reklama

Dieta odchudzająca starającej

reklama
lilith żebyś ty w anoreksje nie spadła jak ci już tak kości widać to nie możesz mieć takich wielkich tych ud... może ci się wydaje??? ja np w szpitalu na sali leżałam z dziewczyną która ważyła 1 kg mniej ode mnie i była mniej więcej tego samego wzrostu i wydawało mi się że ona jest naprawdę szczupła a ja jak patrz w lustro to widzę wieloryba..;)
wikula tobie już bardzo mało do mety zostało więc i tak na pewno wyglądasz bosko:)
 
Bafinko, ja nie patrze na siebie zbyt krytycznie, bo ciesze się, że wróciłam do dawnej wagi i to mi wystarcza, to nie tak, że się widzę jako dużą osobę teraz. Z udami nei przesadzam własnie, widzę jak to się wymiarowo zmienia.. góra chudnie a dół mozolnie i to bardzo. Dlatego stawiam teraz na ćwiczenia a nie dalszy spadek wagi, bo jak widać nic on nie pomaga w tej kwestii..

I co do wagi, to często jest tak, że nei jest ona odzwierciedleniem naszego wyglądu, można ważyć dużo i wyglądać super oraz można ważyć malutko a jednak wyglądać grubiej.

Wikula, no co Ty :) Dopiero małej pokój sobie zrobiliśmy.. jeszcze malowanie całego mieszkania, robienie z szafami etc, więc roboty duzo ale wole na spokojnie rozłożyć sobie to w czasie :)
 
Ja teraz mam wagę ok. 60kg, więc poczekam aż mi się unormuje i przechodzą na III fazę...
Lilith- pewnie, że lepiej na spokojnie wszystko robić, pomału a dokładnie:))

Jadę do dziadków będę w niedzielę, trzymajcie się, odchudzajcie się i uśmiechajcie, buziaki!!
 
wikula będziemy tesknic:)
lilith ja też mam tak ze gora chuda a dół pozostawia wiele do zyczenia ale i tak po woli i z ud spada.. w koncu jeszcze 10 kg do celu więc ma z czego spadać..:)
 
a co tutaj takie pustki???
Przestałyście się odchudzać????????????????
ja strasznie nagrzeszyłam i waga znowu przed chwilą poazała mik 62kg...niestety...od jutra znowu same proteinki...mam nadzieję, że szybciutko mi spadnie:))
 
Hej.
A u mnie waga wczorajsza 59,8 kg. Dzisiejsza ( przy @) 60,2 kg.
Stres i nerwy zrobiły swoje.:-(
Kacper w piątek jakoś niefortunnie przewrócił się na wu-efie i złamał rękę. Złamanie było na tyle poważne ( w nadgarstku z przesunięciem, i druga kość pęknięta) , że potrzebne było złożenie w narkozie. :-(
Przez cały piątek dygotałam z nerwów, mało co zjadłam.Młody płakał, bardzo bał się.
Ale na szczęście nie trzeba było operacyjnie tego składać.
Wypuścili nas warunkowo, jutro mamy zgłosić się po wypis a w piątek dodatkowe, kontrolne prześwietlenie.
A ja dukam.:tak: Z resztą chyba przywykłam już do dukania.;-)
 
wiatam się i ja:) ja również w piątek nagrzeszyłam na szczęście waga nie poszła do góry:) ja również do dukana się przyzwyczaiłam i dobrze mi z tym:0 trochę mi brakuje słodyczy ale daje rade
 
reklama
Cze dziewczyny!:-)
Faktycznie cos tu ostatnio cicho...

Ja od jutra wrcam na Dukana, choc powiem szczerze, ze mi ciezko...:sorry2:
Plan mam taki: 5 dni proteinek a pozniej 1/1. Przez dwa tyg bede na II fazie i mam nadzieje, ze zgub:sorry2:ie 2 kg. Pozniej 20 dni utrwalania i akurat wyrobie sie na swieta:tak: Tak sobie sprytnie pomyslalam, ze jak teraz poposzcze to pozniej w swieta smakolyki mi beda bardziej smakowac. Bo nie wiem, czy Wy tez tak macie, ale przez to, ze wszystko jest dostepne na codzien swieta juz nie sa takie wyjatkowe i nie ciesza tak jak kiedys...:sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry