• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

Pozdrawiam WAS WSZYSTKIE SERDECZNIE....od bardzo dawna nie było mnie na forum i nie było takiego "zagęszczenia" dziewczyn jak teraz, to dobrze bardzo dobrze:-) Jak będę miała chwilkę czasu to napiszę coś dłuższego o nas...są kobietki które mnie jeszcze pamiętają??? A tak apropo wybieram się do PL w marcu (podróż ponad 36 godz!)po raz pierwszy z moim 21 mieś,synkiem autobusem i trochę się obawiam czego? może to śmieszne ale pójścia do wc na stacji benzynowej....tak, tak....może to jakaś moja chwilowa fobia??? mój mąż boi się szczególnie o mojego syna jak zniesie samolot i za nic nie da się przekonać! a ja nie, bo już loty mam za sobą...nie mogę go zostawić pod chwilową opieką nieznajomych...nie mam do nikogo zaufania....dodam, że mąż nie może z nami jechać bo nie ma urlopu....może to pytanie Was rozśmieszy troszkę ale tyle się u nas na południu słyszy o porwaniach małych dzieci, że aż strach:tak:
 
reklama
evelik5 witaj! fajnie ze wrocilas mam nadzieje ze zostaniesz z nami:-) poziwiam Cie ze jedziesz autobusem z dzieckiem ja nigdy bym sie nie odwazyla a moj synek nie wysiedzial tyle godzin ale trzymam kciuki zeby podroz przebiegla spokojnie.

Czesc dziewczyny u mnie juz troche lepiej tylko pecherz jeszcze troche mi dokucza mam nadzieje ze jutro bedzie po wszystkim.
Milego wieczoru jutro poniedzialek a ja tak nie lubie poniedzialku:-D
 
pewnie juz o mnie zapomnialyscie, co pewnikiem by sie mnie nalezalo. Przez tyle stron sie nie odzywalam, ze az wstyd pisac i sie tlumaczyc.Ot tak zeszlo, poczytywalam was, nie powiem, ale jakos mi sentivo giu, wiec nie pisalam. Anika - kochana jestes ze o mnie myslalas, wcale nieprawda ze was nie kocham:-D, czasem po prostu nie wiem o czym pisac, jest tu sporo ciezarowek, ktorym zycze oczywiscie wszystkiego naj naj, ale i po prostu zazdroszcze troszke, a ze rok temu poronilam, wiec dla mnie wszystkie te tematy jeszcze bardzo swiezutkie i po prostu....ech, nie wiem jak to napisac zebyscie sie nie poczuly jakos urazone przeze mnie. NO po prostu przykro mi jak czytam te wszystkie wiadomosci o badaniach, usg, prezentach, przygotowaniach. ALe rozumiem, ze przeciez to normalne ze przyszla mama sie cieszy, jest szczesliwa, albo jak sie martwi to tez z nami sie dzieli. Ajajchyba juz lepiej przestane pisac, bo jakos glupio to wszystko wychodzi. Wciaz o was dziewczynki mysle mimo ze sie nie odzywam. I teraz niestety tez bedzie spora przerwa, ale to sila wyzsza, konczy mi sie dzis internet, a na oplate kolejnego miesiaca po prostu na razie nie mamy. NIestety u nas w rodzine kryzys osiagnal zenit. Musimy poczekac az maz wyplate dostanie, wtedy od razu sie podlaczymy miedzy ludzi. PLiiiis wybacznie moja nieobecnosc. Sciskam was mocno i pozdrawiam.
Cucciola witaj wsrod fajnego klubu mamusiek, to forum, naprawde ma wielkie serce, przyjmuje zagubione dusze i pomaga wielce. Trzymajcie sie cieplutko
 
ptynia rozumiem ze jest przykro po tym co Cie spotkalo ale przeciez tutaj sa tez mamusie tak jak ty pojedyncze i rozumiem tez ze moze nie chcesz pisac o wszystkim na forum ale moze jak nam tu wylejesz swoje zale a my sprubujemy Cie pocieszyc albo poprostu wysluchac to byloby ci lepiej? rozumiem Cie ze teraz nie bedziesz miala internetu ale jak juz bedziesz miala to wracaj do nas szybko i nie zamykaj sie w czterech scianach ze swoimi problemami i dolem my pomozemy Ci go zakopac;-):tak: a jak tam Macko w szkole?
 
ciao dziewczynki..
ptynia skarbie moj ty,ja tez poronilam ,w pazdzierniku dowiedzialam sie o tym ze dzidziusia juz nie bede miala,ani tego w brzuchu i ani zadnego innego,tak to mialo wygladac wedlug lekarzy ,ale nie wedlug kogos innego tam u gory...po 6 miesiacach ,w brzuchu byl juz giulio,ale zawsze o tym dziecku ktore mialo urodzic sie pod koniec maja pamietam..jak ktos pisze lub mowi ze jego dziecko jest z maja to od razu na mysl przychodzi mi ten fakt...
tak jak luczka nasza ci napisala.my tu bedziemy czekac na ciebie,pamietaj ze macko potrzebuje cie usmiechnietej i pogodnej,a nie giu...bo on sam jest troszku giu wiec ktos go musi podniesc su...
forza ptynia..odzywaj sie jak najszybciej..
kosmitka cara...a bedziesz nas jeszcze odwiedzac nawet jak juz nie bedziesz matka polka we wloszech tylko matka polka na przyklad w hiszpani?albo matk polka w polsce?wiem ze jeszcze Aleksa zdazymy troche odchowac zanim bedziesz musiala wyjechac,ale my juz na zas sie martwimy...
eve,kochana..jestes w domku?
podroz ok?jak patryk zadowolony,prawda?jak odpoczniesz po podrozy to napisz do nas..
dziewczynki milego poniedzialku zycze i do jutra...wymyslcie jakis fajowy temat,,ja juz klawiature grzeje...
 
Buon giorno:-)
A co to sie dzisiaj stalo??? jestem pierwsza???!!! niemozliwe, zazwyczaj ostatnia, a dzisiaj pierwsza, kochane pisze juz z domciu, z moich ukochanych czterech scian, z mojego balaganu, bo naprawde nie wiem w co rece mam wlozyc:tak:. Wrocilismy wczoraj, lot ok, choc wylecielismy z katowic z 45 minutowym opoznieniem z powodu opadow sniegu, musieli oczyszczac samolot ze sniegu, wiec zamiast o 6-tej wystartowalismy o 6.45, i o 8.15 bylismy w Rzymie. Patryk w sobote z emocji powrotu do papi nie chcial nawet spac, stwierdzil ze on do 2-giej w nocy bedzie sie bawil, a potem pojedziemy na lotnisko. W kazdym razie podczas lotu fascynowalo go wszystko, chmury, wschod slonca - pieknyyyyyyyy:-), kabina pilota, troche nawet pospal, ale doslownie 5 minut prawie podczas ladowania, jak zwykle z reszta;-). Oczywiscie caly dzien nie spuszczal z oka papi, tylko papi, papi e papi, mamusia nie istniala:-(.
Anika zgadnij co mialam na obiadek???? tagliolini all'astice, gamberoni al vino, w towarzystwie falanghiny...ach ale mi mezulo przyrzadzil obiadek, spisal sie na medal:-).
Dzisiaj juz w szkole, poszedl niechetnie ze skwaszona mina, ale nie bylo wyjscia, ferie byly bardzo dlugie.
Ptynia fajnie, ze zajrzalas do nas, ale tak jak juz pisaly dziewczyny, jak tylko bedziesz miala dostep do netu, zagladaj do nas, nie zamykaj sie w sobie bo to nie pomaga. Poza tym tak jak pisala Anika od twojego samopoczucia, zalezy samopoczucie Macka. Dzieciom bardzo udzielaja sie nasze nastroje.
Luczka lepiej juz z pecherzem?? mnie kiedys dopadlo to na wakacjach, okropnosc.
 
eve bentornata!! w koncu Patryk ma blisko swojego papi a ty meza:-) nie ma to jak rodzinka w komplecie:tak:
z pecherzem juz lepiej ale jeszcze troche dokucza masz racje to okropne mnie czesto to dopada ale ostatnio bylo juz lepiej mi sie wydaje ze tym razem od basenu
kosmitka no ja mam nadzieje ze nas nie opuscisz nawet sie nie waz:-D

reszta dziewczyn gdzie sie podziewacie? zyta to chyba naprawde nie wroci tu do nas:no:
 
Melduje sie ...ale kiepso z czasem u mnie.

Trzymajcie sie sie cieplo i kto smutkuje to uszy do gory ...dla chorujacych zdrowka a dla "wroconych" milego i szybkiego powrotu do normalnosci..tzn wloskiej rezczywistosci :-)))
 
Buon giorno:-)
A co to sie dzisiaj stalo??? jestem pierwsza???!!! niemozliwe, zazwyczaj ostatnia, a dzisiaj pierwsza, kochane pisze juz z domciu, z moich ukochanych czterech scian, z mojego balaganu, bo naprawde nie wiem w co rece mam wlozyc:tak:. Wrocilismy wczoraj, lot ok, choc wylecielismy z katowic z 45 minutowym opoznieniem z powodu opadow sniegu, musieli oczyszczac samolot ze sniegu, wiec zamiast o 6-tej wystartowalismy o 6.45, i o 8.15 bylismy w Rzymie. Patryk w sobote z emocji powrotu do papi nie chcial nawet spac, stwierdzil ze on do 2-giej w nocy bedzie sie bawil, a potem pojedziemy na lotnisko. W kazdym razie podczas lotu fascynowalo go wszystko, chmury, wschod slonca - pieknyyyyyyyy:-), kabina pilota, troche nawet pospal, ale doslownie 5 minut prawie podczas ladowania, jak zwykle z reszta;-). Oczywiscie caly dzien nie spuszczal z oka papi, tylko papi, papi e papi, mamusia nie istniala:-(.
Anika zgadnij co mialam na obiadek???? tagliolini all'astice, gamberoni al vino, w towarzystwie falanghiny...ach ale mi mezulo przyrzadzil obiadek, spisal sie na medal:-).
Dzisiaj juz w szkole, poszedl niechetnie ze skwaszona mina, ale nie bylo wyjscia, ferie byly bardzo dlugie.
Ptynia fajnie, ze zajrzalas do nas, ale tak jak juz pisaly dziewczyny, jak tylko bedziesz miala dostep do netu, zagladaj do nas, nie zamykaj sie w sobie bo to nie pomaga. Poza tym tak jak pisala Anika od twojego samopoczucia, zalezy samopoczucie Macka. Dzieciom bardzo udzielaja sie nasze nastroje.
Luczka lepiej juz z pecherzem?? mnie kiedys dopadlo to na wakacjach, okropnosc.
:-pa gdzie Ty takiego meza znalazlas??moj to nie umie nawet wody na kawe ugotowac:no:super pysznosci Ci zrobil!!
Dziewczynki powiedzcie mi jak Wasze pociechy z kolkami i zabkami??moja mala ma juz 8msc i wciaz cierpi na te okropne bole brzuszka a co do zabkow to nawet nie widac,zamartwiam sie co to bedzie jak zaczna wychodzic
ptyniaa wiesz kochana ,ze bywalam czesto w Twoich okolicach jak pracowalam w Follonica to czesto z pracy mnie wysylali do Venturiny czy Piombino!!!mieszkamy w sumie nie calkiem daleko od siebie!!a co kryzysu to sie nie martw chyba u wszystkich tak jest raz jest lepiej a raz gorzej!!!
 
reklama
:-pa gdzie Ty takiego meza znalazlas??moj to nie umie nawet wody na kawe ugotowac:no:super pysznosci Ci zrobil!!
Dziewczynki powiedzcie mi jak Wasze pociechy z kolkami i zabkami??moja mala ma juz 8msc i wciaz cierpi na te okropne bole brzuszka a co do zabkow to nawet nie widac,zamartwiam sie co to bedzie jak zaczna wychodzic
Cucciola79 nie moge narzekac na mojego P, to prawda, ale powiem ci, ze jak go poznalam, to byl taki jak wiekszosc facetow, nie robil, nic, ale nie dlatego,ze nie umial, dlatego, ze nie musial, bo w domu byla mama, ktora robila (i robi nadal) wszystko za wszystkich domownikow. Jak zamieszkalismy razem, to po prostu zaczal ujawniac powoli swoje zalety:-D, a po urodzeniu dziecka to juz w ogole mu sie "poprzewracalo" w glowie:-D. Tzn powiem tak, mamy nasz uklad, jak ja nie pracuje (pracuje sezonowo zazwyczaj 6 miesiecy w roku) to dom oczywiscie jest na mojej glowie, niemal w 100%, i uwazam to za normalne, oczywiscie pomaga mi jak trzeba, w momencie gdy pracujemy oboje, dzielimy sie obowiazkami, on i ugotuje, i posprzata, zajmie sie dzieckiem itp.
Moja tesciowa oczywiscie byla w szoku jak 4 miesieczny Patryk zostawal sam z tata, nie wierzyla, ze bedzie w stanie zmienic dziecku pampersa, ubrac, wziac na spacer, na plaze, nakarmic:szok:. Tak wiec sadze, ze i twoj potrafi, ale poki ma obok siebie kogos co zawsze wszystko zrobi to po co??!! Nie mowie tego w negatywnym znaczeniu, nie zrozum mnie zle, to po prostu naturalne, ilu takich znam:tak:, maja mamy, zony, ktore przygotowuja im nawet ubranie do zalozenia na codzien, o tak, moja tesciowka tez tak robila tesciowi, codziennie na fotelu przygotowane wszystko! mam taka dobra znajoma, i robi to samo, a nie jest w wieku mojej tesciowej, ma ok 50-tki, wiec mloda kobieta.
A jesli chodzi o dolegliwosci dzieciece, to niestety te nasze malenstwa nacierpia sie bardzo, kolki, utrapienie z tymi kolkami, i twoja coreczka juz ma 8 miesiecy i jeszcze ja to meczy, piccola. Zabki, wlasnie kilka dni temu rozmawialam z moja dobra znajoma, na temat zabkow u naszych dzieci, mojemu wyszedl pierwszy dokladnie w 8 miesiacu, jej dziecku w 6-tym miesiacu, wiec nie ma reguly, kazdy ma swoj rozwoj, zobaczysz przyjdzie pora na zabki, nie martw sie na zapas, wyjda, wyjda:biggrin2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry