reklama

CZILAŁT'owe starania

reklama
Ja jeszcze mam taki pomysł, żeby przez czas gdy będę z dzieckiem w szpitalu mój znosił do domu jakieś pieluchy (tetrowe) po dziecku, żeby się Szafir oswoił z zapachem.
Gorzej, że ten pieszczoch śpi z nami w łóżku [emoji1787] ale i tak mam w planach przenieść się do innego łóżka po urodzeniu, bo z doświadczenia po poprzednich dzieciach wiem, że dla mnie najlepiej jest mieć maleństwo w nocy przy sobie i tylko cyca wystawiać.
Ta nasza tez spi z nami i sobie nie wyobrazam zeby bylo inaczej. Nie mam zamiaru jej izolowac. Wiem ze troszke bedzie zazdrosna pchając swojego mokrego nochala wszedzie ale nie zrobi krzywdy.
Pieluchy moze nie zakupkane ale owijak predzej myslalam zeby do domu zaniesc. Z pieluchami to moj moze miec problem.
Juz to widze [emoji23][emoji23][emoji23] dzieciak z pelnym pampersem w ryk, a obok stary w ryk
 
Pieluchy moze nie zakupkane ale owijak predzej myslalam zeby do domu zaniesc. Z pieluchami to moj moze miec problem.
Juz to widze [emoji23][emoji23][emoji23] dzieciak z pelnym pampersem w ryk, a obok stary w ryk
Chodziło mi o takie tetrowe pieluchy używane, gdy maleństwo uleje, albo do podłożenia pod buzię, żeby nie dotykało bezpośrednio szpitalnego rożka (w naszym szpitalu jest obowiązkowy). Wtedy taką pieluchę z zapachem dziecka by psu zanosił.
A co do pełnych pampersów, to niech spróbuje tylko migać się od przewijania, to ja mu dam [emoji13]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry