to widze:szok:
Sil kapnij troche tego slonca, tutaj pada od rana, ale cieplutko, 9 stopni mam na zewnatrz. Najwazniejsze, ze ciocia ma opieke, i sie nia zajmuja, ile jest takich rodzin co takich chorych oddaja do jakichs domow opieki i tyle ich widzieli, a wasza ciocia ma opiekunke, z tego co piszesz jest brava, wiec bedzie dobrze, tylko sie ty troche nastresowalas, pamietaj dzidzia najwazniejsza:-).
 
Sil, u mniae dzisaj mrozno...wszystko zaszronione zamrzniete na maksa z rana bylo ...mowie glownie o moim bolidzie .-))))
Teraz troche odpuscialo ale jest pochmurnie.... wczoraj bylo super

A slyszalayscie o takie wroxzbie, ze kolejne 12 dni po Bozym Narodzeniu obrazuja kolejne miesiace nowego Roku?
27 grudzien to styczenie, 28 grudzien to luty itp itd

Czyli reasumujac ostatnie dni...bo wczesniej mnie we wloszehc nie bylo to nie wiem jak bylo ....
1 styczen ..super pogoda...czyli maj sloneczny,
2 styczen lalo caly dzien bedzie lako w lipcu..
wczoraj slonecznie wiec sierpien ladny ale dzisiaj juz nieciekawie wiec wrzesnien nieciekawy .-))))))))))
 
sicilpol no biedna ta ciocia, straszna choroba, dobrze, ze jej opiekunka wraca, pewnie staruszce najbardziej potrzeba stabilizacji i spokoju...

u nas cieplo ale pochmurno, slonko gdzieniegdzie probuje sie przebic, ja to jestem strasznie spiaca ostatnio, nie wiem czy to ta pogoda czy to rozleniwienie swiateczne...

luczka oj, bo przywioze :-) a moje dzieciaki lubia rodzic sie nad ranem, wiec jak nic o 24tej zawitamy ;-)
jak rodzil sie Mikolaj, dzwonilismy po mojego brata jakos tuz przed dwunasta, Antek oczywiscie juz spal, a zanim zdazyl sie obudzic to maz juz byl w domu z powrotem, moj brat tez sie wyspal i rano poszedl swiezutki do pracy, takze w sumie fajnie sie ulozylo... teraz to najbardziej by nam pasowalo jakby mlody sie urodzil w tygodniu w godzinach przedszkolnych ;-) musze z nim pogadac ;-)

a jesli chodzi o szpital, to jeszcze nie wybralam, bo jeszcze do niedawna nie wiedzialam, gdzie bedziemy mieszkac ;-) ale wlasnie zapomnialam Wam napisac, ostatnio sie wszystko wyjasnilo, szefowa namowila mnie na przedluzenie kontraktu, ze dla niej to nie problem, ze moge pracowac w domu, ze przez jakis czas w ogole moge nic nie robic itp. itd. przyznam, ze bardzo mnie zaskoczyla no i zdecydowalismy, ze w takim razie bede pracowac w domu z malym... takze nici z przeprowadzki nad morze ;-) ale w sumie chyba dobrze, szczegolnie ze za rok zupelnie nie wiemy co sie z nami stanie, moze oboje bedziemy siedziec z dzieciakami, hehe ;-) a o ile Mikolajowi siedzenie z mama w domu by sie podobalo to Antoskowi juz mniej, bo on strasznie lubi chodzic do przedszkola...

a wracajac do szpitala to pamietam, ze jak na poczatku ciazy czytalam to wpadla mi w oko taka Fabia Mater, Casa di Cura, bo mozna rodzic nawet w wodzie :-) niby prywatna, ale na porody maja podpisana umowe z ASL, tylko wlasnie na stronie wyczytalam, ze wymagaja:
Entro 1 mese dalla data presunta del parto:
-Ecg
-Tamponi vaginali per Streptococco Beta emolitico e germo comuni
[FONT='Trebuchet MS', Arial, sans-serif]-Salmonella per la donna e per l'accompagnatore[/FONT]
-Esami ematochimici, in particolare Emocromo, Fibrigeno, PT, PTT ed Antitrombina III

i cos mi sie wydaje, ze czesc z nich to nie sa takie standardowe badania i musialabym pewnie dodatkowo zrobic... no i nie wiem jak tam z przyjeciami, ale i tak musze wybrac 2-3 szpitale, z moim szczesciem do odsylania ;-)
 
kosmitka,sa to normalne wyniki,w kazdym szpitalu beda ich wymagac...
moze jak w innych szpitalach ich nie dostarczysz to i tak pozwola ci urodzic ,a tam podejrzewam ze cie nie przyjma...
od niedawna istnieje bilans matki..dzwoni sie do szpitala w ktorym sie chce rodzic,polozna wyznacza termin na okolo 37 tydzien,zanosi sie wszystkie wyniki,badania itp,polozna zaklada wowczas karte,jak sie idzie potem todzic to juz wszystko gotowe,oczywiscie nie jest to obowiazkowe ale ja polecam,i wlasnie wszystkie te badania wymagaja..
ja sie jeszcze nie spotkalam zeby jakas matke odeslali z braku miejsc,moze u was w rzymie sie to zdaza,ale u nas nie...
poczytaj bo wiele szpitali umozliwia rodzenie w wodzie,nie tylko kliniki prywatne,ja mowie o piemonte,ale w rzymie powinno byc jeszcze lepiej..moj m.wynikow nie musial robic na salmonelle ale juz o tym slyszalam ze niektore szpitale wymagaja..
strega ja nie slyszalam o tych przepowiedniach,no ale gdyby sierpien byl piekny to bym nienarzekala..
witaj eve,zaspana?'czyzby jaks mala imprezka wczoraj byla?czy moze na czacie siedzialas do pozna...ojjj...ojjj eve
 
kosmitka ....to szukaj dobrze takich com maja epidurale 24h na dobe . W moi szpitaòu chyba jeszcze takiej opcji nie ma...jak sie rodzi w nocy to nie ma...jak akcja travaglio / akcja porodowa zaczyna sie po 7 rano...to mozna poprosic i sie dostanie bo jest obecny specjalny anastesjolog ....ale im blizej wieczora...ok 22 to juz ie...bo jak zaplikuje to anastesjolog musi byc juz do konca porodu a wtedy pewne ,ze to mzoe byc nocfka a takich kontraktow nie maja...wiec tylkow dzien no i wiem,ze na kursie mowili ze mozna sie umawiac wczesniej z anstesjololgiein na prywatne spotkanie , bo wtedy robia jakies specjalne badania i ososbiscie tlumacza wszystko nir umawialam sie bo u mnie od polowy ciazy bylo duze prawdopodo CC

Jak dostalam skierowanie na CC to dzien wczesniej mieli mi zrobic prericovero i porobic wszystki badanie EKG itp...cesarke mialam na 7 maja ale milam sie stawic na 7 rano dzien wczesniej w szpitalu i z rana porobiliby mi te badania a pozniej na noc wrocilabym do domu..pozniej nastepnego dnia mialam sie stawic na 10.30 juz do porodu..mialam byc pierwsza w kolejnce o 14.30..ale nie dotrzymalam do czwartku wiec wszystkie badania EKG itp robili na szybcika przed sama CC....jednym slowem wszystko na raz...spieszyli sie spieszyli bo byla urgenza, ale pozniej pojawila sie inna urgenza bardziej urgenza i dziewczyna miala cesarke przed mna a mi krwotok ustal wiec bylo juz ok
 
Ostatnia edycja:
anika dzieki, to spoko, w Wawie niby robilam rozne badania pod koniec ciazy, ale w zadnym szpitalu ich potem ode mnie nie chcieli, meza tez moge wyslac na badania, a co ;-) a w sumie z tym bilansem matki to dobry pomysl, ja pamietam, ja pamietam jak z Mikolajem zwijalam sie z bolu, ledwo pamietam, jak sie nazywam, a oni mi kazali uzupelniac jakies dokumenty ;-)

strega a akurat z tym nie ma problemu, bo znieczulenia nie chce, kiedys produkowalam juz sie na forum o tym ;-) mialam przy pierwszym porodzie i bardzo mi sie nie podobalo, za drugim razem bez znieczulenia bylo duzo lepiej, mi zalezy na tym, zeby mi pozwolili sie ruszac, nie kazali na lezaco rodzic i zebym mogla byc z dzieckiem po porodzie caly czas, no i wanna czy prysznic tez by sie przydaly ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
no ja tez pamietam lezalam juz w czepku do operacji, ktory spadal mi na oczy a anastesjolog robil sobie quiz 100 pytan do...no ale musza.... w przypadku planowanych cesarek zaliczy sie ten quiz podczas prericovereo..ale jak tak na szybcika to juz na stole sie lezy a oni jeszcze pyatania pytania, ale byl bardzo mily ..wszystko wytumaczyl ..wszystko bezbolesnie i zanim sie zoreintowalam to on mowi ze juz tna a ja, ze zraz zaraz ze nogi czuje ..a on ze nogi tak ale brzucha nie...pozniej nog juz nie czulam, lezalam na Jezusa z rekami na bok i za niecale 5 minut wyjeli juz Matueszka..takze taka szybcka pilka ...pozniej restza czasu to jzu czyszcenie i zaszywanie i mnei zagdywal...prawie mu zmywarke sprzedalam
( bo ja rpacuje w fabryce zmywarek)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry