reklama

Dieta mamy karmiącej ;)

reklama
Megami, no i ja właśnie taki przypadek miałam. pół roku na diecie eliminacyjnej. ale to faktycznie dopiero po wystąpieniu objawów.

ja na laktacje na pewno wodę i hippa w saszetkach.
 
Ja piłam na począku dużo wody żeby mleko mieć, zwłaszcza że ja z tych niepijących. Ale po 2 dniach miałam taki nawał pokarmu, że położne kazały przestać pić...
 
Dużo trzeba pić bo bez tego laktacja zanika to fakt.Mi smakowała herbatka na laktacje Hippa ale w granulkach.Zalewa się i już. W szpitalu ułatwia to życie.

Dziewczyny a jak jest z kawą. Można pić taką parzoną po turecku??
Nie piłam jak karmiłam dziewczynki ale teraz przy trójce bąków przyda się pewnie taki dopalacz.:-)
 
reklama
Ja też nie stosowałam żadnej specjalnej diety, nie było potrzeby.
Na laktację herbatkę Hippa w granulkach- uwielbiałam i teraz pewnie też sobie kupię.
Kawę piłam codziennie, ale rozpuszczalną z mlekiem, także nie wiem jak to jest z tymi parzonymi,
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry