Macius dostal dzis 3 lyzeczki soczku jablkowego z dodatkiem marchewki firmy Bobofruit:-) i jego reakcja byla znakomita!
Po pierwsze, okazalo sie, ze potrafi ladnie jesc z lyzeczki, i raz mu tylko jedna struzka pociekla po brodce,
Po drugie, na poczatek po pierwszym sprobowaniu slicznie sie skrzywil

robiac dziwne i zabawne minki, ale chcial jeszcze,
Po trzecie, po drugiej lyzeczce, gdy go wycieral dziadzius(a ja filmowalam kamera dla uwiecznienia aby moj maz to zobaczyl) i spytalam synka czy dobre, to najpierw sie usmiechnal, potem wydal usteczka i prychajac i pokazujac jezyczek powiedzial

pprrr -jakby zaprzeczajac temu!!! Ale bylo smiechu!!!

, tym bardziej, ze
Po czwarte, chcial jeszcze!
Mysle, ze dobrze zrobilam podajac mu taki soczek a nie inny, bo nie byl slodki(bez dodatku cukru byl) ale i nie kwasny, tylko lekko kwaskowy- to przyzwyczai Maciusia i uodporni na podanie samego jablkowego soczku

, tak przynajmniej mysle!
Renee, moze i Ty sproboj taki soczek podac Alicji, to moze jej bardziej przypadnie do gustu

?