sarat
Fanka BB :)
a ja sikam co chwilę no
codziennie obowiązkowow 3 pobudki. Pierwsza po 12 w nocy, psi psi, druga albo po 3 albo po 4 nad ranem, psi psi, następna około 7, psi psi... :/ ale wracam do wyrka i zasypiam jeszcze. Wkurza mnie to bo codziennie to samo, jakbym miala dzien swistaka ;P trzy razy bite musze wstac siku
w ciagu dnia tez latam jak poparzona. A co do zachcianek, troche mi przeszlo obrzydzenie w stosunku do miesa i zaczelam je jesc, choc nie powiem by mi smakowalo tak jak przed ciązą. Po prostu je jem i toleruję. Trochę mi się jobek na slodycze właczył, chyba przez to, że wiem że nie powinnam ich jeść przez moj zbyt wysoki cukier. jakis czas temu walczylam z nalogiem - pepsi i colą. Tak mi wchodzila ze az się trzeslam ze szczescia jak ja pilam
Rodzinka mnie zaczela ryputac ze przesadzam, wiec zaczelm sie ukrywac nawet
zeby sie moc napic. Teraz mi przeszlo i juz z tydzien chyba nie pilam
No i ciąglę ogólnie się boję o dzidzię, zeby tylko była zdrowa. Nie moge oglądac reklam czy flmow o chorobach dziecięcych bo zaraz się nakręcam...

