B
bunia87
Gość
wiecie co? nic mi sie nie chce
pogoda straszna. posiedzę jeszcze na necie
w ramach relaksu sobotniego. potem będę walczyć z parapetami- wkońcu dużo mi to nie zajmie ;-)
wikula ja się właśnie zastanawiam, czy i u mnie nie ma jakichś zrostów
miałam 2 operacje i kombinuję, czy nie narobiło mi to czegoś i nie miało wpływu na takie długie starania
chociaż- w sumie to się okaże jak małżon badania zrobi. sam już powiedział, ze zrobi, ale jakoś nic więcej w tym kierunku. chyba w przyszłym tygodniu sama go do auta zapakuję i zawiozę na badanko. bo co się mam denerwować, że to ze mną coś nie tak? może dostanie witaminki i będzie wszystko lepiej? tak myślę, ze jak dostanie wyniki to z nimi dopiero pójdę znowu do gina. bo ja czuję, że owu mam. i to albo małż ma za słabą armię, albo ja zapchane jajowody. bo innej już chyba opcji nie ma, skoro ponad 2 lata starań i dziecka niet 
pogoda straszna. posiedzę jeszcze na necie
w ramach relaksu sobotniego. potem będę walczyć z parapetami- wkońcu dużo mi to nie zajmie ;-)wikula ja się właśnie zastanawiam, czy i u mnie nie ma jakichś zrostów
miałam 2 operacje i kombinuję, czy nie narobiło mi to czegoś i nie miało wpływu na takie długie starania
chociaż- w sumie to się okaże jak małżon badania zrobi. sam już powiedział, ze zrobi, ale jakoś nic więcej w tym kierunku. chyba w przyszłym tygodniu sama go do auta zapakuję i zawiozę na badanko. bo co się mam denerwować, że to ze mną coś nie tak? może dostanie witaminki i będzie wszystko lepiej? tak myślę, ze jak dostanie wyniki to z nimi dopiero pójdę znowu do gina. bo ja czuję, że owu mam. i to albo małż ma za słabą armię, albo ja zapchane jajowody. bo innej już chyba opcji nie ma, skoro ponad 2 lata starań i dziecka niet 

