• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

Dzien doberek
oj piekan toscana,piekna..
ale jaki region we wloszech nie jest piekny,cale wlochy sa piekne..
i morze i gory..
no wlasnie jaki region nie zasluguje na podziw, chyba nie ma takiego....ale Toskania to chyba jeden z tych najjjj.....,
My bylismy kilka razy w Orbetello, to okolice Isola del Giglio, tez tam cudnie...ach te krajobrazy, kuchnia, wino, no i ten dialekt...cudny.
Kosmitko, to po prostu glupota ludzka, bo nam, przez to czy Polska pomoze czy nie pomoze,niewiele zmieni, a juz na pewno pieniedzy w kieszeniach nie przybedzie, a tutaj oni w ten sposob rozumuja. Niestety jest jak jest, a to w Polsce jezdzi sie pieknymi drogami to zasługa UE itp.
Anika, brak papi daje sie we znaki Patrykowi, teskni bardzo, a ze teskni, wiec robie sie nerwus i czasami daje numery, ale juz niedlugo, uno, due..tre e si ritorna:-)
 
reklama
Witajcie :)

Tu dzis pochmurnie, rano wyszlam z domku ale szybko wrocilam ;)

Eve, kosmitka- dlaczego ja mam przeczucie, ze cala ta unia niedlugo zacznie tonac...bo to, ze przecieka, to juz pewne :(
i tez Ci wszyscy kapitanowie zwieja jako pierwsi :no:
Cucciola- moj maz ma rodzine w Cecina :tak: to chyba nie tak daleko? Racja, piekny region i pyszna kuchnia :tak:
Anika- na wyspy zapraszam ja ;-)
Strega- jakie zmiany w domku planujecie? Macie juz istalone detale, czy ogolny zarys? Opowiadaj ;-) My co prawda juz zakonczylismy, ale to sa mimo wszystko fajne sprawy, widziec, jak z papierka potem wszystko nabiera realnych ksztaltow :tak:
 
powaznie?? na ktory z campingow??moze Cielo Verde??miedzy Principina a Marina??Fajnie byloby sie spotkac:-)
Dziewczyny jak zawitacie wmoje okolice dawajcie znac!!!
Italia cala piekna mi sie tez podoba kazdy zakatek a Liguria to juz w ogole!!!
a dzisiaj mialam przeboje wybralam sie z mala na spacer i przy okazji maly shooping w drodze powrotnej samochod mi sie rozkraczyl musialm po meza dzwonic a on po auto holownicze,naszczescie mala byla spokojna:wściekła/y:auto nowe bo niecale 3 lata ma i ponoc czesc za 500euro do wymiany:baffled:
 
Ostatnia edycja:
Sicilpol, ja mam nadzieję, ze Unia nie zatonie, ze uda sie wyjść z kryzysu, ze nasze dzieci będą mogły żyć w lepszym świecie,ktory da im warunki do spokojnego i uczciwego życia. Nie podoba mi sie jednak bardzo sytuacja,kiedy Unia jest OK bo daje dofinansowania, bo daje pieniazki, stwarza miejsca pracy w polsce, buduje autostrady, drogi itp, a w momencie gdy nalezy pomoc w odwrotna strone, wowczas UE jest niedobra. Ja rozumiem,ze zarobki w italii, srednia na pewno jest wyzsza niz w polsce, ale koszty zycia sa proporcjonalnie wyzsze. Litr paliwa w polsce kosztuje ok 5,70 zl, w italii 1,70 euro, owszem zarabiany wiecej, ale oprocz paliwa placimy jeszcze podatek drogowy, co w polsce jest juz w kosztach paliwa. Moznaby tak wyliczac wiele.... Cos mi tak zeszlo na polityke.
 
Ostatnia edycja:
Eve, wiesz, niestety jak bylo w polsce referendum, to zrobili taka pr opagande z tego, ze tylko nieliczni doczytali, ze te pieniazki kiedys trzeba bedzie zwrocic...
Ja przyznam szczerze, ze bylam za, ale nie jestem euroentuzjasta. Zdaje sobie po prostu sprawde, ze gdyby nie unia, to zaden kraj (no, oprocz niemcow, ale oni tez inaczej juz przedza..) nie bylby na tyle silny, by o czymkowiek decydowac, czy trzymac europe zelazna reka..
Zreszta nie wiem czy to juz nie za pozno :(
Bylam w szoku, gdy Chinczycy sie zglosili, do wykupienia dlugu Wloskiego, uczylam sie o roznych koncepcjach przyszlosci swiata, ale o Chinach nam jakos nie wspomniano ;-)
A oni po cichu ciuchu..
 
Tak gdzies wyczytalam o tych chinczykach, ze chyba maja zainwestowac na Sycylii;-). Wielokrotnie zdarzylo mi się usłyszec, ze obecny bum rozwojowy w polsce przypomina bum lat 60-tych - 70 -tych we Wloszech.
We Wloszech z pewnoscia problemy pojawily sie w chwili wprowadzenia euro, kiedy sytuacja wyslizgnela sie spod kontroli, czego np nie bylo w Austrii, Niemczech czy Francji. Ja pamietam czasy lirow, pamietam, ze 1,5 mln lirow, srednia pensa pod koniec lat 90-tych, pozwalala na uczciwe zycie, slynne dieci mila lire naprawde wystarczaly na wiele, dzisiejsze 5 euro to starcza niemal tylko na pieczywo, badz colazione al bar. Niestety Wlosi sa sobie winni, bo wielu wykorzystalo niewiedze i chaos i wzbogacilo sie. Ja nie jestem politykiem, ale rozmyslam sobie z punktu widzenia normalnego, szarego obywatela, ktoremu przyszło zyc w takich czasach, jakie mamy, przez ponad 10 lat pracowałam w budzetowce w polsce, nigdy nie bylo cudow, ale nie narzekalam, bo nie musialam wstawac o 5 rano by isc do fabryki, mialam wakacje itd. Zycie mnie skierowalo do wloch, nie narzekam, mimo, ze wiele spraw mi sie nie podoba, tak samo jak nie podoba mi sie w polsce. Nie jestem z tych co wracaja z zagranicy w odwiedziny do rodziny np z Wielkiej Brytanii super wozami, by pokazac sasiadom swoj dobrobyt, ale lecza sie na NFZ w polsce bo oszczedzaja na dentyscie, badaniach specjalistycznych itp. To sa sprawy, które nie powinny miec miejsca, ale niestety maja, tak jak praca na czarno i caly szereg innych problemow. Ja po prostu mam nadzieje, ze wielcy tego swiata znajda rozwiazanie by zyło sie nam wszystkim godnie.
A chinczycy....mysle, ze bylo to nieuniknione, jest ich tak wielu:tak: ze za kilka lat to oni beda wiesc prym w swiatowej polityce. Juz od kilku dobrych lat sa obecni w najdrozszych punktach np rzymu, do nich naleza sklepy przy fontanna di trevi itp. Nasze dzieci pewnie zamiast angielskiego beda sie uczyly chinskiego w szkolach, ben venga:biggrin2:
 
Ostatnia edycja:
Masz calkowita racje eve.
Jednak dodam od siebie, ze pod wzgledem pracy, to troche zaluje ze jestem tutaj.
W Polsce takze mialam porzadna prace (takze jak i ty, zaczynalam w budzetowce uuu i wiem jak to tam jest- jak nie jestes "wdrozona"- bo inaczej to ludzie takze w budzetowce umieja sie ustawic i miec lekka prace- ja nie mialam.
Potem pracowalam w jednej firmie prywatnej, zaczelam pracowac w innej, dosc duzej.
Wszystko rzucilam, by przyjechac tutaj. Racja, ze nadal jest tak, ze z zarobkami w Polsce, niewiele bym mogla, tutaj pod tym wzgledem mamy lepiej, ale to dzieki mezowi, nie mnie :no:
Na Sycylii praktycznie nie istnieje, pracuje, wspolpracuje z fajnymi ludzmi, ale nie jest to niestety wymierne finansowo...
Ale i tak calowac stopy, ze cokolwiek robie, bowiem Sycylia to tragedia jesli chodzi o stope bezrobocia...
Co mnie najbardziej wlasnie wnerwia, to wlasnie ich drobnomieszczanski styl zycia "na pokaz". Na serio, moze ja nie znam innych miast, tylko moge mowic za Poznan, ale w Polce z tym sie nie spotkalam, ze by ludzie tak demonstruja zewnetrznie bogactwo, podczas gdy w domu np. nie grzeja bo nie maja za co...
W Polsce raz skorzystalam z NFZ, ale dlatego, ze za chiny ludowe nie podcielabym sobie gardla na tej zapomnianej przez Pana Boga wyspie ;-)
Patrz, nie wiedzialam, ze chinczycy tak opanowali sklepy w Rzymie :eek:
Kurcze pamietam w Poznaniu otworzyli jeden sklep taki typowy z ich ciuchami i potem zamkneli- bylam dumna z naszego narodu :tak:

Ja jestem swiezo po kolacji ze znajomymi meza, wszyscy w porzadku, jesli nie brac pod uwage pewnej parki, przez ktora mialam dzis takie koszmary senne, ze lepiej nie mowic, na dodatek zasnac z nerwow nie moglam. Ja po prostu albo tak mi przyszlo, ze obracam sie w tak chorym srodowisku, krotego zrozumiec nie moge i zle sie w nim czuje...
 
Dzien doberek:biggrin2:
sicilpol
ale z ciebie ranny ptaszek, dzisiaj sobota kochana:tak:, jak mowi moj mały, dzis sobota dzien wesoły bo nie trzeba isc do szkoły...oj ale od poniedziałku sie zacznie.
Co mnie najbardziej wlasnie wnerwia, to wlasnie ich drobnomieszczanski styl zycia "na pokaz". Na serio, moze ja nie znam innych miast, tylko moge mowic za Poznan, ale w Polce z tym sie nie spotkalam, ze by ludzie tak demonstruja zewnetrznie bogactwo, podczas gdy w domu np. nie grzeja bo nie maja za co...
Owszem, zgadzam sie z Toba, Wlosi robia na pokaz, ale w Polsce tez tak jest, nie obarczajmy tylko Wlochow ta cecha, do tego, ja nie wiem jak jest na Sycylii, czy w Poznaniu, ale w wiekszosci przypadkow we Wloszech, z którymi ja sie spotkałam robia na pokaz bo ich stac, sa wyjatki jak wszedzie, ale oni to maja we krwii od pokolen, by sluby, chrzty, komunie byly nad wyraz bogate. W Polsce to sa dorobkowicze, ktorzy po otwarciu granic ruszyli na podboj Europy, i teraz sa "bogaci". Ja nie mam nic przeciwko temu, niech sie dorabiaja, ben venga, jesli nie potrafili odnalezc sie w swojej ojczyznie, to kazdy ma prawo by byc panem swego losu. Jednak kiedy obrzucaja błotem Włochow, ze to narod nierobów, i teraz biedni Polacy beda na nich płacic, to tutaj podnosi mi sie cisnienie;-). Kazdy narod ma swoje cechy, jedni przy piwsku stoja podczas godzin pracy, inni wyskocza na kawe.
A wracajac do chinczykow, ja tam nie mam nic przeciwko nim, w naszej miescince we Włoszech tez maja swoj sklepik, wynajmuja lokal i handluja ciuszkami, maja swoich klientow, bo skoro sa w stanie oplacic wynajem, znaczy ze cos zarabiaja. Wazne by ludzie zyli uczciwie oraz by dostosowali sie do zasad i prawa panujacego w danym kraju. Tera mi sie przypomnialo, dwa lata temu, byla akcja w przedszkolu, do ktorego teraz chodzi moj Patryk, bo jakas, matka muzułmanka przyporwadzala dziecko cala przykryta, tylko oczy jej wychodzily spod burki. Oczywiscie wystraszyla inne dzieci!! Rozpetała sie wojna, telewizja, striscia la notizia, ona dalej chodzi w burce....Przyjechala do europy, do wloch, do kraju jakby nie bylo katolickiego, zdejmij burke jak idziesz wsrod ludzi.
 
reklama
oj dziewczynki ale wy dzisiaj na serio!!!
od czego tu zaczac??!!
praca...
niestety nadeszly czasy gdzie problem pracy odzywa sie we wszystkkich krajach,piszecie o pracy w polsce ,ze latwiej o lepsza prace,moze bylo latwiej ,nie wiem jak jest dzis,ale jak ja konczylam technikum ekonomiczne w 92 roku,duzo moich kolezanek od razu po szkole poszlo do pracy,dostaly z dnia na dzien dobre prace,jedna w policji ,nastepna,w sadzie,2 w banku ,jedna na poczcie jedna w urzedzie wojewodkim,niektore z nich zapisaly sie potem na studia zaoczne..ale czy dzis jest tak samo?jak 15 czy 20 lat temu?
osoby ktore znam we wloszech maja takze dobre prace,ale sa to osoby mniej wiecej w moim wieku,moj m. jak na dziesiejsza sytuacje ma b.dobra prace,ale pracuje tam od ponad 20 lat,a takze wszyscy jego bracia,najmlodszy ma 33 lata a najstarszy 47,wiec osoby ktore o prace nie staraly sie pare miesiecy temu...kryzys na prace nastal na calym swiecie,nawet w canadzie gdzie do niedawna,moza bylo zmienic prace z tygodnia na tydzien ..
sil,jezeli chodzi o zyciie ne na pokaz, to wedlug mnie nie zalezy to od narodowosci,uwiez znam wiele polakow ktorzy maja mercedesy i bmw i na 38 mq zyja z 3 dzieci..lub maja chalupy odwalone tak ze strach wejsc..ale za to nie maja pieniedzy aby pojechac na urlop,i takich przypadkow moglabym wymienic wiele,i nie wiem kto ma racje ,mysle wszyscy po trochu...
jeden woli jesc ziemniaki i jezdzic bmw,inny zas jezdzic maluchem i jesc aragoste..
moge opisac wam moje podejscie do tego..nie moge powiedziec ze mieszkam w 38 mq,nie mam willi,mm male mieszkanko,w ktorym w 4 osoby zaczyna sie robic troszke ciasno,ale czy mie stac aby kupic wieksze,nawet wille?moze i tak,ale ja (my)wolimy pojechac na urlop,isc do restauracji zjesc porzadna kolacje ,napic sie dobrego wina,miec pieniadze na jakis weekend nad morzem itp,wiec wedlug moich upodoban willa odchodzi na 2 plan...ale to jest moj styl zycia..i w moim przypadku ktos moglby powiedziec .."zobacz ta rodzine,z 2 dzieci cisna sie w mieszkaniu,ale na restauracje i wekendy ich stac...
na dzien dzisiejszy wpakowac sie w 30 letnie mutuo to niezmierne wyzwanie...
..........................................
dzis sobota,jakie plany?
ja popoludniu jade do torino,do mojej kolezaneczki na plotki..zostaniemy tam do pozna..jutro rano na zakupy ,bo dzis nie damy rady zrobic
do slyszenia dziewuszki..
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry