• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

czesc dziewczyny...
jak jestem nie do zycia...tak mnie chwycily zatoki i gardlo ze dzis rano zaczelam antybiotyk...
jak nie urok to sr.....a!!nie mam sily na nogach sie utrzymac...cale cszczescie ze chociaz Ale caly dzien w szkole,no ale ten co wymaga stalej opieki jest w domu,jeszcze calkiem nie wyzdowial,wiec marudny strasznie...jakos dam rade,jak zawsze z reszta...
fajnie macie ze mozecie kupis sobie produkty polskie ,u nas nie ma sklepu polskiego,najblizszy w milano 150km...wiem ze jest sklep internetowy,ale swiezych zeczy typu wedlin,wypiekow,twaroszkow itp nie mozna kupic,tylko zeczy paczkowane...
Moich chlopakow niestety karmilam mlekiem m...(bylam pewna ze z drugim bedzie inaczej,mylilam sie)Alessandro zachorowal mi pierwszy raqz jak mial 3 tygodnie,przeszedl wszystkie choroby swiata ,byly momenty ze antybiotyk bral co 2-3 tygodnie....
Giulio zachorowal mi pierwszy raz tydzien temu,wczesniej nawet nie mial kaszlu...zobaczymy jak dalej pojdzie...
luczka,piosenka naprawde piekna...
 
Ostatnia edycja:
reklama
witam Was dziewczyny. ja jestem caly czas tylko ze wczoiraj nie chcialo mi sie pisac i tylko was czytalam.dzisiaj nie bylam na dzialce tylko prace domowe,typu porzadki trzebabylo zrobic bo przez te dzialke chalupa zapuszczona zostala :szok: i patrzec na nia nie moglam wiec poszla w ruch szmata i szczota:-D.
jesli chodzi o kuchnioe to ja gotuje tylko po wlosku bo mojemy nasza kuchnia polska nie smakuje.jedyne co lubi placki ziemniaczane i racuchy z jablkami.luczka ,nasi mezowie maja ten sam gust-oba lubia placki ziemniacxane.pytalas sie siostry o te ziolka ?

agatka przepraszam zapomnialam Ci napisac dobrze ze mi przypomnialas
STOWARZYSZENIE FITOTERAPEUTYCZNE "UNCARIA"

jak robisz racuchy? moze mojemu mezowi tez by posmakowaly:-D

anika zycze Ci duzo zrowka
ja sluchajac tej piosenki pierwszy raz poryczalam sie ;-)
 
Ostatnia edycja:
luczka,bardzo prosto sie je robi.do ciasta z wody(ja robie pol woda-pol mleko),maki,soli,jajka dodaje po prostu proszek do pieczenia ciast:-D-a efekt wysmienity i smaczny.moj Fzima zawsze zabiera je do pracy i ma na sniadanko ----jesli dotrwaja do rana:-).dla nas dwoje robie ciasto z prawie kilo maki-tak mojemu smakuja.moj F to jeszcze na wierzch kladzie marmolade lub miod.palce lizac.i chyba je zrobie na sobote bo dzisiaj t0o jakas jelitowka mnie dopadla-caly dzien o suchym chlebie i wodzie.
dziekuje za linka,zaraz go poczytam.
nie wiedzialam ze maca jest stosowana w nieplodnosci.myslalam ze podnosci tylko sprawnosc seksualna u mezczyzn:baffled:.
cos ciekawego mamusie znalazlam co moze sie Wam przydac:
www.polandia.it
maja nawet kaszki dla maluchow z nestlè.
 
Ostatnia edycja:
agatka moja siostra pila miedzy innymi ta mace smierdziala strasznie:szok: jak ja zaparzala i pierwszym objawem ciazy bylo to ze nie mogla jej wypic bo ja odrzucilo:-D

dzieki za przepis na racuchy napewno wyprubuje moze posmakuja i malemu i duzemu?:-)
 
Ostatnia edycja:
widzisz luczka u mnie w aptece mace maja w tabletkach.wiem bo bral ja moj F przez jakis czas,ale zeby byly jakies widoczne jej efekty to niezauwarzylam.a racuchy napewno wam zasmakuja:-).
 
Ja na temat antybiotykow moge dodac od siebie, ze cale dziecinstwo katowano mnie penicylina i innymi antybiotykami, regularnie zdrowialam i chorowalam od nowa... az nabylam odpornosci... na antybiotyki.. Dostalam tak ogromnej anginy ze wyladowalam w szpitalu odwodniona i przeglodzona bo nic przelykac nie moglam i wymiotowalam z bolu i goraczki, a zadne antybiotyki na mnie nie dzialaly.. Myslalam ze zejde w wieku 12 lat.. Mi bardzo pomogla zmianu klimatu na wloski i zmiana kuchni - na wloska, tu przestalam chorowac, rzadko sie przeziebiam i czuje sie o wiele lepiej :tak:
 
Dzien dobry dziewczyny.
Ale oczywiscie ze antybiotyk powinien byc podawany w najgorszych sytuacjach pediatra mojego synka nie przepisuje odrazu antybiotyku tylko inchalacje tez jestem przeciwniczka antybiotyku ale czasem inchalacje nie daja rady. Mi tez pomogla zmiana klimatu na wloski w Polsce czesto chorowalam a znowu dla Lorenzo(a) odpowiada klimat polski w marcu pojechalismy z katarem ktorego nie pozbywal sie od dluszego czasu a w Polsce minal i w sierpniu tak samo, Pediatra mowi ze to moze byc alergia.
 
ja tez sie nalykalam antybiotykow w dziecinstwie, masakra, az zaczelam ukrywac przed rodzicami, ze jestem chora, kaslalam w poduszke itp. zeby mnie tylko nie prowadzili do lekarza, ja jeszcze wtedy nie wiedzialam, ze antybiotyki sa takie zle, ale organizm chyba instynktownie sie bronil ;-)

napisze Wam jeszcze o tym moim koledze, ktory sie wkrecil w medycyne chinska, on ma teraz synka 5,5-letniego, jak ten chlopczyk zaczal chodzic do przedszkola, chorowal co chwile, bardzo czesto bral antybiotyki, wiecej nie chodzil do przedszkola niz chodzil, zima mial calymi miesiacami kaszel, lekarze wciskali juz im astme i rozne alergie i oczywiscie tony lekow

no i jak ten kolega wkrecil sie w ta medycyne chinska zaczal tez "po chinsku" leczyc tego chlopczyka, a polega to na tym, ze jak tylko widzi, ze maly jest podejrzany, daje mu herbatke z imbirem, i przestawia go na scisla diete: glownie kasza jaglana i natychmiast ogranicza do zera slodycze, bo slodycze hamuja uklad odpornosciowy!!!
i ten maly od 1,5 roku jest w zasadzie zdrowy, nie je lekarstw, nie odwiedza lekarzy, opuscil w tamtym roku kilka pojedynczych dni w przedszkolu

polecam naturalne metody!
 
reklama
witajcie wieczorowa pora.
ivi,masz racje jesli chodzi o te antybiotyki.ja bylam z siostra w ten sam sposob leczona-wiecznie penicylima w biedna dupcie.jeszcze jedne siniaki nie zeszly a juz nastepne sie szykowaly i tak wkolo.w koncu moja mama sie zdenerwowala i wyslala nas obie do sanatorium w Sopocie na cala zime i od tamtej pory wszystkie choroby jak reka odjal minely.
a mnie z jednej strony klimat wloski pomogl bo zadziej choruje a z drugiej mam alergie na wiekszosc pylkow-choruje od kwietnia do praktycznie listopada.w tym roku alergia obeszla sie ze mna lagodniej-bez zmian skornych ,tylko kaszel i dusznosci-bez inhalatora nigdzie nie wychodze,zawsze pod reka gotowy do urzycia.

a u mnie dzisiaj byl pracowity dzien.od rana w szpitalu z moja kolezanka,bo wieczorem po kapieli poslizgnela sie na mokrej posadzce i upadla,ale tak niefortunnie ze wybila sobie bark i nadlamala rzepke w barku.jak ortopeda jej nastawial ten bark to caly szpital ja slyszal:-(.no i miesiac unieruchomiona na tutorze,a zeby bylo malo to uszkodzila sobie prawy bark i nic nie morze zrobic bidulka.a jak wrocilysmy to zabralam sie za odrestaurowywanie komody.piekna wyszla,jak ze sklepu.jak mi sie uda to wrzuce fotke.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry