reklama

Dieta Maluszków

no i my dzisiaj podalismy jabłuszko.
no takich min to ja jeszcze u dziecka swego nie widziałam:-D
boziu jak ona się krzywiła tylko nie wiem czy nałyżeczkę, czy na konsystencje czy też na smak.
Starzy mieli ubaw po pachy, może połknęła 1/4 łyżeczki ale pociumkała sobie chociaż innego jedzonka :-)
 
reklama
a ja sie cieszylam, ze Seb chociaz napoj winogronowy akceptowal, ale pomylilam sie. Co wypije, to za 15-20 min mu sie uleje. A ulewa sie nie mlekiem, tylko wlasnie sokiem, wiec jednak nie trawi tego. Ja wiec narazie koncze w experymentowaniem. Mleko bedzie i mleko tylko. Moze jest jeszcze za maly na cos innego?:baffled:
 
a ja sie cieszylam, ze Seb chociaz napoj winogronowy akceptowal, ale pomylilam sie. Co wypije, to za 15-20 min mu sie uleje. A ulewa sie nie mlekiem, tylko wlasnie sokiem, wiec jednak nie trawi tego. Ja wiec narazie koncze w experymentowaniem. Mleko bedzie i mleko tylko. Moze jest jeszcze za maly na cos innego?:baffled:
Aga mozliwe ze Sebek jeszcze nie jest gotowy. U takich maluszkow czasem nawet kilka dni robi roznice. Sproboj za tydzien, dwa, mozliwe ze bedzie juz lepiej.

Z tym, ze moja Pola przy pierwszych lyzkach wszystkiego sie krzywi. Ona wogole nie znala smaku niczego procz mleka, bo nawet wody nie chciala, no i teraz musi sie nauczyc.
Przedwczoraj np podalam jej znow sloiczek z marchewka i ziemniaczkiem, i choc kiedys juz jadla - nie otwarla buzi. Wczoraj podalam jej go znowu - i wcinala jak szalona. Moze to tez takie male "widzi mi sie" hehe
 
dzisiaj byl cd. jabluszkowego sloiczka i Ola mimo, że sie krzywiła to zajadała że ho ho także myslę że te miny to po prostu dzieci nasze dziwia się na konsystencje i że to cos insze niż mleczko.
W poniedzialek dam marchewkę.
 
dzisiaj byl cd. jabluszkowego sloiczka i Ola mimo, że sie krzywiła to zajadała że ho ho także myslę że te miny to po prostu dzieci nasze dziwia się na konsystencje i że to cos insze niż mleczko.
W poniedzialek dam marchewkę.
tez tak mysle, bo Pola tak samo robi z pierwszymi kilkoma lyzkami wszystkiego... no, procz kaszki. Kaszka jest the best od pierwszego posmakowania:tak:
 
U nas dzisiaj poszła marcheweczka z ryżykiem...bylo mniam :tak:
za to jak spróbowałam dać kaszkę bananowa w konsystencji do picia to młody jak wypił 140 ml o 19:30 tak sie obudził o 23 na szamano... więc nici z dłuższego spania :-(
 
reklama
a my dzis zjadlysmy caly sloik zupki jarzynowej , zajadała az miło, a jak się skonczyło to byl pisk.

wczoraj sie nauczyla piszczec i teraz robi to caly czas piszczy ze malo uszy mi nie pękną ,piszczy i sie smieje , to nie placz, nie krzyk tylko pisk,
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry