e.salamandra krowie zdecydowanie byl odradzala. podobno do 1go roku zycia nie mozna.
Moj syn zasmakowal dzis mieska - z krolika, bo tak zachwalalyscie niedawno i jemu baaardzo smakowalo! (mnie rowniez, bo ja zawsze probuje tego co mam jemu dac i powiem szczerze ze sama chetnie bym ten sloiczek wciagnela). Kupilam mu rowniez jogurt z owocami lesnymi, ale poczekam do jutra z jego podaniem, coby za duzo nowosci nie bylo na raz.
Aha, dziec moj jak byl maly (bo teraz to juz duzy chlopak jest przeciez) to bardzo lubil kaszke bananowa, a przez ostatni tydzien nawet dzioba nie chcial otworzyc jak poczul ja na lyzeczce. Wiec dzis zapodalam mu truskawkowa i spalaszowal az milo:-) mam tylko nadzieje, ze nie okaze sie uczulony na truskawki


Co prawda porownujac do Waszych wynikow, to zjadl bardzo malo, bo 100ml, ale jak na niego to calkiem duzo. On wogole nalezy do osobnikow jedzacych malo a czesto

A jak Wy podajecie dziecziaczkom kaszke? lyzeczka czy z butelki? bo jak czytam ze po 150-200ml dziecieczki palaszuja to sie zaczynam martwic, ze Seb tak malo zjada... ale ja to zawsze sobie powod do zmartwin znajde