reklama

Dolegliwości ciążowe

anek m niestety lkezenie ne brzuchu odpada jak mowisz, a z pozycji bocznej nic to nie daje
śpię siedząc :)

jutro instruktorka pokaze mi dokaldnie te ciwczenia, bo trzeba dokladnie wiedziec co i jak robic aby sobie jeszcze nie zadszkodzic, rekę cwiczyc nalezy z pileczką jeżdząc po scianie, a szyję cwiczyć ale tlylko wiedzac dokladnie jak to robic
to kregosłup szwankuje niestety, znam przyapodek po za ciazowy i ciazowy i wszystko dotyczy nabytej nadwagi :(
 
reklama
cyśka czytałam że trzeba to leczyc, że to ważne. Kochana rób coś z tym a ja trzymam kciuki za was żebyś pozbyła sie tego cholerstwa.

A mi strasznie nogi puchną od trzech dni w kostkach. No i dłonie. Aż w szoku jestem :(
 
cyśka, znowu? ja się z tym uporałam, ale mi lekarz zafundował inne leczenie niż Tobie z tego co pamiętam, teraz nie mam żadnych upławów ani swędzenia, dbam tylko mocno o higienę - codziennie nowy dół piżamy, częste wymiany wkładek w ciągu dnia, oprócz prysznica wieczorem to jeszcze rano się podmywam, po każdym wypróżnieniu używam też chusteczek do higieny intymnej i raz w tygodniu lactovaginal. mam nadzieję, że już nie wróci, bo wspominam to okropnie... musisz to wyleczyć, bo ta paskudna bakteria potrafi zrobić wiele złego :/
 
munie - no niestety znowu...
Już normalnie załamana jestem...płakac mi się chce. Wiem że jeśli nie wyleczę tego świństwa do porodu to powinnam dostać w trakcie porodu antybiotyk i dziecko też powinno dostać.Ale podobno samemu trzeba dopilnować żeby dostać ten antybiotyk i dzidzia też bo lekarze często o tym zapominają.Nie wiem co z tym zrobić.Powiem w środę ginowi o tym ciekawe co powie.Ale niestety nie jest on zbyt kompetentny jak dla mnie to nie wiem czy znów go nie zmienię...tylko się załamać.A już przez chwilkę nic mi nie leciało.A teraz znów.Ciągle upławy gęstę,serowate i zielone(BARDZO OBFITE) dokładnie takie jak wcześniej...JESTEM PRZERAŻONA...

A właśnie munie zapomniała bym bo czytałam dużo o tej bakterii i okazuje się że ona bardzo często występuje bezobjawowo.A ty piszesz że już ją zaleczyłaś bo nie masz już żadnych objawów.Ale zrób sobie może posiew żeby być pewną że tego świństwa już nie masz tak wiesz, dla świętego spokoju.Chyba że już robiłaś i wyszło oki.Mam nadzieję że u Ciebie to nie wróci tak jak u mnie...
 
Ostatnia edycja:
cyśka ja miałam powtórzony wymaz jakiś czas po leczeniu i nic nie miałam już - ale kolejny raz już chyba nie będę powtarzać, bo nie mam objawów i będę miała cc, więc nie ma ryzyka, że malutka coś złapie przechodząc przez kanał rodny. moje upławy były bardziej wodniste i brązowawe, brzydko pachnące... widzę, że ta bakteria różnie się objawia. mi gin mówił, że najgorzej jak są objawy, ja wtedy jeszcze miałam zrobione badanie krwi - białko CRP, bo gin bał się, że mam już ostry stan zapalny, który mógł już głębiej się przenieść...Ale na szczęście wszystko było ok.
 
reklama
Cyśka, biedactwo, życzę, by wszystko szybko wróciło do normy. Munie, co do tego częstego podmywania, to też trzeba uważać, tak dwa razy dziennie to spoko, ale ja doszłam do takiego etapu że po każdym siusiu się podmywałam i się dziwiłam, skąd drożdżaki, itp to mnie gin opieprzył, że zabijałam własną florę bateryjną. No i wyleczyła mnie, ale leczenie zaleciła też Mężowi, bo co z tego jak my się wyleczymy a oni też są zainfekowani bezobjawowo i nas z powrotem zarażają.
Rany, właśnie przeczytałam na wikipedii o tej bakterii, Cyśka, upewnij się że lekarz odpowiednie leki Ci dobierze, bo dla Dzidzi to nie jest za dobra bakteria :szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry