• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

ja nie rodzilam w torino,mam do t.jakies 20 km..
rodzilam w szpitalu 5 km od domu,duzy ladny szpital,ale duzo kobiet na porody udaje sie do torino ,jest kilka dobrych szpitali ,a najbardziej oblegany to ta jedna z najwiekrzych klinik ginekologicznych w europie,nazywa sie sant'anna,tam doslownie jest kolejka do porodu,nie raz nie ma miejsca na sali travaglio,wiec na korytarzu sie spaceruje,ja jestem bardziej za miejscem spokojnym,nas bylo 2 w pokoju,ladna czysta lazienka w pokoju z prysznicem,nawet jak przyszli goscie to tylko do 2 pacjentek wiec nie bylo tak zle,u nas byla wanna ,tak jak kosmitka pisze do travaglio,ale wiem ze w torino sa 2 czy 3 szpitale co mozna rodzic w wodzie...
sil,masz racje torino to piekne miasto..
mieszkalam w centrum przez 10 lat,,,
bilans (bilancio)zdrowotny to takie spotkanie z polozna,gdzie wypytuja ci sie o przebieg ciazy,o choroby,itp i zakladaja ci karte zdrowotna do porodu...mierza cisnienie,mi na tym bilansie po pomiarze cisnienia ,zrobili ricovero,mialam 170/110...no ale to nie pierwszy i ostatni raz...
a polozna to ostetrica,przy porodzie jest ostetrica(we wloszech oczywiscie,w polsce nie wiem)ona prowadzi porod od poczatku do konca(pisze o porodzie naturalnym),lekarz jest na oddziale,ale jak nie ma potrzeby to go nawet nie wolaja..ja z Ale mialm male problemy,wiec po 2 godzinach zawolano lekarza,ale z giulio nawet go nie widzialam...
sil.kochanie pytaj o wszystko co ci do glowy przyjdzie...my chetnie opowiemy w szczegolach..
 
reklama
kosmitka to u was naprawde tylko w jednym miejscu mozna rodzic w wodzie...
szczerze mowiac nie wiedzialam ze u nas az 8 miejsc,ja zostalam na 2-3..
wszystkie te szpitale na liscie od torino w dol to w promieniu 10-15 km od torino,ja do najdalszego mam okolo 40 min samochodem...
no ale mi sie juz ten spis nie przyda..
sil,zapomnialam ci powiedziec ze ja chce bardzo abys byla moderatorem ,a jako druga miala byc zyta a nie eve...
 
anika no u Was najlepiej, jeszcze Milano, jednak polnoc to polnoc ;-) a Rzym buuu
ja jak czasem widze korki w Rzymie, to zastanawiam sie czy do najblizszego szpitala zdaze dojechac ;-) ktory akurat mi sie nie podoba, bo zabieraja dzieci, nie wiem, moze jestem dziwna, ale mi to sie wydaje straszne, ze takie dziecie biedne przestraszone bez mamy, jak trzeba to trzeba, ale jak nie trzeba to po co stresowac te dzieci na poczatku, ech, nie wiem, moze przesadzam...
sicilpol ja tez zapomnialam, ale moj glos tez masz! :-)
 
kosmitka,jak rodzilam Ale to w tym szpitalu dzieci zabierali ,przywozili 2 razy dziennie ,raz pdrzed obiadem,a potem od 14 tej do 18.30,niby wydawalo mi sie to normalne bo innych sposobow nie znalam,mozna bylo do dziecka isc ile sie chcialo,do nido matki zawsze wposzczali,,a jak rodzilam giulio to wiedzialam juz ze w tym samym szpitalu system sie zmienil,i dzieci byly z matkami,odrazu po porodzie dali mi go do pokoju,ale po godzince przszla po niego pielegniarka aby mu badania porobic i mial oddac mi go po pol godzinie,po krotkim czasie przyszla i powiedziala ze musi zostac cala noc bo go musza troszke rozgrzac bo prze moje ciazowe choroby,mial glicemie b.niska,jak sie o tym dowiedzialm to plakac mi sie zachcialo ze go do rana nie zobacze,nie zasnelam nawet na sekunde tak na niego czekalam,
wiec uwazam ze miec dziecko w pokoju od samego poczatku to jedyne rozwiazanie logiczne,tak jak piszesz taki malutki,.samiutki z innymi dzieciakami,bez mamusi swojej
 
anika w Polsce to w ogole juz sie chyba tego nie praktykuje, ja to tylko z opowiadan mamy, tesciowej slyszalam, a i tesciowa swojego 4ego to juz miala ze soba...
ale mi Antka tez zabrali na kilka godzin po porodzie do podgrzania ;-) przez ta zamartwice nozki i chodzilam do niego na zmiane z mezem, bo balam sie, ze mi go zamienia ;-)
 
wlasnie skonczylam prasowac,dzis pracowalam w towarzystwie kosmitki ,wczoraj zas strega "gawedzila ze mna"..
nie mam pojecia jak to wyglada w polsce,
po ilu dniach wychodzi sie ze szèpitala z baby?
tu po natural,48 godzin po porodzie,giulio urodzil sie przed polnoca ,wiec w nocy nie mogli mnie wypisac ,wiec wyszlismy na drugi dzien rano,,ale zasada niby jest taka,tak mi tlumaczyli w szpitalu,z ale zas wyszlam po 3 dniach bo nie mialam mleka,wiec musieli zobaczyc czy nabiera na wadze jedzacz butli...bo przez 24 godz,nic mu nie dawali ,ale jak zobaczyli ze mi mleko nie przychodzi wiec 24 godz dawali mu glukoze,a po 48 juz mleko z butli..
mi mleko zawitalo po ponad 4 dniach ,jak bylam juz w domu....ale ti juz inna historia
 
o kurcze kosmitka, w moim trapani jest :eek:
tam wlasnie bede rodzic (jak wszystko ok pojdzie rzecz jasna)
leee a ja tam zadnej wanny nie widziec :eek:
no ale moze w zlym pokoju bylam :tak:
sycylia jest ladna, to prawda, czesc mojej rodziny jest zakochana w tej ziemi i czesto tu przyjezdza, taka dalsza rodzinka :tak: teraz tez sa

anika, przyda nie przyda, nigdy nie mow nigdy :rolleyes2: znam wiele przypadkow, a potem natura robi takie skecze :rolleyes2:



ja tez dzis sie krzatalam i Was podczytywalam "
Pierwszy dzien w domku, to trzeba odreagowac, pranko zrobic, cięższe rzeczy to juz na małża czekają :tak:
ja sie zle czuje, jak nie jest zrobione w domu "po mojemu"


a we wloszech praktykuja "skin to skin"? ja naczytalam sie na ten temat i wydaje mi sie to takie wazne, by dziecko zaraz po urodzeniu wyladowalo "na mamie"
 
Ostatnia edycja:
anika podobnie, przynajmniej z tego co ja sie orientuje, jak dziecko przybiera na wadze czy nie traci za duzo ;-) i nie ma zoltaczki to wypuszczaja po 48h, no i tez zalezy o ktorej godzinie sie urodzilo, mnie z Mikolajem puscili trzeciego dnia, z Antosiem czwartego, bo trzeciego dnia byl lekko zolty i chcieli zobaczyc, co z tego bedzie... nawet mowili, ze jak chce moga mnie wypisac, ale jakby rozwinela sie zoltaczka to przyjeliby go na inny oddzial juz beze mnie, i musialabym na jakims stoleczku, bla bla, wiec wolalam sie wstrzymac ;-)

sicilpol hehe, ja to tam nie wiem jak z ta wanna w Trapani jest ;-) pamietam jak w Wawie kiedys chcialam rodzic w wodzie i tez sie szpitale chwalily, ze mozna, ale jak sie potem okazalo, to mieli wlasnie wanny do I okresu porodu, a zeby rodzic w wodzie to trzeba bylo do Wolomina sie udac ;-)
ale podobno taki porod jest super, zona mojego kolegi juz dwa razy rodzila i byla zachwycona, przynajmniej z jego relacji tak wynika ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
dziewczyny wy to macie werwe do pisania:szok:,od wczoraj prawie 5 stron przybylo.jestem w szoku,jak dak dalej pojdzie to za 2 dni dobijemy 200 stron.
dokoncze pozniej bo wychodze z kolezanka na kawke,wlasnie zadzwonila ze wychdzi z domciu.pa patki:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry