• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Dolegliwosci ciazowe, objawy, zachcianki

Ja nie mam takiego problemu, ale obawiam się, że będę miała. Bo niestety u mnie to rodzinne, ojciec co pół roku się męczy z hemoroidami, a babcia po porodach też ma i ja mam problemy z załatwianiem się od zawsze w sumie. Taka przemiana materii genetyczna. Ostatnio moją ciocię też chwyciło i mówiła, że po urodzeniu dziecka to się zaczęło...:-(
Masakra...mam nadzieję, że ominie mnie to, w co wątpię. Czasami czuję pobolewania w pupie i się obawiam, że wyjdzie żylak.

 
reklama
Yustys to ja Cię chyba pocieszę. Ja miałam problemy z wypróżnieniem od urodzenia (wg mamy) do urodzenia własnego dziecka (wydawało mi się, że rodzinne - mama, babcia, ciotki). Ale w drugiej dobie po porodzie postanowiłam - teraz albo nigdy i się udało. A w domu dieta - najpierw mamy karmiącej potem na dobre zmieniałam pieczywo i inne rzeczy. I od 3 lat spokój. chyba nie podtrzymam rodzinnej tradycji. Tylko od słodyczy coś nie mogę się odzwyczaić...
 
ja miałam po porodzie bo dopiero po 2 tyg. poszłam do kibelka :szok: bo byłam rozcienta i bałam się że mi to wszystko się rozejdzie poszłam do lekarza i dał mi takie ampułki ale już nie pamiętam co z nimi robiłam czy piłam czy zastrzyki ale od tamtej pory spokój
 
Ja to w sumie codziennie się załatwiam i nie mam zatwardzeń a tu taki bąbel mi wyskoczył, więc się zdziwiłam. Teraz przecież ciągle jogurty, mleko i owoce jem. W aptece pani dała mi maść na razie. We wtorek gina zapytam może coś da na receptę. Jak o tym myślę, to, mam wrażenie, że mnie boli lub coś tam mi narośnie jeszcze:(bleee
 
Dziewczyny - uważajcie z tymi czopkami i maściami na hemoroidy, bo z tego co się orientuję to mało co można w ciąży brać. Ja miałam po porodzie z tym problem i jak karmiłam piersią to praktycznie wszystkie te leki były niewskazane, więc podejrzewam że w ciązy tak samo. Pamiętam, że brałam takie czopki Avenoc, które można podczas karmienia, ale efektów po tym za bardzo nie było. Ostatecznie przeszło jakoś po czasie. Dobre są nasiadówki w naparze z kory dębu - można kupić za grosze w aptece. Kora dębu jest też super po porodzie na ranę po nacięciu krocza.
 
reklama
Dziewczyny chciałam się pożalić, że jednak strasznie puchną mi nogi:(. Jeszcze niedawno pisałam, że nie jest źle, ale ostatnio A. powiedział,że nie widać mi już kostek.A skarpetki, które nie mają ciasnego ściągacza, wieczorem już mi odciskają ściągacz... A poza tym niunia mi dziś na nerw chyba naciska, bo mam średnie czucie w lewym biodrze i udzie-dziwne.Jak jeszcze niedawno nic nie dolegało, tak teraz zawsze coś.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry