reklama

Dieta odchudzająca starającej

czesc babki moje ,ja dzis w podlym nastroju-zrobilam ten sam test co wczoraj-pink test i dzis ta druga kreska o polowe mniej widoczna niz wczoraj-poziom hormonu spada...nie mam sily,wracam do punktu wyjscia....

waga pokazala mi dzis 59,800-nerwy zrobily swoje

bardzo nas z mężem boli ta hustawka emocjonalna....
 
reklama
Witajcie!!!
przepraszam, , ze tak ostatnio Was zaniedbuje:zawstydzona/y:
Gratuluje dziewczyny Wam spadków , a tym z zastojami cierpliwosci!!!!!!
u mnie juz niewiele do celu. I powiem Wam , ze juz mam powoli dosc. Juz chce 3 faze,
Mama trzymam kciuki!!!!
 
MARTOLINKA- no to poczekaj jeszcze 2 tyg i przechodz na III faze-faktycznie niewiele Ci zostalo a na III tez Ci troche zejdzie a nastawienie bedzie lepsze bo wiecej mozna produktów:))

ja zaraz jade po Domisia i do Poznania na zakupy spozywcze przed weekendem.
bede piekla chleb i kuraka na butelce skoro tak zachwalacie :))
 
mama - kurcze, nie wiem o co u Ciebie chodzi, jakieś to dziwne...przytulam Cię mocno!!!

martolinka - nie jesteś jedyna, która powoli ma już dość...

U mnie waga nadal w miejscu...
 
WIKULA- ja tez nie wiem o co chodzi czuje sie jak na kolowrotku-raz tak raz tak.....normalnie zaczynam miec to wszystko w .....pie.

mam nadzieje dziewczyny,ze nasze humory wkrotce sie poprawią;/

LILITH- jak u Ciebie??
JUSTA,BUNIA- jak u Was???
 
Mama, poczekaj te kilka dni, tak jak miałaś poczekać, bo się bidulko zamęczysz.

Ja wczoraj pogrzeszyłam na całego :( Miałam taki napad, że no nie mogłam się opanować i zjadłam pierw jedną bułkę a później słodkie.. ja słodkiego w zasadzie wogóle nie jadam.. nie wiem co się stało.. myślę, że to reakcja na tą dietę.. nie wiem czy dotrwam do końca miesiąca :(
 
nie pękamy laseczki:tak:
mama - faktycznie - 2 tygodnie jeszcze pociagne a potem 3 faza. Mówiłąm juz mezowi , ze jak tylko waga pokaze 72- jedziemy do hinduskiej knajpy na baranine:tak: to mnie motywuje:-D
LILITH DASZ RADę!!!!
Wikula-oby nastrój Ci wrócił zaraz po tym jak zobaczysz spadek na wadze!!!:tak:
 
Dzis mam tego kurczaka, właśnie leży w lodówce aż przejdzie przyprawami, tak więc dziś powinnam podołać.. z tym, że to ostatni dzień PW..
Szkoda, że brak mi takiej wytrwałości jak za 1 razem.. ale pamiętam, wtedy też diete przerwałam z powodu przeprowadzki ..
 
witam się i ja u mnie waga stoi ale nie jest to dla mnie niespodzianka...
mama trzymaj się jakoś ja ściskam i jestem z tobą
martolinka ty tez kończysz dietkę?? zostanę tu sama:( na polu walki...
buniu gdzie jesteś??
 
reklama
jak waga mi spadnie, to pewnie będe w lepszym nastroju:) Dzisiaj poszalałam na siłowni, zmęczyłam się okrutnie, ale dobrze mi z tym:))

Bafinka - jak sama??? Przecież my Cię tak łatwo nie zostawimy!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry