B
bunia87
Gość
heloł 
dziś na obiadek zrobiłam tą rybkę zapiekaną,ale ze nie mialam pora to zrobiłam z papryką. też wyszło pychaśne!!
do tego sałata z pomidorkiem i chudym fera- pycha!
myśa- w I fazie nie można kakao jeszcze. niestety, ale I faza jest bardziej restrykcyjna
otręby są zalecane wręcz- 2 łyżki owsianych i 1 pszennych. z tej dziennej ilości możesz robić placuszki z serkiem wiejskim albo z tuńczykiem wg. przepisów :-)
mama- w dżemy wolno? bo mimo że są bez cukru, to jednak owoce są wogóle zakazane
one same w sobie zawierają cukier który jest zabroniony
wydaje mi się że nie można nawet przetworów owocowych bez cukru 
mi spadło kolejne 0,5kg. cieszę się, bo to oznacza, że ta pita i łyżka sossu czosnkowego nie zaszkodziły za bardzo.
a co do jogurtów owocowych- jeśli waga spada to można maks. 2 dziennie. ale jeśli stoi w miejscu, to nie wolno sobie na nie pozwalać.
wracam do kuchni- myślę o tym cieście jogurtowym, ale mam tylko 2 jajka
pożyczę jedno od sąsiada i może zrobię.
pozdrawiam

dziś na obiadek zrobiłam tą rybkę zapiekaną,ale ze nie mialam pora to zrobiłam z papryką. też wyszło pychaśne!!

do tego sałata z pomidorkiem i chudym fera- pycha!
myśa- w I fazie nie można kakao jeszcze. niestety, ale I faza jest bardziej restrykcyjna
otręby są zalecane wręcz- 2 łyżki owsianych i 1 pszennych. z tej dziennej ilości możesz robić placuszki z serkiem wiejskim albo z tuńczykiem wg. przepisów :-)
mama- w dżemy wolno? bo mimo że są bez cukru, to jednak owoce są wogóle zakazane
one same w sobie zawierają cukier który jest zabroniony
wydaje mi się że nie można nawet przetworów owocowych bez cukru 
mi spadło kolejne 0,5kg. cieszę się, bo to oznacza, że ta pita i łyżka sossu czosnkowego nie zaszkodziły za bardzo.
a co do jogurtów owocowych- jeśli waga spada to można maks. 2 dziennie. ale jeśli stoi w miejscu, to nie wolno sobie na nie pozwalać.
wracam do kuchni- myślę o tym cieście jogurtowym, ale mam tylko 2 jajka
pożyczę jedno od sąsiada i może zrobię. pozdrawiam


ale spoko, nutella mi wynagrodzi bóle i męczarniie.
rany, ale poracha. jutro to sobie normalnie kubeł nutelli zrobię 