• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

Sicilpol, a jak twoj tesc sie nazywal?
W naszym przypadku powiem ci, ze tez mielismy podobnie, tzn mnie sie podobalo dla chlopczyka imie Francesco, moj tata Franio, wiec bylby pewnie zadoawolony, choc w Polsce tego zwyczaju raczej nie ma, ale mama mi odradzala, tata tez mruczał, z kolei tesciu - Leon, od razu powiedzial nam bysmy sie nie odwazyli nazwac dziecka jego imieniem, bo jemu Leon sie nie podoba (w Sperlondze to same Leony i Rocco, patroni miasta),tesciowa chciala bardzo bysmy kontunuowali tradycje...ale, w sumie zdecydowalismy wspolnie, ze nie bedzie ani Leon ani Francesco, potem mial byc Jacopo, bo mnie sie Kubuś podoba:-D, potem Leonardo (ale w zdrobnieniu bylby Leon, wiec odpadlo) ale w koncu przypadl nam do gustu Patryk, i tak juz zostalo. Jakby byla dziewczynka bylaby Giulia:-).
 
reklama
jeszcze chcialam dodac ze dzisiaj kolo nas widzialam kokarde na dzwiach( ta co sie tutaj wiesza jak dziecko sie rodzi) na nie j bylo napisane "e' nata Morgana" ja jestem tolerancyjna co do imion kazdy nazywa swoje dzieci jak chce ale Morgana mnie powalila odrazu mi na mysl przyszla FATA MORGANA:baffled:
 
auguroni silllllllllllllllll!!! siusiaczek!!!!wiedzialam ze wszystko bedzie dobrze,ja tu sobie spokojnoe film ogladam a wy tak sobie plotkujecie!!
teraz ide spac,ale wydaje mi sie ze na jutro mamy juz nowy temat...
imiona i tradycje wloskie,napewno cos wam napisze na ten temat!!!
sil,jeszcze raz auguri 04.gifa to dla naszego wirtualnego nipotino!!
 
Oj dzieki dziewczyny, to Wy tu czekalyscie, a ja sobie spokojnie muesli wybieralam w sklepie :zawstydzona/y:
Moj tesc mial na imie Giuseppe- imie nie jest brzydkie, ale Jozek jakos mi nie przypada do gustu :eek:
Alternatywa bylo by podwojne imie, ale i tu zonk... Giu Giu.... przeciez jak maly zacznie kumac, to sie do nas wiecej nie odezwie :eek:
Jedna dziewczyna dala mi dobrego asa do rekawa, fakt, tutaj imie po dziadku to tradycja, ale my tradycyjna rodzina sycylijska nie jestesmy, to po pierwsze, po drugie, to ja zdecydowalam sie zostawic wszystko i przyjechac tu, niejako pozbawic dziadkow wnuczka, ktorego jednak nie beda widywac tak czesto jak rodzina meza tutaj... to tutaj sie on wychowa, a nie w Polsce...
Na szczescie moj maz chce Giulia, wiec tu jestesmy zgodni ufff


Do oficjalnej dyskusji nad imieniami i tradycja dolaczam temat kulinarny- golabki :sorry: jejku jak od wczoraj za mna chodzaaaaaa
Moj maz uwielbia, tylko prosi, bym tu jednak nie rozpowiadala, ze to sa piccioni, tylko involtini hihihi
 
witam sie rannie..
sil,to ty przez ten wybor imienia po nocach nie mozesz spac?
o 5.27 juz post napisany....haha
a wiec od czego tu zaczac...hmmm??
ja jak widac po imonach moich dzieci nie mialam wiekszego problemu z tradycjami wloskimi,i tu musze dodac ,za pare lat temu moj tata powiedzial mi ze i w polsce byla taka tradycja przed IIwojna ,pozostala jeszcze przez pare lat po wojnie tylko gdzies na wiochach zabitych dechami..
a ze tu poludnie wloch to taka duza wiocha ,wiec nie ma co sie dziwic(sil nie obraz sie przez duza wioche)
na polnocy problem prawie nie istnieje,chyba ze jacys przodkowie meridionali z ostatnimi kroplami krwi meridionali w zylach!!!
rodzina mojego m.to calabresi,
ojciec i matka urodzeni w calabri a dzieci w torino..
moja tesciowa to okropna meridionale,pod kazdym wzgledem..
znajac nas nie miala za bardzo odwagi powiedziec prosto z mostu ze chce aby Ale czy potem giulio mial na imie nicola(imie mojego tescia)
podgadywala tylko ze na przyklad niciolò,lub nicolas bardzo jej sie podoba, ja na poczatku nie kumalam jej podchodow dopoki kiedys nie rozmawialysmy na temat kuzyna, ktory wzial za zone rosjanke i rodzina jej w ogole nie zaakceptowala...ja oczywiscie jej bronilam ,a w pewnym momencie,mmoja tesciowa zaczela krzyczec, ze jej brat ma prawo byc szanowany,ze powinni dziecku dac na imie giuseppe,a przez nia(oczywiscie jej wina)dziecko nazywa sie roberto,ze jej brat ma tylko jednego syna i wlasnie ten syn powinien pokazac respekt dla ojca ale napewno ona go przekonala(to jest juz nastepny temat do poruszenia,moze potem!!)
ja w takich momentach to bialej goraczki dostaje...
ani mi ani mojemu m. nigdy przez glowe nie przeszlo nazwac moje dzieci nicola(nawet jezeli nie nalezy to imie do takich ostatnich)
powiedzialam mojemu o tej rozmowie a on krotko wypowiedzial sie na ten temat"mi imie nicola nie podoba sie i nie mam zamiaru nazwac moich dzieci w ten sposob...
oczywiscie moja tesciowa probowala znowu jak bylam w ciazy z giulio z tym nicolas,nicolo i wszystkie inne odmiany nicola,ale nie miala nigdy odwagi powiedziec prosto z mostu o co jej chodzi...
sil nie daj sie ,nie pozwol zeszpecic dziecku imienia przez durne zacofane tradycje...
mi osobiscie giuseppe sie nie podoba,dzieci o takim imieniu to tylko dzieci nazwane bo tak trzeba,bo co tesc lub sasiadka powie ze syn nie dotrzymaml tradycji i nie nazwal dziecka(zeszpecil dziecku imie)po dziadku..
w rodzinie u mojego m. wszyscy nazywaja sie tak sama ,zarowno ze strony tescia jak i tesciowej...
moj tesc ma 3 braci a tesciwa 4,wyobrazcie jak sie wszyscy nazywaja?
od mojego tescia wszyscy chlopacy giuseppe a mojej tesciowej domenico,wiec bracia mojego m., najstsrszy giuseppe po tesciu,drugi z kolei domenico po ojcu mojej tesciowej,a moj m. zas po bracie mojej tesciowej,ragazze ma si puo?????
a mowia ze polska to zacofany krajjj...
 
Ostatnia edycja:
czesc dziewczynki, ja juz sie melduje, siedze w domu z Mikolajem, ale juz lepiej, rzadko kaszle, zadowolony, tylko w nocy mial lekka goraczke, ale nie zmierzylam, przyszedl do nas i mowi, ze jest chory i nie moze isc do scuola, z takim udawanym smutnym glosem ;-)
ale wiecie co wczoraj jak odbieralam Antosia spotkalalismy kolege chlopcow, no i jego tata sie pyta gdzie Mikolaj, mowie ze troche kaszle i siedzi w domu, a on mowi, ze ten jego tez od kilku dni ma kaszel i katar i tak kilkanascie minut z nimi i z innymi dziecmi postalismy i normalnie ten chlopczyk chory, kaslal co chwile, a oni bez skrupulow przyprowadzaja go do przedszkola i jeszcze ten facet mi opowiada, ze on to ma taka super prace, ze ma w pracy 30 dni wolnych (platnych) na rok jak dziecko jest chore, do 3 lat dziecka, ale nie wykorzystuje :szok:
ech, szkoda gadac, i jak tu sie dziwic ze te dzieciaki zlobkowe ciagle chore

sicilpol
no to kawalek imienia po dziadku bedzie mial ;-) dobrze bedzie, jak maz tez jest za Giulio to w ogole reszta rodziny sie nie przejmuj
u nas niby zadnej tradycji nie kojarze, ale moja babcia to zawsze kreci nosem na imiona jakie wymyslami, Antoni bardzo jej sie nie podobal, namawiala nas na Grzesia, a Mikolaj to juz w ogole ;-) chcial zeby byl Kubus, teraz nie za bardzo ma jak pomarudzic ;-)
 
kosmita masz racje co do rodzinki ktora nigdy nie bedzie zadowolona,jaki by sie imie wybralo to zawsze inne sa ladniejsze,,a co mnie do szalu doprowadza to pytanie..np.mojej tesciowej lub szwagierki.."a czemu GIULIO?"no jak czemu?chyba bo nam sie podoba,czy nie?mojej tesciowej odpowiedzialm w ten sposob a ona nato,ale jest tyle ladniejszych imion np,marco,pierto ,luca...ok tobie podobaja sie te mi inne..
a moje szwagierce zas odpowiedzialam w ten sposob..na pytanie a czemu giulio?a czemu twojego syna nazwalas simone?a ona na to bo to ladne imie,wiec chodzilo jej o to ze wybrane przez nas to brzydkie...
 
kosmitka haha,ja tak jak ty,nawet jak ma moja tesciowa troche racji(po przemysleniu)to i tak powiem jej NIE,za to ze sie wpirniczyla bez pytania...
moja tesciowa to oktopna meridionale,zawsze ma coc go kogos,ten jej dzien dobry nie powiedzial ,inny nie przyszedl jej odwiedzic...a ja do nie zawsze LUISA,NIE MASZ WIEKSZYCH PROBLEMOW?to na pare dni sie zamyka
 
reklama
oj Anika, nie zazdroszcze
jak sobie pomysle, ze to wszystko przede mna, a ja nie jestem jakos specjalnie wojownicza, bo wiem, ze jak rusze, to na calego i powiem za duzo :no:
tu dookola dzieci nadal sa nazywane po dziadku :eek:
i nie obrazam sie, Sycylia to jakby nie bylo jedna wielka wioska ;-)
masz racje, potem nadal funkcjonuja tu takie archaiczne dziwne imiona :eek:
musze przeryc historie rodziny meza by znalezc jakies odstepstwa od normy, bo z tych co znam to jednam albo po dziadku, albo dziewczynka :eek:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry