reklama

Dieta odchudzająca starającej

Witajcie Piękne.
mama05 idź kochana na betę. :tak: Te testy nie dają 100% pewności.:-(
wikulaa ale masz zapał do ćwiczeń. Brawo kobieto! Mnie nadal się doopki nie chce ruszyć.:zawstydzona/y:
Bafinka nie sama , nie sama. :no:;-):-) Zaraz napiszę co postanowiłam.:tak:
Lilith podaję Ci rękę. Też mam tak od trzech dni.:baffled: Po części przegrywam z silną wolą.:crazy: Jak wam się mieszka " na swoim"?
martolinka wielbicielka baraniny?:szok: Fuj! :sorry2: Chyba , że trafiłaś na kucharza , który jest mistrzem w przyrządzaniu baraniny.:tak:;-)



A u mnie....
68 dzień diety.

Podjęłam decyzję. :tak:

Waga do której chcę dojść , w której czułabym się dobrze to ok 55 kg. :-)
Dlatego przedłużam II fazę .:tak:
Z tym , że nie będzie to drastyczne odchudzanie, trzymanie się zasad Diety Dukana , a raz na jakiś czas grzeszenie. :sorry2:Na zgubienie kolejnych kilogramów poświęcam czas do stycznia, lutego.:tak: Nie jestem w stanie określić w jakim czasie dojdę do 55 kg. :sorry2:
Nie odmówię sobie grzeszków na pewno w Wigilię, Święta czy Sylwestra. To takie główne przewinienia. :tak::-)


A teraz chwila prawdy.:sorry2::zawstydzona/y:
Od trzech dni sięgam po niedozwolone rzeczy. Jest to czekolady kostka, ciastko ... zjadłam ( bo głupio było odmówić) łyżkę ryżu a dziś...:sorry2::zawstydzona/y:
Rano zjadłam dukanowskie śniadanko, ale potem mnie już pokusiło i włożyłam sobie maleńką łyżkę ziemniaków z sosem z 3 kawałkami maleńkimi mięska i surówką z majonezem. Na spróbowanie chwyciłam pyzę z mięsem , które gotowałam na jutro, dla rodzinki.:sorry2:O i taki obiadzicho dziś opyliłam.:zawstydzona/y:
Poprawiłam owsianką :sorry2:( otrębów dzienna dawka musi być!:-D) i do jutra zamierzam już nic nie jeść, bo mnie tak wywaliło :szok::szok::szok:
Woda, woda i tylko woda!:crazy:


Ale ja nie wiem czy to wina słońca, księżyca , czy tego, że prawie doszłam do celu i pokusiło mnie z tej radości.... :rolleyes2:a może zwyczajnie chciało mi się i już!:unsure::unsure:

Pogrzeszę dziewczynki jeszcze troszkę jutro :sorry2:;-)( bo to ostatki , raz do roku...:-p) a od poniedziałku P i biorę się znowu ostro za siebie.:tak::tak:

Od poniedziałku .;-)



Młodemu prześwietlenie wyszło dobrze. Bardzo się cieszymy! Złamanie zrasta się. :tak::-) uffff....A tak się bałam i denerwowałam.
 
reklama
Justa - pogrzeszylaś i pogrzeszysz, bo po prostu masz na to ochotę. Ja np. zamierzam jutro na obuiad zjeść makaron, no jestem jego fanką i już nie wytrzymam.Mam nadzieję do końca przyszłego tygodnia warzyć równe 60kg i będzie git, a co dalej to się zobaczy
 
czesc babeczki-my za chwile zasiadamy do kurczaka na butelce z piwem :))))juz skubnelam troche i wiem ,ze jest pysznyyyy :))

moja waga 60kg-a dzis o 5.230 dostalam @-skrzepy leca jak galareta...nie ma szans na nic-kolejny cykl przed nami...

smacznego bo pora obiadowa...nadrobie po obiedzie co napisalyscie :)
pozdrawiam i buziaki :)
 
kurczak pierwsza klasa!!!!!!!!!!! polecam!!

jak macie jeszcze jakis fajny przepis to podawać:))

WIKULA- zrob tego kurczaka,mąż tez chetnie zje-zobaczysz :)my z Tomem do tego buraczki a dzieci jeszcze ziemniaczki.
 
witam się i ja na sniadanko byla owsianka a na obiad troche zakazane bo kebab( ale sama sałatka i mięsko bez bułki) więc wyrzutów nie mam...
mama przykro mi że się nie udalo:(
justa fajnie że zostaniesz ze mną dłużej:)
powiem wam że ostatnio cały czas mnie mdli a jak coś zjem to zaraz do łazienki lece i tak się męczyłam az dzis odkryłam czemu tak.. to skutek tych tabletek które musze brać:( myślicie że organizm się przyzwyczai?? to już 5 dzien jak je biore...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry