Katik - ja podaję, ale sporadycznie, np. kaszę mannę albo budyń na UHT robię. Lence nic po nim nie jest.
Poza tym odkryłam kaszki mleczne HIPP i HUMANA. Wcześniej Lena najczęściej Nestle jadła, czasem BoboVitę. Te nowo odkryte są wg mnie dużo lepsze, bo mają 250g i mniej ich trzeba dać aby odpowiednią gęstość uzyskać, cenowo niby trochę droższe, ale w konsekwencji na dłużej starczają. Lubimy też te z serii "Na zdrowy brzuszek", ale trzeba je na mleku robić.