reklama

Czy to jest implantacja?

reklama
@jasani przeczytaj to, co napisałaś.

Pytanie o test było retoryczne- jeśli większość producentów zakłada, że test jest wiarygodny w dniu miesiączki to jakim cudem może wtedy wystąpić plamienie?!
Oczywiście, że może dojść do takiej sytuacji. Moja faza lutealna to 10 dni, a implantacja może wystąpić do 12 dnia po. Więc plamienie implantacyjne w terminie miesiączki jest możliwe.
 
Ale wiecie, że jak przesuwa się owulacja to termin miesiączki tez?[emoji849]
A co jeśli faza lutealna jest 10 dniowa, a implantacja 12 dnia? ;) Teoretycznie jest to możliwe jak pisze @Sun flower35 :) mnie chodzi o to, że nie jest możliwa implantacja i zaraz test pozytywny. Poza tym faza lutealna nie zawsze ma 14 dni ;)

I że zazwyczaj implantacja jest jednak przed terminem miesiączki - mój przykład - owulacja 17/18.09, implantacja 24.09 (była dosłownie kropla krwi)/ 27.09 beta 13.5.

Więc plamienie po owulacji może mieć dużo przyczyny ;)
 
No to Was zaskoczę. Nie jest możliwa implantacja 12 dnia jeśli faza lutealna trwa 10 dni[emoji2272]
Między innymi dlatego pracuje się nad niedomogą lutealną, bo krótka faza lutealna uniemożliwia zagnieżdżenie zarodka. Przy czym 10 dni nie jest jeszcze zbyt krótką fazą lutealną.
Generalnie przy zagnieżdżeniu powyżej 10 dnia od owulacji z każdym dniem ryzyko poronienia wzrasta drastycznie dlatego porządne jest raczej w 6 niz w 12 dobie
A co jeśli faza lutealna jest 10 dniowa, a implantacja 12 dnia? ;) Teoretycznie jest to możliwe jak pisze @Sun flower35 :) mnie chodzi o to, że nie jest możliwa implantacja i zaraz test pozytywny. Poza tym faza lutealna nie zawsze ma 14 dni ;)

I że zazwyczaj implantacja jest jednak przed terminem miesiączki - mój przykład - owulacja 17/18.09, implantacja 24.09 (była dosłownie kropla krwi)/ 27.09 beta 13.5.

Więc plamienie po owulacji może mieć dużo przyczyny ;)
 
No to Was zaskoczę. Nie jest możliwa implantacja 12 dnia jeśli faza lutealna trwa 10 dni[emoji2272]
Między innymi dlatego pracuje się nad niedomogą lutealną, bo krótka faza lutealna uniemożliwia zagnieżdżenie zarodka. Przy czym 10 dni nie jest jeszcze zbyt krótką fazą lutealną.
Generalnie przy zagnieżdżeniu powyżej 10 dnia od owulacji z każdym dniem ryzyko poronienia wzrasta drastycznie dlatego porządne jest raczej w 6 niz w 12 dobie
To bardzo ciekawe :) a co z długą fazą lutealną - pytam, bo wg mojej obserwacji raz mam krótsza (10-12 dni), a raz dłuższą (16-18 dni) :) ah, te nasze kobiece organizmy :)
 
No to Was zaskoczę. Nie jest możliwa implantacja 12 dnia jeśli faza lutealna trwa 10 dni[emoji2272]
Między innymi dlatego pracuje się nad niedomogą lutealną, bo krótka faza lutealna uniemożliwia zagnieżdżenie zarodka. Przy czym 10 dni nie jest jeszcze zbyt krótką fazą lutealną.
Generalnie przy zagnieżdżeniu powyżej 10 dnia od owulacji z każdym dniem ryzyko poronienia wzrasta drastycznie dlatego porządne jest raczej w 6 niz w 12 dobie
Oczywiście. Implantacja mająca miejsce później niż długość fazy lutealnej jest niemożliwa. Mnie bardziej chodziło o fl 10 dniowa i implantację 10 dpo. Wydaje mi się (czy jednak się mylę?), że jest to jak najbardziej możliwe. W końcu endometrium się jeszcze nie złuszcza...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry