Hej.
Zimno kobitki nie?

Nie dziwię się, że u większości wyostrzył się apetyt. Najlepiej jakbyśmy przesypiały całe dnie. Niczym niedźwiedzice. Zima, zimno, biało.Wrrr... nie cierpię tej pory roku.
Leci sobie 71 dzień diety. Za mną 10 tygodniowa walka i grzeszny weekend.

Pora się zmobilizować i zacząć dalej walczyć, ale jak ? Jak w lodówce tyle pyszności?
Wagowo niby ok.

Niby , bo po tylu % i takiej wyżerce waga bez zmian.:-) Aż podziw bierze.
mama zrób kochana betę, będziesz miała pewność.
bafinka myślę również , że można te soki.
Znalazłam przepis na budyń.Wklejam wam przepis z innego forum.
Oto on - Dukanowy budyń fiony
Na fazę P+W z racji skrobii
Przepis:
1 żółtko
5 rozkruszonych tabletek słodzika
szklanka mleka
łyżka skrobi kukurydzianej
kropelka aromatu waniliowego
Żółtko ucieramy/mieszamy ze słodzikami (zgniecionymi na proszek),
dodajemy szklankę mleka, kroplę aromatu.
Wszystko razem gotujemy mieszając.
Łyżkę skrobii kukurydzianej rozrabiamy z 2-3 łyżkami mleka.
Gdy mleko zacznie się gotować dodajemy skrobie rozmoczoną w mleku.
Chwilkę gotujemy mieszając.
Wychodzi pyszny, aksamitny, puszysty....
o niebo lepszy od torebkowego.
Porcja - jedna salaterka.