• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

sil tym razem moge powiedziec to ja ,ze wanna sie nie przyda,wczesniej mowili to lekarze..ale tym razem ja ...to znaczy ja bym bardzo chciala,ale duzo skaldnikow sie na to sklada ze wanna sie juz nigdy nie przyda...
my juz staruchy jestesmy,gdyby udalo mi sie zajsc w ciaze w wieku 30 lat pierwszy raz wiec dzis napewno mialabym 3 dzieci..ale zycie potoczylo sie inaczej,wiec 3 dziecka nie bede miala...
wiec wiek to pierwsza i podstaawowa przeszkoda,potem mieszkanie..
juz teraz w 4 ledwo co nie pekniemy w szwach,trzebaby bylo zmienic mieszkanie,,no i utrzymac 3 dzieci i zbudowac im przyszlosc z jedna pensja to nie tak latwo,ale ja dziekuje bogu ze mam 2 dzieci,wiec o wiecej nie mialabym odwagi nawet prosic..
po urodzeniu zapytali sie czy chce aby polozyli mi dzecko na brzucho,ale nie pamietam ile lerzal,bylam tak wykonczona ,ze nie pamietam ,giulio zas polezal z 10 min,zsiural mi sie odrazu na brzuchala...piekne przezycie
 
Ostatnia edycja:
reklama
agatka- milej kawki zycze :tak: ja wrocilam do nalogu kawowego, co prawda z minimalnej ilosci plus duzo mleka, ale nareeeeeszcie ten smak :eek: ja zostalam wierna naszej kawie rozpuszczalnej :tak: nawet sobie przywoze z polski, albo niemiec :sorry:

kosmitka- no wlasnie doczytalam, ze to w klinice, a ja do szpitala raczej pojde, za moim ginem ;-) zreszta on taki przystojniacha, ze i w ogien za nim :eek:;-)

anika- masz racje, ja tez podchodze do tego pragmatycznie, na dzien dzisiejszy, po tylu stratach, co napisze to sie boje, ze zapesze, sie zemsci, a ten strach nakazuje mi myslec, ze tylko jedno bedzie, bo to naprawde trzeba sily. No i plus pieniadze, kurcze, zaczelam robic sobie liste i jestesmy obydwoje w szoku, a to przeciez sam czubek gory lodowej :eek: sie smiejemy, ze my to chyba nigdy nie bedziemy cierpiec na nadmiar pieniedzy hihihih, sie mowi, jak bedziemy miec pieniadze, a potem konsternacja...czyli kiedy hihihhi
 
Ostatnia edycja:
sicilpol niezle, a wiesz ze my na poczatku tez wozilismy sobie z Polski, hehe, bo pilismy tylko Maxwell House brazowa ;-) a teraz z kolei jestesmy zakochani we wloskiej kawie, (oczywiscie nie wszedzie jest fajna, ale mamy 3 sprawdzone bary, w zaleznosci od dni pracujacych lub weekendu) i teraz jak jedziemy do Polski to cierpimy, ze niedobra kawa ;-)
nie mysl, ze zapeszysz, tylko, ze jak napiszesz tak bedzie! :-) dobrze bedzie :-)
a drugie dziecko bardzo polecam! nad kolejnymi to juz trzeba sie zastanawiac ;-)
 
kosmitka,jak rodzilam Ale to w tym szpitalu dzieci zabierali ,przywozili 2 razy dziennie ,raz pdrzed obiadem,a potem od 14 tej do 18.30,niby wydawalo mi sie to normalne bo innych sposobow nie znalam,mozna bylo do dziecka isc ile sie chcialo,do nido matki zawsze wposzczali,,a jak rodzilam giulio to wiedzialam juz ze w tym samym szpitalu system sie zmienil,i dzieci byly z matkami,odrazu po porodzie dali mi go do pokoju,ale po godzince przszla po niego pielegniarka aby mu badania porobic i mial oddac mi go po pol godzinie,po krotkim czasie przyszla i powiedziala ze musi zostac cala noc bo go musza troszke rozgrzac bo prze moje ciazowe choroby,mial glicemie b.niska,jak sie o tym dowiedzialm to plakac mi sie zachcialo ze go do rana nie zobacze,nie zasnelam nawet na sekunde tak na niego czekalam,
wiec uwazam ze miec dziecko w pokoju od samego poczatku to jedyne rozwiazanie logiczne,tak jak piszesz taki malutki,.samiutki z innymi dzieciakami,bez mamusi swojej

Dziewczyny to wyobrazcie sobie jak ja sie czulam ... Lorenzo widzialam 10 sekund male zawiniatko w miedzy czasie kiedy mnie zszywali potem mi go nie przyniesli bo musial byc na obserwacji (urodzil sie o 20) wyobrazalam sobie najgorsze i myslalam ze mnie oszukuja przywiezli mi go o 11 na drugi dzien pozniej wzieli go na noc a rano znowu byl ze mna i zostal ze mna w nocy bo chcialam go miec przy sobie o 2 w nocy obudzilam sie zeby sprobowac go nakarmic bo strasznie spadal na wadze jak go wzielam na rece to zle oddychal myslalam ze ma zapchany nos wiec stwierdzilam ze tak to on nigdy sie nie przyssie do piersi wiec zawiozlam go do nido zeby nos przeczyscili a tam pielegniarka stwierdzila ze dziecko zle oddycha i zawolala pediatre trzymali go chwile pod obserwacja i stwierdzili ze dzieje sie cos nie dobrego (dziecko umieralo z glodu nie dokarmiali go niczym bo naciskali na karmienie piersia ja mleko mialam a on nie mial sily ssac i ciagle spal z wycieczenia a oni mowili ze spi bo to taki charakter:wściekła/y:) i powiedzieli ze musza go przetransportowac do innego szpitala gdzie jest intesywna terapia mowie wam ze jak zobaczylam go w inkubatorze przewoznym to myslalam ze mi serce peknie:-( po poludniu zobaczylam go juz w tym innym spitalu i przez 10 dni moglam u niego byc od 14:30 do 19 za kazdym razem jak odchodzilam to Lorenzo chyba wyczuwal i zawsze plakal oczywiscie wychodzilam zawsze z placzem ale najwazniejsze ze sie wszystko dobze skonczylo:-)

kosmitka nie ma sprawy ja moge wziac chlopakow pod opieke nawet o 24:-D serio tylko musimy sie umowic na kawke zeby sie wczesniej poznac moze pozwolisz dotknac brzuszka to sie moze zararze:-D
Co do Fabia Mater to slyszalam duzo zlych opini ale nie bede cie straszyc:-D najlepsze opinie ma San Pietro ja rodzdzilam w Sandro Pertini dziewczyny ktore rodzily ze mna i nie mialy takich przezyc jak ja mowia ze nastepne dzieci beda rodzic tam a ja za zadne skarby:-D

co do cesarki to ja mialam d'urgenza po 3 dniach wywolywania z powodu braku postepowania porodu tak ze moglam sobie prosic ile chcialam ale wiem ze jedna dziewczyna miala zrobiona na zadanie (sama mi o tym powiedziala) nie chce nikogo oskarzac ale mysle ze zaplacila
 
Ostatnia edycja:
dzieki Anika, hmmm no to musze zaatakowac mojego, niech zrobi uzytek z nowego usg :tak:
z ta krzywa to juz sie boje, bo ja jestem straszny lasuch na slodycze :-(
tzn teraz troche sie ograniczylam, ale wczoraj otworzylam paczke od rodzicow i siostry a tam niemieckie milki, merci, princessy, pierniczki starpolskie domowej roboty :cool: i francuskie croissanty od siostry, od ktorych jestem uzalezniona, dobrze, ze tak rzadko mam okazje je jesc :cool:

luczka, jak sobie wlasnie Was, Ciebie czytam to kurcze, strach o dziecko chyba zawsze bedzie towarzyszyc.. ja narazie przezwyciezylam strach przed utrata i zaczynam wierzyc, ze teraz to juz bedzie dobrze, ale nawet nie jestem sobie w stanie wyobrazic, co przeszlyscie Wy, w obliczu zagrozenia, czy powiklan, jednak nie ma co, kobiety sa twarde, niejeden chlop to by padl. Oni chyba nie umieja radzic sobie ze stresem jak kobieta
 
Ostatnia edycja:
luczka wspolczuje przezyc, dobrze, ze wszystko dobrze sie skonczylo, ale ile stresu, masakra

dzieki! jesli chodzi o opieke to zobaczymy, nie chcialabym Ci robic klopotu, bo wiesz to moze byc zarowno 24 jak i 3-4 w nocy i to niewiadomo kiedy, moze pomyslimy o tym blizej porodu :-)
ale na kawe pewnie, ze sie umowmy, my teraz praktycznie w kazdy weekend jestesmy w domu, wiec kiedy tylko Tobie pasuje!

jesli chodzi o szpital, to strasz mnie, strasz! ja mam jeszcze sporo czasu, wiesz ta Fabia Mater fajnie wyglada jak sie czyta ich stronke, a jak tam naprawde jest, to ja nie wiem, jest to druga co odleglosci placowka od nas, po szpitalu San Giovanni, ale moze nie ma co na to patrzec, 10 min mniej czy wiecej nie powinno robic roznicy, raczej ;-)
ja bede jeszcze czytac, ale ciezko mi przez te wloskie fora sie przebic ;-)
 
reklama
dziewczyny, jeszcze jedno pytanie i obiecuje, ze juz koniec o ciazeniu :tak:
w szpitalach praktykuje sie naciecie krocza?
czy przebyte operacje typu przepuklina i wyciecie guza tarczycy kwalifikuja mnie do sn czy cc?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry