• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

Anika no to ja jestem troche mlodsza jestem ze stycznia 1976
kosmitka ja mam namiar na dobrego lekarza u ktorego robilam usg polowkowe nie wiem czy robi te w 12 tyg? tylko ze troche sie ceni. Mysle ze mozesz sie umowic na usg w centro diagnostico privato. A z tymi warzywami i owocami surowymi to chyba przeasda moj gin mowil zeby dobrze myc ale zeby nie jesc? co inego z surowym miesem czy ryba np prosciutto crudo nie mozna jesc ze wgledu na toksoplazmoze chociaz mnie to nie dotyczylo bo milam w przeszlosci i jak to moj lekarz powiedzial moglam nawe koty calowac w pyszczek oczywiscie nie mialam takiego zamiaru:-D wiem ze jeszcze za wczesnie ale myslalas juz gdzie chcesz rodzic tutaj czy w Polsce?
 
reklama
luczka to ja poprosze namiary na tego lekarza, zawsze lepszy sprawdzony :-) zapytam czy robi, a gdzie przyjmuje? ja na razie znalazlam w necie jakies centrum MACHIAVELLI, niedaleko Vittorio Emmanuele, ktore by mi pasowalo logistycznie

a z tymi owocami i warzywami to tez jej chodzi o toksoplazmoze, ale to chyba trzeba by zjesc nieumyte z ogrodu, gdzie chodza zwierzeta zarazone toksoplazmoza i akurat nasikaja na owoc ;-) raczej bede dokladniej myc owoce przed zjedzeniem, bo nie wyobrazam sobie obierac winogron ze skorki ;-) a ja nie wiem jak teraz ale w czasach poprzednich ciazach, to wyszlo ze nie bylam nigdy zarazona toxo, wiec jakies ryzyko jest, a miesa nie jem, to chociaz o to nie musze sie martwic ;-)

a o rodzeniu niby wczesnie, ale juz troche myslalam ;-), na pewno chce rodzic tutaj, w Polsce nie mamy swojego mieszkania, wiec musialabym mieszkac u rodzicow, a nie chce ich miec na glowie, szczegolnie w tym czasie ;-)

moze polecasz jakis szpital? bede wdzieczna za wszelkie wskazowki, ja slyszalam ze Fatebenefratelli jest super, ale ze ciezko z miejscami :-(, wiec pewnie nie bede sie pakowac, bo ja i tak mam takie szczescie, ze gdzie nie pojade to za pierwszym razem mnie odsylaja ;-)
zalezy mi na tym, zeby dziecko bylo ze mna po porodzie, nie chce znieczulenia, chcialabym nie musiec rodzic na lezaco, "tylko" tyle

a najchetniej to w ogole urodzilabym w domu :-)
 
nie znam sie na medycyne naturalnej ani na chinskich ziolach:-).nie wiem co mam Wam odpowiedziec.moze faktycznie sprobuje tych ziolek?Luczka,co to sa za ziolka?moze bym ich sprobowala.....
 
agatka zaintrygowala mnie ta Twoja menopauza, troche sobie o niej poczytalam, wiesz, ze moze to byc choroba autoimmunologiczna, a te z kolei mozna leczyc dieta i ziolkami! (moj dziadek choruje na inna choroba autoimmunologiczna i kiedys sie tym interesowalam)

Moglabys mi napisac, czy cierpisz na jakies inne choroby, w szczegolnosci czy masz problemy z tarczyca, cukrzyca, palisz papierosy? masz siostre lub brata blizniaka?
 
oprocz tej glupiej menopauzy nic mi nie jest.jestem zdrowa a papierosy juz dawno zucilam i mam tylko jedna mlodsza siostre.
wlasnie siedze w domu iczekam na hydraulika a mialam jechac na dziaqlke podlac warzywa:angry:
 
luczka to ja poprosze namiary na tego lekarza, zawsze lepszy sprawdzony :-) zapytam czy robi, a gdzie przyjmuje? ja na razie znalazlam w necie jakies centrum MACHIAVELLI, niedaleko Vittorio Emmanuele, ktore by mi pasowalo logistycznie

a z tymi owocami i warzywami to tez jej chodzi o toksoplazmoze, ale to chyba trzeba by zjesc nieumyte z ogrodu, gdzie chodza zwierzeta zarazone toksoplazmoza i akurat nasikaja na owoc ;-) raczej bede dokladniej myc owoce przed zjedzeniem, bo nie wyobrazam sobie obierac winogron ze skorki ;-) a ja nie wiem jak teraz ale w czasach poprzednich ciazach, to wyszlo ze nie bylam nigdy zarazona toxo, wiec jakies ryzyko jest, a miesa nie jem, to chociaz o to nie musze sie martwic ;-)

a o rodzeniu niby wczesnie, ale juz troche myslalam ;-), na pewno chce rodzic tutaj, w Polsce nie mamy swojego mieszkania, wiec musialabym mieszkac u rodzicow, a nie chce ich miec na glowie, szczegolnie w tym czasie ;-)

moze polecasz jakis szpital? bede wdzieczna za wszelkie wskazowki, ja slyszalam ze Fatebenefratelli jest super, ale ze ciezko z miejscami :-(, wiec pewnie nie bede sie pakowac, bo ja i tak mam takie szczescie, ze gdzie nie pojade to za pierwszym razem mnie odsylaja ;-)
zalezy mi na tym, zeby dziecko bylo ze mna po porodzie, nie chce znieczulenia, chcialabym nie musiec rodzic na lezaco, "tylko" tyle

a najchetniej to w ogole urodzilabym w domu :-)
Ciezka sprawa z tym ze nie jesz miesa moja droga... Dzidziowi bardzo potrzebne sa proteiny, moj lekarz powtarza mi cala ciaze ze nic nie zastapi malej czerwonego miesa.. Ale skoro taki twoj wybor, to sugeruje jesc jak najwiecej warzyw, owocow mniej bo to cukry i roztyc sie mozna moment, a proteiny uzupelniaj chociaz jajami i straczkowymi - szczegolnie fasola i lenticchie (soczewica) - jedz ich jak najwiecej. Ja chodze do lekarza ktory bardzo duza wage przywiazuje do odpowiedniej diety w ciazy i powiem ci, ze bardzo duzo mi to dalo, bo mala rosnie slicznie i zdrowo, a ja przytylam do tej pory 8 kg... a porod tuz tuz.. Moim lekarzem jest ordynator z Fatebenefratelli i tam bede rodzila.. Wszelkie badania tez tam robilam albo u niego w studiu, wizyta raz na miesiac 80 euro, plus badania krwi i moczu ok 50 euro miesiecznie, ale zalezy co robisz, bo ja mialam toksoplazmoze i wszelkie inne zakazne chorobska, wiec ominela mnie wiekszosc badan. Do tego usg ci robi przy kazdej wizycie, ale oprocz tego masz 4 bardzo wazne usg w ciagu calej ciazy ktore ja osobiscie sugeruje wykonac. Pierwsza w 12 tc - traslucenza nucale - wykrywa prawdopodobienstwo wystapienia powaznych chorob (tzw. trisomnia) jak zespol downa. Nie wiem jak z miejscami w fatebenefratelli, mnie prowadzi ordynator, wiec jest oczywiste ze rodze tam, nie sadze zeby kogokolwiek odeslali.. Niestety z tego co wiem, dzidzia nie jest z toba po porodzie, dostajesz ja na jakis czas, potem lezy w sali z innymi noworodkami i przynosza ci ja co 2 godziny na karmienie. Sama sie niedlugo przekonam jak to jest naprawde.
 
luczka to ja poprosze namiary na tego lekarza, zawsze lepszy sprawdzony :-) zapytam czy robi, a gdzie przyjmuje? ja na razie znalazlam w necie jakies centrum MACHIAVELLI, niedaleko Vittorio Emmanuele, ktore by mi pasowalo logistycznie

a z tymi owocami i warzywami to tez jej chodzi o toksoplazmoze, ale to chyba trzeba by zjesc nieumyte z ogrodu, gdzie chodza zwierzeta zarazone toksoplazmoza i akurat nasikaja na owoc ;-) raczej bede dokladniej myc owoce przed zjedzeniem, bo nie wyobrazam sobie obierac winogron ze skorki ;-) a ja nie wiem jak teraz ale w czasach poprzednich ciazach, to wyszlo ze nie bylam nigdy zarazona toxo, wiec jakies ryzyko jest, a miesa nie jem, to chociaz o to nie musze sie martwic ;-)

a o rodzeniu niby wczesnie, ale juz troche myslalam ;-), na pewno chce rodzic tutaj, w Polsce nie mamy swojego mieszkania, wiec musialabym mieszkac u rodzicow, a nie chce ich miec na glowie, szczegolnie w tym czasie ;-)

moze polecasz jakis szpital? bede wdzieczna za wszelkie wskazowki, ja slyszalam ze Fatebenefratelli jest super, ale ze ciezko z miejscami :-(, wiec pewnie nie bede sie pakowac, bo ja i tak mam takie szczescie, ze gdzie nie pojade to za pierwszym razem mnie odsylaja ;-)
zalezy mi na tym, zeby dziecko bylo ze mna po porodzie, nie chce znieczulenia, chcialabym nie musiec rodzic na lezaco, "tylko" tyle

a najchetniej to w ogole urodzilabym w domu :-)

kosmitka ja polowkowe usg robilam u Dr. Maggi Istituto C.S.S. Mendel Viale Regina Margherita, 261 Tel. 06-44160503 to jest blisko metra Policlinico placilam w 2010 roku chyba 150 euro ale nie zaluje ani jednego euro jak dla mnie jest naj... jezeli dane mi bedzie byc jeszcze raz w ciazy to polowkowe tylko u niego :tak:zreszta mozesz poczytac opinie w necie,usg w 12 tyg robilam w Polsce bo akurat w tym czasie tam bylam. Co do szpitala to tez o "Fatebenefratelli" slyszalam duzo dobrych rzeczy i troche tych zlych (jak o wszystkich szpitalach) miedzy innymi ze odsylaja do innych szpitali jak nie ma miejsca:crazy: najlepsze opinie slyszalam o szpitalu "San Pietro" na Casssi szpital ten tez nalezy do "Fatebenefrattelli" nie wiem czy dziecko jest przy mamie. Ja rodzilam w szpitalu "Pertini" co do porodu nie mam im nic do zarzucenia chociaz moj porod zakonczyl sie cesarskim cieciem ale mielismy przykre doswiadczenie Lorenzo byl przetransportowany do innego szpitala (bo nie maja neonatologi) ja jestem przekonana ze to z ich winy ale tego nigdy nie mozesz przewidziec ze beda problemy po zwlaszcza ze moja ciaza byla bez problemowa:-)
teraz wybralabym "Policlinico" tam lezal moj synek w inkubatorze ale tam nie ma mozliwosci zeby dziecko bylo przy tobie a wtedy tez dla mnie to bylo wazne albo "San Pietro"
Masz racje ja tez nie chcialabym rodzic w Polsce z tych samych powodow co Ty;-)
agatka do jutra zapytam siostre o namiar na te ziola:tak:
ivi torba do szpitala spakowana?
 
Ostatnia edycja:
ach dziewczyny to zescie sie rozpisaly:tak:czyli dobry znak ze i we Wloszech sa mamy chetne do pisania:happy:i dobrze,ze mamy z kim w jakiejs sprawie sie poradzic,poplotkowac:tak:o waznych i tych moze blachych,ale rownie waznych jak dla nas sprawach:happy2::tak::tak:super;-):tak:To ja tez wyraze swoje zdanie,co do medycyny chinskiej:tak:otoz byl etap w moim zyciu,gdzie pukalam do kazdych drzwi i szukalam pomocy;-):tak:znajomy polecil mi wlasnie te oto medycyne chinska w Warszawie:tak:mowiac,ze jego znajomy tam chodzil i byl zadowolony.A wiec mowie sobie malo wierze w tego typu...ale co mi tam,ide!ech nawet mnie zawiozl pierwszy raz samochodem:tak:wizyta jak dla mnie nawet drogo plus te ziolka(czy te ziolka to byly jakos wliczone w te wizyte,nie pamietam dokladnie bo to bylo 10 lat temu:-p)podsumowujac jezdzilam tam co dwa,trzy tygodnie dosc czesto...trwalo to pol roku,czy jakos tak(mowie dokladnie nie pamietam,ale wiem,ze dlugo,nie chcialam sie szybko wycofywac skoro mowia ze przynosi to jakis rezultat)ale efektow zadnych nie widzialam:no::no::no:Powiedzialam sobie,ze widocznie nie jest mi pisane,korzystac z tego typu medycyny,byc moze komus to pomoglo,ale nie mnie:-p:no:i wierze ze tak jest,i jestem za tym zebysmy korzystali z wielu mozliwych drog,nie trzymajmy sie tylko jednego,warto jest popytac wsrod znajomych o dobrego lekarza...w medycynie naturalnej jak i nienaturalnej:tak::tak::tak:zyczac zdrowka:tak:
A co do podnoszenia plodnosci,chyba nawet na tym forum czytalam,co podnosi nasza plodnosc(i jest to wlasnie cos naturalnego,mozna kupic w sklepie,hm pewnie polskim)
Acha to i ja zdradze moj wiek tylko cichooooooosza:-p



 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
zyta masz racje, ze trzeba trafic na dobrego lekarza, ten moj znajomy w ciagu dwoch lat zwiedzil 4ech w Warszawie i okolicach i mial bardzo rozne opinie o nich, jeden mu sie bardzo nie podobal, bo w zasadzie oprocz ziolek, o skladzie blizej nie znanym nie mowil za wiele... a lekarz medycyny chinski powinien byc takim przewodnikiem, ktory nauczy Cie jak rozumiec swoj organizm,
zgodnie z medycyna chinska nie choruje jeden organ, to jest tylko objaw zaburzenia rownowagi calego organizmu, lekarz pomaga znalezc tego przyczyne, uczy jak zdrowo zyc, a czlowiek juz sam musi sie wyleczyc - dieta, sportem, medytacja itp.

uciekam czytac bajki! dobranoc dziewczyny!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry