• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

znowu wtorek..
dziendoberek kochane..
pinky jak jeszcze nie urodzilas to auguroni per domani...
ptynia,twoj macko ostatnio ma malego pecha..malutki ,a ty wene do pisania prosze znalezc,bo my czekamy codziennie na raport..
strega ,moze mogliscie jeszcze troche poczekac na starym mieszkanku...dlugo nie bedziecie miec jeszcze wody?ale tak w ogole to auguroni ...a jak fioletowy mebel?
eve,a jak maly sdentato?znalazl topino dentino?
sil,zaginelas w catani?kupilas meble?no i oczywiscie baci e abbraci dla pozostalych forumowiczek...
giulio jeszcze spi,wiec nie wiem jaki stan zdrowka,w nocy spal zle,poplakiwal...daje mu czopki granplus...
nam za bardzo sie chyba nudzilo ,wiec postanowilismy zmienic mieszkanie,od wczoraj nasze wystawione na sprzedasz...zobaczymy czy nam sie uda...jak nie to zostaniemy tu bez problemu...
 
reklama
dzien dobry....my wczoraj popoludniu robilysmy torta dla taty,bo sie dziecko upomnialo,ze co to za swieto bez torta,wiec zrobilysmy torta margherita i swietowalismy....chcilalam was zapytac,bo sama nie wiem...chiara dostala zaproszenie od kolezanki z przedszkola,zeby sie pobawic u niej w domu...ja nie znam bardzo mamy,ktorej w tym czasie nie bedzie,wiec mialabym zostawic tylko mala,a tam juz bedzie juz opiekunka taj malej i by sie pobawily..ale jak ja ja sama zostawie?chodzi do przedszkolakowych kolezanek,ale mamy sie znamy i idziemy razem a tak sama nigdy nie byla...kto ma doswiadczenie?no bo ona ma dopiero 3latka i tak sama:confused2:anika,no to wam sie nudzi...a gdzie to sie chcecie wyprowadzic do torino?ptynia zdrowka dla macka,biedny,cos go choroby polubily....:no:eve jak bylas tak blisko to moglas do mnie wpasc w niedziele:-)milego dnia wszystkim...
 
zyta moja Maja tez tak ok rok temu miala cos takiego ze w dzien w porzadku , a w nocy taki kaszel ,ze biedna spac nie mogla.goraczki zero , kataru tez. pediatrka przepisala antybiotyk po ktorym wymiotowala i zero poprawy ,dopiero nasz lekarz rodzinny przepisal jej na probe lek od jak sie nie myle to po polsku sie nazywa kaszel astmatyczny czy cos takiego i pomoglo.w czasie wakacji Maja nieprzejmuje tych lekow , bo duzo jezdzimy nad morze , ale jak tylko konczy sie sezon kaszel wraca i kontynuujemy kuracje.zreszta poszperalam troche na necie i wszystko pasowalo, ale Guido powiedzial , ze to tylko do jakiegos tam wieku i ze duzo dzieci ma taki problemi na szczescie nie jest to prawdziwa astma
 
Ostatnia edycja:
my tez wczoraj mielismy dzien taty.Maja zrobila sliczne rysunki , kupilysmy troche dolce.Maja teraz tez w domku bo ma katar i kaszel, ale to przez ta pogode.za szybko chyba zaczelismy cieszyc sie wiosna. na szczesie jest moja mama , wiec ma towarzystwo i pracuje troszke z babcia w ogrodku.ja wczoraj kupilam troche sadzonek i nie moge sie doczekac pierwszej kawki w ogrodeczku.kiedys pamietam jak smialam sie z mojej mamy , ze ma bzika na punkcie kwiatow a teraz sama szaleje.
:-)jutro wielki dzien dla nas.wczoraj skonczylam robic porzadki , zakupy ,przygotowalam juz lozeczko i torbe na wypis i nie moge juz sie doczekac.dzisiaj jednak odpoczywam, caly dzien na 4 literach i relaks.herbatka , dolce , jakis spacerek i oby do jutra.
pozdrowienia dla wszystkich jak tylko bede mogla to sie odezwe .ciao
 
Dzien Dobry kochane:-)
pinky
tam przygotowana na jutrzejszy wielki dzien??powitanie nowego czlonka w rodzinie??
anja
a torcik po polsku byl??pewnie smaczny!!
a dziewczynki mam pytanko Wy zapisywalyscie Wasze dzieciaczki do zlobka??czy do przedszkola??ktora mamusia siedziala z dzidzia w domku??
 
anja...no chyba nam sie nudzi,nie wyobrazam sobie przeprowadzki z moimi diabelkami...
ja w torino mieszkalam przez 10 lat,chyba juz bym sie nie przyzwyczaila ponnownie to tego burdelu...oczywiscie jak czlowiek jest zmuszony to sie nauczy przyzwyczaic....
mamy zamiar zostac w tej samej miejscowosci,tylko isc do centrum,bo teraz jestem na peryferi...
my mamy samochodem do centrum torino bez korkow 20-25 minut..
wiec jestesmy w dobrym punkcie..nie daleko i nie blizko..
cucciola,ja siedzialam w domu az do przedszkola,potem poszlam do pracy na 2 lata,a od 2.5 roku znowu jestem w domu na czas nieokreslony..
pinky czekamy z niecierpliwoscia na wiadomosci..jeszcze raz auguriiiii
 
Ostatnia edycja:
pinky,powodzenia jutro,trzymam kciuki :-)szybkiego powrotu do nas juz z lenka i maja oczywiscie...anika,no ja sie przeprowadzalam 2 lata temu to nie zazdroszcze,chiara byla mala miala rok,ale przyjechala moja mama to mi pomogla....ale daj sie poniesc przygodzie:-Dinformuj nas jak sie wszystko potoczy....cucciola,moja mala poszla do zlobka jak miala 10 mies.,bo ja musialam wrocic do pracy,na poczatku strasznie to przezywwalam ja,a ona byla zadowolona ani raz nie zaplakala za mna,byla tam tylko 4 godz,dziennie...
 
anja...no chyba nam sie nudzi,nie wyobrazam sobie przeprowadzki z moimi diabelkami...
ja w torino mieszkalam przez 10 lat,chyba juz bym sie nie przyzwyczaila ponnownie to tego burdelu...oczywiscie jak czlowiek jest zmuszony to sie nauczy przyzwyczaic....
mamy zamiar zostac w tej samej miejscowosci,tylko isc do centrum,bo teraz jestem na peryferi...
my mamy samochodem do centrum torino bez korkow 20-25 minut..
wiec jestesmy w dobrym punkcie..nie daleko i nie blizko..
cucciola,ja siedzialam w domu az do przedszkola,potem poszlam do pracy na 2 lata,a od 2.5 roku znowu jestem w domu na czas nieokreslony..
pinky czekamy z niecierpliwoscia na wiadomosci..jeszcze raz auguriiiii
w/g Was lepiej jak dziecko siedzi z mama w domku czy puscic do zlobka??ponoc szybciej tak dzieci rozwijaja sie intelektualnie??
 
cucciola to zalezy od ciebie i od twojej sytuacji,jezeli musisz wrocic do pracy to napewno dziecko lepeij w zlobku niz z nianka,ale sa przypadki jak np.mati stregi ze lepsza bylaby nianka bo bardzo choruje,ale jak nie musisz wracac do pracy i mozesz byc z mala wiec bez sensu wysylac malutke dziecko do zlobka,narazac go na wszystkie chorubska jak nie ma potrzeby..
za to jezeli chodzi o przedszkole to wedlug mnie tak...czy mama pracuje czy nie to przedszkole dziecku jest potrzebne..
 
Ostatnia edycja:
reklama
Cucciola ja tez mysle podobnie jak anika,jak mozesz to zlobek sobie daruj,skoro nie pracujesz,bo ona jeszcze malutka...a przedszkole moim zdaniem to oczywiscie jak najbardziej,ale wszystko zalezy od sytuacji,od ciebie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry