Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

we wtorek pecherzyk mial 15mm a w piatek mial 17,5mm
myslalam ze bedzie mial kolo 20 mm a tu lipa ,choc jak pisalam,gin uwaza ze rosnie w swoim tepie i nie widzi potrzeby podania zastrzyku
mam przyjsc we wtorek na 10.00 i powiedzia,ze do tego czasu powinien peknąć
a jak bedzie zobaczymy...temp. miala 36,4 36,4 36,2 36,4 36,4 36,7 36,6 36,6 dziś 36,8...testy owu juz nie pokazuja drugiej kreski wiec tak jakby poziom lh spadl ,ale tempka podwyzszona a po usg wdac ze owulki nie bylo


nie wiem uz co myslec
nic sie u mnie kupy nie trzyma...dzis podzialamy bo przez te 3 dni nie dzialalismy-za dlugo siedzielismy wieczorami z siostra i winko bylo a wiadomo,ze alkohol wzmaga pożądanie,ale oslabia wykonanie;-)wiec dzis podzialamy...
ale...damy rade

:-)
długo się nie odzywałam, bo normalnie nie miałam czasu
ciągle coś do roboty, a dzień za krótki na wszystko i moje "dziś pójdę spać wcześniej" kończyło się położeniem do łóżka grubo po północy
w czwartek chciałam odespać, to już o 7 babcia nas obudziła i wściekła, bo trzaskała drzwiami dobre parę minut- "bo ona chciała zamknąć"
chyba nie słyszała jak tym wali. za to dziś odespałam- spałam do 12
i dużo mi lepiej, bo cały tydzień spałam po niecałe 6 godzin i jak tak usiadłam przy notatkach, żeby sie pouczyć, to mi się oczy zamykały i nic nie rozumiałam
dziś już trochę się pouczyłam
jeszcze mi zostało zapoznać się z paroma stronami notatek. mam nadzieję, że to wystarczy i jutrzejszy egzamin przynajmniej minimalnie zaliczę ;-) z reszty mam same 5 to i tak średniej mi to za bardzo nie pogorszy ;-)
a nie powiem, bo pogrzeszyłam
zjadłam 2 kawałki pizzy. no i wafelka jednego
ale uważam na to, żeby takie rzeczy jeść przynajmniej godzinę po proteinkach
żeby węglowodany mi się nie "stłuszczyły" ;-)
i zostały jeszcze 3. dostaję same pochwały, dużo osób o mnie słyszało same dobre rzeczy
bo jak byłam w innym wydziale z dokumentami, to się babki pytały- "pani jest Basia? jak fajnie, u nas też pani potem pomoże?". rany- normalnie się sławna zrobiłam 
że ja sobie z prezydentem pogawędkę urządzam
a znamy się, bo jak 4 lata temu kandydował na prezydenta, to potrzebował do komisji męża zaufania- bo na ostatni gwizdek otworzyli komisję jeszcze jedną. no i moja reżyserka z teatru dała mu mój numer, bo miałam czas, żeby w komisji posiedzieć. przyjechał do mnie do domu, wypiliśmy kawkę, pogadaliśmy, wypisaliśmy odpowiednie dokumenty. a po wyborach ja byłam pierwsza, do której zadzwonił powiedzieć, że wygrał
fajnie, co nie? no a pozatym on jest fotografem i nieraz chodziłam do niego zdjęcia robić.



chyba bym musiała książke napisać jak mam taką wenę ;-)